Wyrok w sprawie Igora Stachowiaka. Kara wstrząsnęła ojcem
We Wrocławskim sądzie zapadł wyrok ws. Igora Stachowiaka. Policjanci, którzy znęcali się nad zatrzymanym chłopakiem zostali skazani. Kara wstrząsnęła ojcem, który zapowiada dalszą walkę.
Oskarżonym, byłym już policjantom zarzucono przekroczenie uprawnień i znęcanie się nad zatrzymanym.
Łukasz R., który użył paralizatora w stosunku do zatrzymanego otrzymał karę 2,5 roku więzienia. Ma też zapłacić 15 tys. zł. rodzinie Igora Stachowiaka. Pozostali zatrzymani Paweł G., Paweł P. i Adam W. zostali skazani na dwa lata pozbawienia wolności i 10 tys. zł.
Ojciec wyszedł z sali i nie ukrywał rozgoryczenia z wyroku. Zebranym dziennikarzom przekazał, że zamierza walczyć dalej i ma nadzieję, że na wokandę trafi sprawa nieumyślnego spowodowania śmierci.
Mecenas Maria Radziejowska, przedstawicielka rodziny Igora Stachowiaka, mówiła, że mężczyźni ani razu nie okazali skruchy w związku ze śmiercią mężczyzny, a przebieg swojej interwencji uznali za prawidłowy.
Igor Stachowiak zmarł został zatrzymany, bo jak mówił operator monitoringu wyglądał na pobudzonego i przypominał poszukiwanego mężczyznę.
Podczas zatrzymania doszło do szarpaniny i użycia wobec niego paralizatora. Kolejny raz rażono go już na komendzie. Niedługo potem chłopak stracił przytomność i zmarł. Według lekarzy przyczyną była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa. Dodali, że mężczyzna był pod wpływem środków odurzających, co w połączeniu z rażeniem paralizatorem doprowadziło do niewydolności.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
