Wyrzucał śmieci pod przystankiem. Złapali go, bo…

Kilka plastikowych worków z odpadami komunalnymi, wśród nich m.in. plastikowe butelki po mleku i jogurtach, łubianka po truskawkach oraz… dokument, który doprowadził strażników do właściciela wyrzuconych na chodnik śmieci. Dane umieszczone na rachunku pomogły strażnikom miejskim odnaleźć osobę, która regularnie podrzucała gromadzone przez siebie odpady w okolice przystanku komunikacji miejskiej.

Fot. Straż Miejska

Fot. Straż Miejska

W okolicy przystanku komunikacji miejskiej przy ul. Tatarskiej, strażnicy miejscy z Referatu ds. Kontroli Środowiska zauważyli porozrzucane odpady komunalne. Wśród śmieci funkcjonariusze znaleźli rachunek z adresem posesji. Udali się pod wskazane na rachunku miejsce.

„Zaskoczony użytkownik posesji w rozmowie z nami przyznał się, że od dłuższego czasu wyrzuca gromadzone śmieci na chodnik, w okolice pobliskiego przystanku komunikacji miejskiej. Przyznał, że pozbywa się śmieci w drodze do pracy. Na podstawie upoważnienia wydanego przez Prezydenta m. st. Warszawy, sprawdziliśmy sposób gospodarowania i pozbywania się odpadów komunalnych z terenu działki. Ustaliliśmy, że mieszkaniec posesji nie złożył deklaracji dotyczącej odbioru odpadów, a co za tym idzie – działka nie jest wyposażona w pojemniki na śmieci” – mówi Anna Krzeczkowska, Kierownik Referatu ds. Kontroli Środowiska w Oddziale Ochrony Środowiska Straży Miejskiej m. st. Warszawy.

Śmieci z przystanku zostały uprzątnięte przez służby miejskie, które powiadomili funkcjonariusze. Wobec użytkownika działki zastosowano sankcje przewidziane prawem. Zobowiązano go również do złożenia deklaracji dotyczącej odbioru odpadów.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c