ZUS ma umorzyć stare długi z automatu. Znikną też odsetki i koszty egzekucji
Nawet po ponad ćwierć wieku ZUS wciąż próbuje odzyskać setki milionów złotych starych należności. Rząd chce zakończyć część tych spraw raz na zawsze. Projekt ustawy przewiduje automatyczne umorzenie określonych długów składkowych powstałych przed 1 stycznia 1999 roku. Razem z należnością mają zniknąć odsetki, dodatkowe opłaty oraz koszty egzekucji. Nie trzeba będzie składać wniosku. Jest jednak bardzo ważny wyjątek: długi zabezpieczone hipoteką nie zostaną umorzone.

Sprawa dotyczy zobowiązań pamiętających jeszcze poprzedni system ubezpieczeń społecznych.
Według danych przedstawionych w dokumentach rządowych ZUS ma obecnie na kontach około 7,1 tys. płatników należności powstałe do końca 1998 roku.
Łączna wartość tego historycznego zadłużenia jest ogromna.
To około 315 mln zł.
Rząd uznał jednak, że dalsze prowadzenie części tych spraw jest ekonomicznie nieuzasadnione. Projekt ustawy trafił już do Sejmu jako druk nr 3010.
Długi sprzed 1999 roku mają zostać umorzone
Granica została wyznaczona bardzo precyzyjnie.
Nowe przepisy mają objąć określone nieopłacone składki powstałe przed 1 stycznia 1999 roku, czyli jeszcze przed wejściem w życie wielkiej reformy systemu ubezpieczeń społecznych.
Projekt obejmuje m.in. nieprzedawnione należności ZUS z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne oraz określone historyczne składki na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
To nie jest więc powszechna abolicja wszystkich zaległości wobec ZUS.
Dług przedsiębiorcy powstały przykładowo w 2015 czy 2025 roku nie zniknie na podstawie tych przepisów.
Kluczowa jest data powstania zobowiązania.
Znikną również odsetki
To może być szczególnie istotne dla osób, których zobowiązania ciągną się od kilkudziesięciu lat.
Projekt nie ogranicza się bowiem do należności głównej.
Razem z objętymi ustawą składkami mają zostać umorzone również:
odsetki, dodatkowe opłaty, opłaty prolongacyjne, koszty upomnienia oraz koszty i wydatki egzekucyjne.
Postępowania egzekucyjne i zabezpieczające dotyczące umarzanych należności, które nadal będą trwały w momencie wejścia ustawy w życie, również mają zostać umorzone.
To bardzo istotne, ponieważ po kilkudziesięciu latach odsetki mogą być większe od pierwotnego długu.
Rząd wprost wskazuje, że w części przypadków przyrost odsetek od pozostałego zadłużenia jest wyższy od regularnie wpłacanych przez dłużnika kwot. W efekcie człowiek może płacić, a całkowite zadłużenie zamiast maleć – nadal rośnie.
Nie trzeba będzie składać wniosku
Projekt przewiduje rozwiązanie szczególnie korzystne dla dłużników.
Umorzenie ma nastąpić z mocy prawa.
Oznacza to, że ZUS nie będzie musiał prowadzić dla każdego płatnika osobnego postępowania administracyjnego zakończonego indywidualną decyzją.
Nie będzie również potrzebny wniosek dłużnika.
Zainteresowany będzie natomiast mógł wystąpić do Zakładu o zaświadczenie potwierdzające, że określone należności zostały umorzone z mocy prawa.
Dlaczego państwo chce odpuścić te pieniądze?
Powód jest bardzo praktyczny.
Egzekucja okazuje się coraz mniej skuteczna.
Według danych ZUS w 2023 roku wpływy z należności sprzed 1999 roku wyniosły około 4,3 mln zł, w 2024 roku około 4 mln zł, a w pierwszym półroczu 2025 roku około 1,9 mln zł.
Jednocześnie administracja nadal musi prowadzić postępowania, obsługiwać stare konta, naliczać należności i wykonywać czynności egzekucyjne.
Rząd zwraca uwagę, że w wielu przypadkach egzekucja prowadzi przede wszystkim do odzyskiwania kosztów upomnienia i kosztów samej egzekucji, zamiast do rzeczywistego zmniejszenia podstawowego zobowiązania.
