„Życzę wszystkim biegaczom straty kogoś kochanego”. Krew od umierającego psa nie została pobrana, bo w Warszawie był maraton

W niedzielę pisaliśmy o niedzielnych utrudnieniach w ruchu spowodowanych maratonem. Na nasz artykuł zareagowała Pani Agata, której pies nagle zachorował. Niestety nie pobrano krwi do badań, bo ta nie dotarłaby na czas. Warszawa była sparaliżowana przez maraton.

Fot. Pixabay

„Czyli jak była parada wojska i JEDNA linia autobusowa miała objazd – to było BEE? Ale jak biegają co tydzień i 30 linii ma objazdy to już jest cacy? Bieganie po asfalcie, w smogu!!!! jest zdrowe? No ale… w Kampinosie mało miedialne, sponsorów zabraknie” – pisze wyraźnie poruszona Czytelniczka.

„Mam pytanie – kiedy będzie Marsz Antybiegaczowy. Taki, co sparaliżuje jeszcze więcej miasta, taki, którego trasy chociaż się przetną z biegaczami i rolkarzami, Masą Krytyczną. To przecież normalne w naszym mieście. I policja zaangażowana oczywiście itp, itd. Szanowna Pani HGW powinna sama, z własnej kieszenie płacić policji, ludziom za objazdy do pracy, czy nawet za dojazd do cioci na imieniny objazdami. Nam odmówiono niedawno pobrania krwi do badań u umierającego nagle psa, bo laboratorium nie miało jak odebrać krwi z lecznicy w centrum. Przez bieg i blokadę Centrum. Życzę wszystkim biegaczom straty kogoś kochanego i ważnego, bo pomoc nie dotarła na czas. Amen” – pisze Pani Agata.

Copyright © 2016-2018 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.