Z ostatniej chwili: pięć zastępów straży pojechało do pożaru. Zastali jednak co innego
Przy ul. szkolnej w Ząbkach miał wybuchnąć pożar w domu jednorodzinnym. Na miejsce udało się pięć zastępów straży pożarnej, policja i pogotowie ratunkowe.
Na miejscu okazało się jednak, że pożaru nie było. Włączono ogrzewanie, a dym z komina sprawił, że ktoś wziął to za pożar poszycia dachowego.
Podobne zgłoszenie było w Warszawie. na pl. Zawiszy wezwano służby do mężczyzny, który miał wisieć na linie. Ostatecznie okazało się, że postać jest jedynie manekinem i częścią billboardu reklamowego.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
