W poniedziałek może zabraknąć personelu medycznego

Dodatkowe obostrzenia wprowadzane przez rząd, wynikają z rosnącej w ogromnym tempie, liczbie osób zakażonych koronawirusem. W tej sytuacji cały personel medyczny pracuje na najwyższych obrotach. Może się jednak okazać, że w momencie kiedy każdy pracownik jest potrzebny, pojawią się ogromne luki kadrowe. 

Fot. Shutterstock

Przejście uczniów klas początkowych na nauczanie online, może skutkować brakami personelu medycznego w szczytowej fazie trzeciej fali pandemii.

W całym kraju wielu pracowników szpitala stanie przed trudnym wyborem. Spora część będzie musiała zrezygnować z dyżurów i podjąć opiekę nad dziećmi. Szpitale już narzekają na braki kadrowe, a od poniedziałku to może być już dramatycznym problemem.

Dla personelu medycznego to będzie ciężka decyzja, również pod względem finansowym. Pracując otrzymują bowiem dodatek covidowy, przechodząc na zasiłek opiekuńczy, otrzymają tylko 80% wynagrodzenia. Nie wiadomo jeszcze ilu pracowników zdecyduje się na np. zatrudnienie opiekunki. Pamiętajmy, że nie wszyscy pracownicy szpitala otrzymują dodatek covidowy, jak np. salowe czy kierowcy karetek.

Dodatkowo masowe przejście na L4 zapowiedzieli lekarze rezydenci. To wynik zmiennych decyzji Ministerstwa Zdrowia o Państwowym Egzaminie Specjalizującym. Rezydenci zapowiedzieli formę protestu właśnie w postaci masowych zwolnień lekarskich.

W poniedziałek w wielu szpitalach, braki kadrowe mogą wywołać prawdziwy kryzys.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c