Wiedziałeś? Od 18 marca nowe obostrzenia i surowy zakaz. Będą nielegalne, zarówno w bloku, jak i w domu. Musisz mieć wielką działkę

Wielu ludzi nie wie, że trzymanie ich w domu jest po prostu nielegalne praktycznie we wszystkich dużych miastach. W centrum to w ogóle niemożliwe, a na obrzeżach musisz mieć dużą działkę. Teraz będzie jeszcze trudniej, bo 18 marca wchodzą obostrzenia.

Grafika poglądowa (generowana automatycznie przy użyciu Gemini)

Bez sprzedaży to bez papieru – ale nie w nieskończoność

Wielu ludzi trzyma kury na podwórku. Są nawet ozdobne gatunki, które nie dość, że znoszą jaja to pięknie wyglądają. Ale okazuje się, że kura to nie kanarek i… wymagane są formalności. Mało tego, w mieście będzie nielegalna.

W Polsce działa rejestr zakładów utrzymujących drób. Muszą się w nim znaleźć wszyscy, którym nadano Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny w związku z posiadaniem co najmniej jednej kury, kaczki, kaczki piżmowej, gęsi, gęsi garbonosej, indyka, przepiórki japońskiej, perlicy, strusia lub co najmniej jednego jaja wylęgowego tych gatunków. Przepisy są jednoznaczne – nawet niewielka hodowla, z której jajka trafiają do sprzedaży, wymaga zgłoszenia. Kilka kur na podwórku może oznaczać obowiązek rejestracji, jeśli produkty z nich są wprowadzane do obrotu.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja hodowców, którzy trzymają drób wyłącznie na własny użytek. Przepisy Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa nie nakładają na nich obowiązku rejestracji. Co istotne – ARiMR nie określa ani minimalnej, ani maksymalnej wielkości takiej hodowli.

Jest jeden bezwzględny warunek: drób ani jajka nie mogą być sprzedawane. Produkty z takiej hodowli nie mogą trafić do obrotu handlowego. Jak podkreślił Paweł Marcinkowski, Powiatowy Lekarz Weterynarii: Niestety osoba taka nie może sprzedać ani drobiu, ani jajek – jak sama nazwa wskazuje – hodowla na własne potrzeby.

Jeśli właściciel przydomowego kurnika chce legalnie sprzedawać jaja, musi zgłosić sprzedaż bezpośrednią albo prowadzić Rolniczy Handel Detaliczny u Powiatowego Lekarza Weterynarii.

Magiczna liczba 350 – od tej chwili zaczyna się biurokracja

Choć hodowla na własny użytek nie podlega rejestracji, istnieje istotny próg liczbowy. Może ona obejmować maksymalnie 349 sztuk drobiu. Po przekroczeniu 350 sztuk pojawia się obowiązek zgłoszenia do ARiMR.

Wymóg ten wynika z przepisów weterynaryjnych oraz ustawy z dnia 4 listopada 2022 roku o systemie identyfikacji i rejestracji zwierząt. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 23 grudnia 2022 roku (Dz.U. 2023 poz. 2829), obowiązek zgłoszenia dotyczy podmiotów prowadzących zakłady drobiu utrzymujące nie mniej niż:

  • 350 kur niosek lub 500 brojlerów kurzych
  • 100 kaczek lub kaczek piżmowych
  • 100 gęsi lub gęsi garbonosych
  • 100 indyków
  • 350 przepiórek japońskich

Celem regulacji jest skuteczniejsze zwalczanie chorób zakaźnych, które w ostatnim czasie poważnie dotykają krajowe stada. Tylko w styczniu 2026 roku wykryto ponad 20 ognisk rzekomego pomoru drobiu, co zmusiło do utylizacji około 1,6 mln zwierząt.

Warszawa mówi: nie w centrum, nie na małej działce

Rok 2026 przynosi więc jasny sygnał: nawet przydomowy kurnik może podlegać przepisom. Ale na tereny miejskie czekają dodatkowe pułapki – i to bez względu na to, ile ptaków ktoś chce hodować.

W większości dużych miast, w tym w Warszawie, obowiązują regulaminy porządkowe, które drastycznie ograniczają możliwość trzymania drobiu. Regulamin utrzymania czystości i porządku miasta stołecznego Warszawy zakazuje utrzymywania drobiu na terenach wyłączonych z produkcji rolnej – a takim jest większość gruntów w obrębie miasta.

Co więcej, warszawski regulamin wprowadza dodatkowy wymóg: zakazuje utrzymywania drobiu na nieruchomościach zabudowy jednorodzinnej o powierzchni działki poniżej 1000 m2. To oznacza, że nawet na dużej posesji na Mokotowie czy Ursynowie hodowla kur może być nielegalna.

W praktyce oznacza to, że nie można legalnie trzymać dwóch kur i koguta na niewielkiej działce w centrum Warszawy – nawet jeśli jajka są tylko na własne potrzeby. Podobne przepisy obowiązują w Poznaniu, Krakowie i innych dużych miastach. Mandat i nakaz likwidacji hodowli mogą przyjść nawet wtedy, gdy sąsiedzi nie mają zastrzeżeń.

Kiedy miasto odpuści?

Teoretycznie na terenach wiejskich i w małych miejscowościach problem nie istnieje – tam większość gruntów to pola lub grunty leśne, na których hodowla drobiu jest naturalną częścią krajobrazu. Ale już na przedmieściach dużych miast sytuacja się komplikuje.

Przed rozpoczęciem hodowli trzeba sprawdzić lokalny regulamin porządkowy w urzędzie miasta lub gminy. Niektóre gminy wprowadzają całkowity zakaz hodowli drobiu na terenach wyłączonych z produkcji rolnej, inne dopuszczają mini-hodowle, ale tylko na dużych posesjach.

