Wzrost kar za niezłożenie deklaracji w 2024: Ostatnie dwa tygodnie na zgłoszenie
W 2024 roku obowiązują nowe, znacznie wyższe kary za niezłożenie deklaracji podatkowych. Zostały tylko dwa tygodnie na dopełnienie formalności, a niewiedza o obowiązku nie zwalnia z odpowiedzialności. Zmiany te dotyczą tzw. „podatku dla kupujących”, który obejmuje coraz więcej używanych przedmiotów codziennego użytku, nabywanych często przez portale ogłoszeniowe.
W obliczu zbliżającego się terminu na złożenie deklaracji podatkowych w 2024 roku, podatnicy muszą zmierzyć się z nową rzeczywistością: znacznie wyższymi karami za brak zgłoszenia. Zostały już tylko dwa tygodnie na dopełnienie obowiązków, a eksperci podkreślają, że niewiedza o zmianach w prawie nie zwalnia z odpowiedzialności.
Zmiany te dotyczą przede wszystkim tzw. „podatku dla kupujących”, który z roku na rok rozszerza swoje „zasięgi”. Dotyczy on używanych przedmiotów codziennego użytku, które są kupowane na portalach ogłoszeniowych. Wzrost kar w 2024 roku jest odpowiedzią na rosnącą liczbę transakcji dokonywanych w ten sposób, a także na próby unikania opodatkowania.
Eksperci z Auto Świata podkreślają, że konsekwencje niewypełnienia obowiązku mogą być dotkliwe. Kary finansowe wzrosły znacząco na początku 2024 roku, co ma zniechęcić do omijania przepisów podatkowych. Jednocześnie, wskazuje się na potrzebę lepszego informowania społeczeństwa o obowiązujących przepisach, aby uniknąć sytuacji, w której podatnicy są karani z powodu braku wiedzy.
W obliczu tych zmian, eksperci radzą, aby nie zwlekać z dopełnieniem formalności i jak najszybciej złożyć wymagane deklaracje. Podkreślają również, że w przypadku wątpliwości warto skorzystać z pomocy profesjonalnych doradców podatkowych, aby uniknąć nieprzyjemnych konsekwencji.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.