W uzasadnieniu projektu napisano wprost, że dalsze prowadzenie takich działań jest z punktu widzenia systemowego i ekonomicznego niecelowe.
315 mln zł starych należności
Skala problemu jest większa, niż mogłoby się wydawać.
Według danych przytoczonych przez rząd całkowite zadłużenie za okres do 31 grudnia 1998 roku wynosi około 315 mln zł i dotyczy około 7,1 tys. płatników.
Około 175,7 mln zł znajduje się w przymusowym dochodzeniu, a około 6,4 mln zł objęto ulgami.
Wśród dłużników znajdują się m.in. dawne państwowe i spółdzielcze zakłady pracy, rzemieślnicy, osoby prowadzące działalność handlową, gastronomiczną i transportową, a nawet twórcy i artyści.
Jest bardzo ważny wyjątek. Hipoteka nie zniknie
To najważniejszy haczyk w całym projekcie.
Abolicja nie ma objąć należności zabezpieczonych hipoteką.
Według danych ZUS chodzi o około 146,2 mln zł zobowiązań. Projekt wskazuje, że należności zabezpieczone hipotecznie dotyczą około 3,8 tys. płatników.
Dlaczego rząd traktuje je inaczej?
Hipoteka jest zabezpieczeniem ustanowionym na majątku posiadającym konkretną wartość. Zdaniem autorów projektu oznacza to, że w tych przypadkach nadal istnieje realna możliwość odzyskania pieniędzy.
Dlatego długi zabezpieczone hipoteką mają być nadal dochodzone na dotychczasowych zasadach.
To ważne sprostowanie wobec pojawiających się informacji, że wraz z długiem automatycznie „znikną hipoteki”. Aktualna wersja projektu przewiduje coś przeciwnego.
Stary dług nie wpływa bezpośrednio na wysokość emerytury
W dokumentach rządowych znajduje się jeszcze jedna istotna informacja.
Należności sprzed 1 stycznia 1999 roku pochodzą z dawnego systemu emerytalnego i nie są zapisywane na indywidualnych kontach ubezpieczonych w taki sposób jak składki w obecnym systemie.
Autorzy projektu wskazują również, że obowiązek ich uiszczenia nie wpływa bezpośrednio na powstanie prawa do świadczeń długoterminowych ani ich wysokość. Wysokość emerytur w starym systemie oraz kapitał początkowy w nowym systemie nie są bezpośrednio powiązane z wysokością tych zaległych składek.
To również odróżnia aktualny projekt od niektórych wcześniejszych mechanizmów abolicyjnych.
Ustawa jeszcze nie obowiązuje
To kolejne bardzo ważne zastrzeżenie.
Rada Ministrów przyjęła projekt 11 sierpnia 2026 roku, a następnego dnia został on skierowany do Sejmu.
20 sierpnia projekt skierowano do pierwszego czytania w Komisji do Spraw Deregulacji oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. 3 września komisje zakończyły ten etap prac i przygotowały sprawozdanie – druk nr 3055.
Prace jednak nadal trwają.
Na 16 września zaplanowano wspólne posiedzenie obu komisji w celu rozpatrzenia poprawek zgłoszonych podczas drugiego czytania.
Nie można więc jeszcze pisać, że ZUS właśnie skasował te długi.
Kiedy stare należności mogą faktycznie zniknąć?
W aktualnym projekcie przewidziano, że ustawa wejdzie w życie pierwszego dnia miesiąca następującego po upływie dwóch miesięcy od dnia jej ogłoszenia.
Najpierw musi jednak zakończyć się proces legislacyjny.
Dopiero po uchwaleniu ustawy, przejściu dalszych wymaganych etapów i jej ogłoszeniu będzie można wskazać konkretną datę rozpoczęcia abolicji.
Jeżeli przepisy wejdą w życie w obecnym kształcie, część historycznych zobowiązań wobec ZUS zostanie wyzerowana automatycznie wraz z odsetkami i kosztami egzekucji.
Ale granica będzie bardzo wyraźna: chodzi o objęte ustawą należności sprzed 1 stycznia 1999 roku, z wyłączeniem tych zabezpieczonych hipoteką.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.