W ten sposób Polacy muszą oszczędzać podczas inflacji
W pierwszych miesiącach tego roku, platformy takie jak Allegro, OLX lub Vinted odnotowały dwucyfrowy wzrost liczby ofert i dokonanych zakupów. Kupujemy rzeczy z drugiej ręki, bo coraz częściej nie stać nas na nowe

Fot. Pixabay
Jak informowała „Rzeczpospolita”, w pierwszym kwartale bieżącego roku liczba ogłoszeń na platformie OLX oznaczonych jako „używane” wzrosła w ujęciu rocznym o 12 procent. Natomiast dane GUS pokazują, że sprzedaż internetowa w ostatnich miesiącach spadła, jednak tylko w przypadku towarów nowych. Polacy coraz częściej kupują rzeczy z drugiej ręki.
„Wzrost liczby osób umieszczających ogłoszenia to wyraźny sygnał, że spora grupa Polaków traktuje sprzedaż używanych przedmiotów jako sposób na dodatkowy zarobek. Przemawia za tym też fakt, że rośnie również udział ogłoszeń bezpłatnych” – podawał dla „Rzeczpospolitej” Konrad Grygo, analityk biznesowy OLX.
Dodał on, że Polacy nie chcą rezygnować z zakupów, lecz w związku z trudną sytuacją ekonomiczną, z większą uważnością analizują zakupy przedmiotów, które nie są artykułami pierwszej potrzeby. Dane Dun & Bradstreet ukazują ponadto, że na popularności znów zyskują towary z drugiej ręki, głównie ubrania.
Portal money.pl podaje, że zakupy w sklepach z odzieżą używaną – second-handach robi już więcej niż co drugi Polak, mimo, że kilka lat w takich miejscach kupował mniej niż co trzeci.

Psycholog, dziennikarka i ekspertka ds. społecznych. Absolwentka psychologii na Uniwersytecie SWPS oraz malarstwa i scenografii w Wyższej Szkole Artystycznej (WSA). W redakcji łączy wiedzę o mechanizmach ludzkiej psychiki z artystyczną wrażliwością na otoczenie. Specjalizuje się w tematach dotyczących psychologii, problemów mieszkańców oraz warszawskiej kultury. W swoich tekstach analizuje zjawiska społeczne, tłumacząc, jak zmiany w mieście wpływają na dobrostan i codzienne życie Polaków.