Zapomniałeś zapłacić 50 groszy? 30 tys. zł kary oraz zakaz prowadzenia pojazdów!
Posłowie debatują nad tzw. „Lex Uber”. Przy okazji regulacji przejazdów na aplikację, do projektu dodano też przepis usuwający największy absurd prawny dotyczący opłaty ewidencyjnej.

Fot. Shutterstock
Opłata ewidencyjna jest wymagana m.in. przy rejestracji lub badaniu technicznym pojazdu. Teraz opłata ta ma być zniesiona.
Przy okazji zniknie jeden z największych absurdów prawnych. Kiedy kierowca przekracza prędkość w obszarze zabudowanym o 50 km/h, zabierane jest mu prawo jazdy. Chociaż prawo jazdy zabierane jest „elektronicznie”, by je odebrać, należy uiścić opłatę w wysokości 50 groszy. Ponieważ wielu kierowców myśli, że dokument będzie zwrócony automatycznie, wsiada za kółko po tym okresie. Nauka bywa bardzo bolesna, bowiem nieświadomy zagrożenia prowadzący, w razie policyjnej kontroli musi nierzadko zapłacić gigantyczną karę w wysokości 30 tys. zł oraz orzeka się wobec niego zakaz prowadzenia pojazdów.
Oczywiście w przyrodzie nic nie ginie, więc opłata ewidencyjna została przeniesiona na ubezpieczycieli, którzy mogą podnieść opłaty kierowcom.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.