Wypraszają go, bo myślą, że jest pijany. Prawda jest smutniejsza [LIST DO REDAKCJI]

Na naszej grupie „Warszawa. Mieszkańcy Warszawy i Okolic”, napisał do nas Pan Paweł. Spotyka się on często z niemiłymi sytuacjami, ponieważ ludzie myślą, że jest pod wpływem alkoholu. Prawda jest jednak dużo smutniejsza, bo mężczyzna jest chory.

Fot. Pixabay

„Pierwszego dnia pobytu w Polsce podczas festynu spadających gwiazd załoga karetki pogotowia odmowila mi pomocy, ponieważ mój wygląd wskazywał im na stan nietrzeźwości” – pisze Pan Paweł.

„Po dwoch tygodniach Pan na kasie w Leclercu odmówił mi sprzedaży alkoholu/ ginu na prezent ze wzgledu ma to, ze według niego za dużo wypiłem.

Dzisiaj na stacji metra Slodowiec pan z obsługi metra chciał mnie wyrzucić z toalety dla niepełnosprawnych bo w jego ocenie jestem pospolitym pijaczkiem.

Jestem po udarze, od ponad pół roku nie wypiłem nawet lyka piwa. Czy dopiero jak umre to nie będę musiał udowadniać nikomu swojego stanu trzeźwości, czy i po śmierci ktoś stwierdzi zgon na skutek przepicia?

W życiu nie oczekuje żadnej litosci ani nawet empatii. Ogarnijcie sie tylko czasami ludzie i nie zakładajcie z góry, że każdy z błędnym wzrokiem to alkoholik. Mam dość udowadniania, że nie jestem wielbłądem”.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.