Wiatrakowiec robił się koło lotniska i stanął w ogniu. Ranni, akcja ratunkowa, służby na miejscu
Lekki statek powietrzny rozbił się w południe na lądowisku w Baranowie w powiecie grodziskim. Wiatrakowiec stanął w ogniu tuż po uderzeniu w ziemię. Obie osoby na pokładzie przeżyły i trafiły do szpitala.

Maszyna spadła i zajęła się ogniem
Do zdarzenia doszło około godziny 12:20 na lądowisku przy ulicy Okopowej w Baranowie. Wiatrakowiec – lekki statek powietrzny zbliżony konstrukcją do śmigłowca – spadł na ziemię i natychmiast zajął się ogniem. Gdy na miejscu pojawiły się pierwsze zastępy straży pożarnej z Komendy Powiatowej PSP w Grodzisku Mazowieckim, maszyna była już całkowicie objęta płomieniami. Strażacy podjęli działania gaśnicze wobec jej pozostałości.
Dwie ranne osoby – przytomne i poza wrakiem
Obie osoby podróżujące wiatrakowcem znajdowały się poza maszyną i były przytomne w chwili przyjazdu służb. Ratownicy medyczni udzielili im pomocy na miejscu, po czym obie zostały przewiezione do szpitala. Stan poszkodowanych nie jest na razie znany.
Komisja lotnicza ustali przyczyny
W kulminacyjnym momencie akcji na lądowisku pracowało pięć zastępów straży pożarnej. Po godzinie 13:30 teren zabezpieczał już tylko jeden zastęp – do czasu zakończenia pracy policji oraz Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. To właśnie PKBWL przeprowadzi dochodzenie i ustali okoliczności oraz przyczyny katastrofy. Lądowisko przy ulicy Okopowej pozostaje wyłączone z użytkowania na czas czynności prowadzonych przez służby.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.