Zadzwoniła na policję, ale nie umiała nic powiedzieć. Okazało się, że jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie
Do nietypowej interwencji doszło wczoraj przed południem. Do Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie zatelefonowała kobieta, lecz nie potrafiła ona dokładnie sformułować żadnej prośby. Jej stan zaniepokoił policjantów służby dyżurnej, którzy kierując się zawodową czujnością natychmiast w to miejsce wysłali najbliższą załogę.

Okazało się, że w mieszkaniu czteropiętrowego bloku ulatniał się gaz. Policjanci odcięli dopływ gazu, wezwali straż oraz pogotowie dla 83-letniej kobiety. Przybyła na miejsce załoga w składzie st.asp. Rafał Makulski oraz st. sierż. Mariusz Wilewski natychmiast wyczuła, że mimo bezwonności na klatce czteropiętrowego bloku mają do czynienia z ulatniającym się gazem.
Na szczęście drzwi do wytypowanego mieszkania były otwarte. Wewnątrz znajdowała się starsza kobieta mająca już wyraźne problemy z oddychaniem. Policjanci zauważyli, że jeden z kurków kuchenki gazowej jest przekręcony, lecz na „odwrót” i do pomieszczenia wydostawał się gaz. Policjanci natychmiast zakręcili dopływ gazu do kuchenki, a w pomieszczeniach pootwierali wszystkie okna. Na miejsce zostało wezwane pogotowie ratunkowe i straż pożarna.
83-letnia kobieta trafiła do jednego ze szpitali, już wiemy, że jej życiu w tej chwili nic nie zagraża. „Pomagamy i chronimy” to nie tylko motto naszej służby! Każdego dnia jesteśmy gotowi nieść pomoc ludziom w potrzebie.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.