Warszawa znów zamyka ważną trasę w centrum. Będą utrudnienia, także dla kierowców jadących przez stolicę

Od piątkowego wieczoru do niedzieli w rejonie skrzyżowania Alej Jerozolimskich z ulicą Marszałkowską zniknie ruch tramwajowy – to już drugi taki przestój w tym samym miejscu od czerwca. Powodem jest wymiana krzyżownic, bez których kolejny etap wielkiego remontu torowiska w centrum się nie obędzie. Zmiany odczują też kierowcy, którzy tędy tylko przejeżdżają.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Taśma zagradzająca wjazd.
Taśma zagradzająca wjazd. | Fot. Warszawa w Pigułce.

Drugi raz w tym samym miejscu. Dlaczego Marszałkowska traci tramwaje?

W weekend, 25 i 26 lipca, na skrzyżowaniu Alej Jerozolimskich z Marszałkowską ekipy Tramwajów Warszawskich wymienią krzyżownice, czyli elementy, w których fizycznie krzyżują się szyny obu tras. Wymiana wymaga jednoczesnego wstrzymania ruchu w dwóch relacjach naraz, więc przez cały weekend na Marszałkowskiej nie pojawi się żaden skład. Identyczna operacja odbyła się już w długi weekend 6-7 czerwca, tym razem jednak bez dodatkowego dnia wolnego w tle. Terminy poszczególnych etapów spółka od początku planowała tak, by trafiały w okresy relatywnie mniejszego ruchu samochodowego w centrum, ale przy pięciu różnych lokalizacjach do przebudowy nie za każdym razem udaje się to pogodzić z kalendarzem wydarzeń w mieście.

Pasażerowie linii 9, 22 i 24 muszą liczyć się z tym, że składy kończą trasę na placu Starynkiewicza. Linia 25 jest zawieszona od końca maja, a jej rolę częściowo przejęła uruchomiona na czas remontu linia 79, kursująca z Gocławka przez Pragę, trasę W-Z, Marszałkowską i Filtrową aż do pętli przy Alei Krakowskiej. Między placem Narutowicza a rondem Waszyngtona jeździ dodatkowo linia zastępcza Z9, w godzinach szczytu nawet co dwie minuty. Częściej niż zwykle, bo co 7,5 minuty, kursuje też autobus 158.

To nie pierwsze w tym miesiącu zamknięcie w tej okolicy. Dopiero w poniedziałek, 20 lipca, kierowcy odzyskali przejezdność wyremontowanego fragmentu Alej Jerozolimskich na Ochocie, od placu Zawiszy do ulicy Sokołowskiego „Grzymały”. Ten odcinek zamykano dwukrotnie, w dwa kolejne weekendy – 11-12 i 18-19 lipca – na czas frezowania i układania nowej nawierzchni. Objazd prowadził wtedy ulicą Grójecką do Kopińskiej i Sokołowskiego „Grzymały”.

Sześć kilometrów szyn zużytych nawet w 90 procentach

Remont, który wystartował 30 maja, obejmuje 6 kilometrów pojedynczego toru między placem Starynkiewicza a rondem de Gaulle’a, częściowo także wiadukt mostu Poniatowskiego. To najbardziej obciążona trasa tramwajowa w mieście – w szczycie jeździ tędy do 90 składów na godzinę, licząc oba kierunki. Fragment między Emilii Plater a rondem Dmowskiego nie był remontowany od 1998 roku, przez co tramwaje musiały ograniczać prędkość miejscami nawet do 10 kilometrów na godzinę.

Oprócz Marszałkowskiej do przebudowy wyznaczono jeszcze cztery przejazdy przez tory – na rondzie Czterdziestolatka (13-14 czerwca), na Kruczej (27 czerwca-5 lipca), na rondzie de Gaulle’a (6-12 lipca) oraz przy Emilii Plater. Ten ostatni ruszył w nocy z 12 na 13 lipca i ma się skończyć jeszcze przed końcem miesiąca. Do tego czasu skręt z Alej Jerozolimskich w Emilii Plater jest niemożliwy, a zalecany objazd prowadzi Aleją Jana Pawła II do Świętokrzyskiej.

Cała tegoroczna kampania remontowa Tramwajów Warszawskich to około 12,5 kilometra torów w całym mieście, a jej budżet sięga niemal ćwierć miliarda złotych – same naprawy torowisk to około 140 mln zł. Rekord ma paść w 2027 roku, kiedy do remontu trafi już 13,5 kilometra sieci, między innymi torowisko na Grochowskiej. Prace w Alejach Jerozolimskich to więc pojedynczy, choć największy, element znacznie szerszego planu.

Latem remontowane są też inne trasy – Grójecka, Aleja „Solidarności” oraz Puławska, gdzie od sierpnia ruch zostanie wstrzymany na odcinku od pętli Metro Wilanowska do pętli Wyścigi. Kierowcy poruszający się po mieście muszą więc liczyć się z utrudnieniami w kilku miejscach jednocześnie, nie tylko w Śródmieściu.

