W całej Polsce staną niedługo „Pocztomaty”?
Jak informuje „Rzeczpospolita”, Poczta Polska po raz kolejny podjęła starania o zastrzeżenie praw do nazwy i logo „pocztomat”. Wniosek o rejestrację tego znaku towarowego trafił już do Urzędu Patentowego RP, co oznacza początek formalnej procedury. Nie jest to jednak pierwsza próba przejęcia tej nazwy przez narodowego operatora pocztowego.
Poprzednie podejście Poczty Polskiej do zastrzeżenia „pocztomatu” miało miejsce w 2015 roku. Wtedy jednak na drodze stanął InPost, zgłaszając swój sprzeciw. Firma obawiała się, że zbyt duże podobieństwo między nazwami „pocztomat” i „paczkomat” mogłoby wprowadzać klientów w błąd. Urząd Patentowy RP przychylił się wówczas do argumentów InPostu i odmówił Poczcie Polskiej ochrony na tę nazwę.
Najwyraźniej jednak ambicje Poczty Polskiej sięgają dalej. Pod przewodnictwem prezesa Sebastiana Mikosza spółka zdecydowała się ponownie ubiegać o zastrzeżenie znaku towarowego „pocztomat”. Jeśli ekspert urzędu wyda pozytywną decyzję, a po publikacji znaku w Biuletynie Urzędu Patentowego nie pojawią się sprzeciwy, Poczta Polska uzyska wyłączne prawo do posługiwania się tą nazwą. Obecnie na rynku automatów paczkowych firma operuje pod szyldem Pocztex Automat.
Potencjalni konkurenci, w tym InPost, mają czas do 25 czerwca 2023 roku na zgłoszenie ewentualnych zastrzeżeń wobec rejestracji „pocztomatu” przez Pocztę Polską. Do tej pory do Urzędu Patentowego nie wpłynęły żadne sprzeciwy, ale sytuacja może jeszcze ulec zmianie. Batalia o nazwę „pocztomat” to nie tylko spór o prawa do znaku towarowego, ale także starcie dwóch gigantów na rynku usług kurierskich i logistycznych w Polsce. Zarówno Poczta Polska, jak i InPost intensywnie rozwijają swoje sieci automatów paczkowych. Ostateczne rozstrzygnięcie w sprawie rejestracji znaku towarowego „pocztomat” będzie miało znaczący wpływ na układ sił w branży. Jeśli Poczta Polska odniesie sukces, zyska silne narzędzie w walce o klientów.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