Od 18 marca rygor jak w fabryce – i to bez względu na wielkość stada

Nowe rozporządzenie w sprawie dodatkowych środków zwalczania chorób u drobiu wchodzi w życie 18 marca 2026 roku. Ministerstwo podkreśla, że większość wymogów to kontynuacja dotychczasowych przepisów z rozporządzeń z 2022 i 2025 roku. Ale diabeł tkwi w szczegółach – i tym razem szczegóły dotyczą każdego hodowcy.

Przepisy są jasne: niezależnie od tego, czy ktoś ma 20 kur na własne potrzeby, czy wielotysięczne stado, pewne zasady są uniwersalne. Rozporządzenie kładzie przede wszystkim nacisk na izolację drobiu od środowiska zewnętrznego.

Woda i pasza – tylko pod kontrolą

Drobiu nie wolno poić wodą ze stawów, jezior czy rzek – wód powierzchniowych, do których mają dostęp dzikie ptaki. To autostrada dla wirusów. To samo tyczy się karmienia – pasza i woda muszą być podawane wewnątrz budynków lub w miejscu szczelnie osłoniętym. Chodzi o to, by dziki wróbel czy gołąb nie dziobał z tego samego koryta co domowa kura.

Polowanie? Potem 48 godzin przerwy

Przepis jest jasny: jeśli ktoś brał udział w polowaniu na ptactwo łowne, przez 48 godzin nie ma wstępu do kurnika ani do czynności związanych z obsługą drobiu. Bezwzględnie zakazane jest też wnoszenie na teren gospodarstwa zwłok lub tusz dzikich ptaków.

Codzienna kontrola – obowiązek na stałe

Konieczna jest codzienna lustracja stada. Hodowcy muszą szczególnie zwracać uwagę na niepokojące objawy, takie jak:

  • apatia, brak apetytu
  • nagły spadek nieśności
  • objawy nerwowe – drgawki, skręty szyi, paraliż nóg i skrzydeł, niezborność ruchów
  • problemy oddechowe, kaszel, wydzielina z nosa
  • obrzęk głowy, sinica grzebienia i dzwonków

Jeśli takie objawy się pojawią, hodowca ma obowiązek natychmiast zgłosić to organom weterynaryjnym lub lekarzowi weterynarii.

Kaczki i gęsi – osobno od reszty

Rozporządzenie nakazuje, by kaczki i gęsi trzymać w izolacji od innych gatunków drobiu – chyba że trzyma się je stale w zamknięciu. Dla drobiu wolnowybiegowego kluczowe jest to, by wybieg był tak zabezpieczony, by zminimalizować kontakt z dzikim ptactwem.

Maty dezynfekcyjne – standard bez kompromisów

Maty dezynfekcyjne przed wejściami do kurników to nadal standard. Hodowcy muszą również stosować odzież ochronną i obuwie ochronne przeznaczone do użytku wyłącznie w danym budynku. Sprzęt i narzędzia używane do obsługi drobiu trzeba oczyszczać i odkażać przed każdym użyciem.

Szczepienia indyków i kur – nowy obowiązek od marca

Projekt rozporządzenia, zgodnie z informacjami portalu Agrofakt, wprowadza również obowiązek szczepień indyków i kur przeciwko rzekomemu pomorowi drobiu w stadach komercyjnych oraz wylęgarniach. To element walki z epidemią, która w ostatnich miesiącach niszczy kolejne gospodarstwa.

Nowe wymogi bioasekuracji obejmują też obowiązkowe wyposażenie w maty i niecki dezynfekcyjne, wydzielenie kontenerów na padły drób oraz stałe utrzymywanie zapasu środków odkażających. Hodowcy muszą również prowadzić rozbudowaną dokumentację oraz opracować plan bioasekuracji.

Co zrobić, żeby uniknąć problemów

Sprawdź regulamin porządkowy – zanim założysz kurnik, idź do urzędu miasta lub gminy i sprawdź, czy lokalne przepisy na to pozwalają. W większości dużych miast hodowla drobiu na małych działkach jest zabroniona.

Zmierz swoją działkę – w Warszawie i innych dużych miastach hodowla drobiu jest dozwolona tylko na działkach powyżej 1000 m2. Jeśli masz mniej, możesz dostać mandat.

Nie sprzedawaj jajek bez zgłoszenia – jeśli chcesz sprzedawać jajka z przydomowego kurnika, musisz zgłosić sprzedaż bezpośrednią lub prowadzić Rolniczy Handel Detaliczny u Powiatowego Lekarza Weterynarii. Bez tego każda transakcja jest nielegalna.

Pilnuj limitu 349 sztuk – jeśli masz więcej niż 349 kur niosek (lub 500 brojlerów), musisz zarejestrować się w ARiMR. Najpierw trzeba uzyskać Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny od Powiatowego Lekarza Weterynarii.

Przygotuj się na nowe wymogi bioasekuracji – od 18 marca obowiązują nowe rygory dotyczące izolacji drobiu, karmienia, pojenia i codziennego monitoringu zdrowia. Pasza i woda muszą być zabezpieczone przed dostępem dzikich ptaków. Konieczne są maty dezynfekcyjne przed wejściami do kurników.

Lustruj stado codziennie – jeśli zauważysz niepokojące objawy (apatia, problemy oddechowe, objawy nerwowe, spadek nieśności), natychmiast zgłoś to organom weterynaryjnym. To obowiązek.

Nie lekceważ sąsiadów – nawet jeśli przepisy formalnie pozwalają na hodowlę, sąsiad może zgłosić hałas, zapach lub inne uciążliwości. W wielu przypadkach to właśnie skargi sąsiadów uruchamiają kontrole.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl