Wpadła do 5-metrowej studni! Funkcjonariusze byli w szoku, kiedy zbadali jej trzeźwość

Trzynasty przyjmowany przez niektórych jest jako dzień pechowy okazał się szczęśliwy dla 51-latki. Kobieta może mówić o wielkim farcie, gdyż została wydobyta z 5 metrowej studni, do której wpadła kilkanaście minut wcześniej. Pobiła też swoisty rekord w wypitym alkoholu.

Fot. Pixabay

Kilka minut przed godziną 16:00 w rejonie ulicy Rzymowskiego na warszawskim Mokotowie 51-latka spotkała się z dwoma znajomymi.

W trakcie dyskusji przy mocniejszych trunkach postanowiła przysiąść na arkuszu blachy. Nie spodziewała się jednak, że w ten sposób ktoś zabezpieczył otwór do betonowej studni. Blacha wygięła się pod jej ciężarem ciała i spadła ona 5 metrów w dół. Jej koledzy zawiadomili strażaków pożarnych po chwili na miejsce przyjechali też mundurowi.

Poszkodowana została wydobyta z dna betonowych kręgów i przewieziona do szpitala przez załogę pogotowia ratunkowego. Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce, żeby nie doszło do podobnych wypadków i skontaktowali się z dyżurnym m.st. Warszawy w celu trwałego zabezpieczenia studni do czasu ustalenia administratora miejsca.

Następnie pojechali do szpitala ustalić obrażenia 51-latki. Lekarze byli zaszokowani, że po takim upadku kobieta nie odniosła najmniejszych uszkodzeń ciała. Równie zaskoczył ich wynik trzeźwości badanej. Miała ponad 4,5 promila alkoholu w organizmie.

Teraz funkcjonariusze ustalają czy miejsce, w którym doszło do wypadku było właściwie zabezpieczone i kto jest za to odpowiedzialny.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.