Rondo Dmowskiego i rondo de Gaulle’a mają w ogóle zniknąć

Obecny remont torowiska to dopiero fragment większych zmian planowanych w tej części Śródmieścia. W ramach osobnego, wieloletniego projektu przebudowy tak zwanej linii średnicowej władze miasta zapowiadają likwidację rond Dmowskiego i de Gaulle’a – w ich miejscu mają powstać zwykłe skrzyżowania z kompletem naziemnych przejść dla pieszych. Ten projekt nie jest jeszcze realizowany równolegle z obecnym remontem torów i nie ma ustalonego terminu startu, ale pokazuje, że centrum stolicy czekają zmiany na dłuższą metę, nie tylko te odczuwalne w ten weekend.

Remont miał się skończyć 3 sierpnia. Jest ryzyko poślizgu

Jak powiedział wiceprezes Konrad Niklewicz z Tramwajów Warszawskich w rozmowie z portalem portalsamorzadowy.pl, remont torowiska w Alejach Jerozolimskich jest pilny i nie było możliwości dłużej go odkładać, wiąże się jednak z ryzykiem przesunięcia terminu zakończenia prac. Firma dostarczająca urządzenia wyrównawcze do torowiska zasygnalizowała spółce, że część zamówionego sprzętu może nie dotrzeć do końca lipca – dlatego Tramwaje Warszawskie zawczasu wystąpiły o zgodę na pracę jeszcze przez dwa sierpniowe weekendy.

Do tego doszła kolejna komplikacja. Jak ustalił portal muratorplus.pl, kontrole wykazały, że infrastruktura na moście Poniatowskiego jest w gorszym stanie, niż wcześniej zakładano. Nowy, ostateczny termin zakończenia całego przedsięwzięcia na razie nie został podany – trwają analizy skali koniecznych napraw. W pierwotnym zakresie robót uwzględniono już wymianę dylatacji na wiadukcie mostu, jednak odkryte usterki mogą oznaczać, że sam ten fragment inwestycji potrwa dłużej, niż zakładano na starcie.

Kto naprawdę odczuje utrudnienia w stolicy?

To nie jest problem wyłącznie mieszkańców Ochoty czy Śródmieścia. Aleje Jerozolimskie i most Poniatowskiego to jedna z niewielu tras łączących zachodnią część centrum z Pragą, więc objazdy i zmiany w rozkładach dotykają też kierowców, którzy tylko przejeżdżają przez stolicę w drodze na wschód lub zachód od Wisły, bez zamiaru zatrzymywania się w centrum. W weekendowe wieczory, gdy w mieście trwają imprezy plenerowe, kolejki na trasach objazdowych bywają wyraźnie dłuższe niż zwykle. Kierowcy jadący z Ochoty w stronę Pragi mogą zamiast przez Marszałkowską pojechać trasą W-Z, tą samą, po której w weekend zastępczo poruszać się będzie linia autobusowa 79.

Same prace przy krzyżownicach nie zmieniają układu drogowego – zapewnia spółka – a na torowisku ma zostać utrzymana twarda nawierzchnia, żeby mogły po niej jeździć karetki dojeżdżające między innymi do szpitala przy Lindleya. To ustępstwo wynegocjowało pogotowie ratunkowe jeszcze przed rozpoczęciem robót.

Co to oznacza dla Ciebie? Sprawdź, jak ominąć utrudnienia w ten weekend

  • Trasę przez Marszałkowską w rejonie Alej Jerozolimskich omijaj od piątkowego wieczoru, 25 lipca, do wczesnego poniedziałku – przez cały ten czas nie kursują tu żadne tramwaje.
  • Jadąc na Pragę, wybierz trasę W-Z lub most Świętokrzyski zamiast przejazdu przez Marszałkowską – to najkrótszy sposób na ominięcie robót.
  • Pasażerowie linii 9, 22 i 24 kończą trasę na placu Starynkiewicza – stamtąd dalej pojedziesz linią 79 lub zastępczą Z9.
  • Skręt w Emilii Plater z Alej Jerozolimskich pozostaje zamknięty do końca lipca – jedyny objazd to Aleja Jana Pawła II i dalej Świętokrzyska.

Terminy kolejnych zamknięć warto na bieżąco sprawdzać w komunikatach ZTM i Tramwajów Warszawskich – z uwagi na sygnalizowane ryzyko poślizgu w harmonogramie mogą się jeszcze zmienić, a spółka zapowiada możliwość dodatkowych prac również w sierpniu.

Kierowcy jadący przez Warszawę tranzytem, bez celu w samym centrum, najwięcej zyskają na ominięciu Śródmieścia w ten weekend – trasy po obwodzie miasta pozwolą ominąć skrzyżowanie Marszałkowskiej z Alejami Jerozolimskimi.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl