„Wielka Księga Siusiaków” i „Wielka Księga Cipek” wycofane z bibliotek w Ursusie
Jak dowiedziała się Stołeczna Gazeta „Wielka Księga Siusiaków” i „Wielka Księga Cipek” zostały wycofane z bibliotek w Ursusie po licznych protestach mieszkańców. Co jest takiego w tych książkach, że mieszkańcy chcieli usunięcia ich z listy dostępnych tytułów?

Wycofania książek ze wszystkich bibliotek domagała się jeszcze w 2013 roku posłanka Prawa i Sprawiedliwości Izabela Kloc. W argumentacji napisała, że książka „propaguje rozwiązłość i patologiczny model rodziny, niszczy niewinność i sprowadza ciało do przedmiotu użycia seksualnego.” Czy jest tak w istocie?
Książki opisane są, jako lektury dla dzieci od 10 lat wzwyż, choć już na pierwszej stronie widnieje napis, że mogą one obrażać uczucie religijne. Chłopcy dowiedzą się z nich np. jak inaczej nazwać swój organ płciowy. Podawane są różne przykłady, m.in. drut, fajfus bądź… Adolf. Jest też słowo penis w innych językach rozdział o masturbacji, zakładaniu prezerwatyw i ciekawostki, jak np. o tym, że mężczyźni wydalają podczas całego życia 55 litrów nasienia. Dziewczęta dowiedzą się natomiast m.in. jak znaleźć punkt G i co to tak naprawdę jest oraz jak radzić sobie z miesiączką.
Co o tym sądzicie?
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.