Zaatakowała Ukrainkę w Warszawie. Agresorka nie wykazuje skruchy: „Ładnie – sradnie!”
Pani Hanna przyjechała ze Lwowa. Jest Ukrainką i od sześciu lat mieszka w Warszawie. Kobieta pracuje w stolicy Polski i wychowuje dziecko. 1 czerwca odprowadzała syna do przedszkola i rozmawiała po ukraińsku. Wtedy zdarzył się atak . Joanna W. zaczęła wyzywać o bić panią Hannę. Sprawą zajął się prokurator. Za pobicie Joannie W. może grozić do 5 lat więzienia.
„Nasza organizacja włączyła się do sprawy” – informuje Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych:
„Hanna ma wykonaną obdukcję, złożyliśmy też zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa motywowanego nienawiścią na tle narodowościowym do Prokuratury Rejonowej Warszawa Żoliborz.
Wypada wyzywać innych, że zabierają 500+? Że pani płaci na nich 500+? – zapytali.
Ale co to są za pytania?! A ładnie tak k*** mać, że jestem bez żadnych środków do życia? – odparła Joanna W.
A skąd my mamy wiedzieć, że pani jest bez środków do życia? – dopytywali
Bo macie to w d***! Ładnie – sradnie! – odparła kobieta.
Więcej na ten temat:

Z zawodu językoznawca i tłumacz języka angielskiego. W redakcji od samego początku.
