80-latka jechała pod prąd drogą S8. Policja zatrzymała jej prawo jazdy
Bardzo niebezpieczna sytuacja na drodze ekspresowej S8. 80-letnia mieszkanka Sieradza jechała pod prąd w kierunku Warszawy. O wszystkim policję zawiadomili inni kierowcy. Kobieta była trzeźwa, ale funkcjonariusze zatrzymali jej prawo jazdy. Sprawą zajmie się sąd.

Kierowcy alarmowali policję
Do zdarzenia doszło 25 października około godziny 15.30.
Do dyżurnego sieradzkiej policji zaczęły napływać zgłoszenia od kierowców poruszających się drogą ekspresową S8. Informowali oni, że jeden z pojazdów jedzie pod prąd w kierunku Warszawy.
Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
Mitsubishi stało już na pasie awaryjnym
Policjanci zauważyli opisany samochód niedaleko węzła Sieradz-Wschód.
W chwili przyjazdu funkcjonariuszy Mitsubishi znajdowało się już na pasie awaryjnym.
Za kierownicą siedziała 80-letnia mieszkanka Sieradza.
Badanie alkomatem wykazało, że kobieta była trzeźwa. Posiadała również ważne uprawnienia do kierowania pojazdami.
Wracała z cmentarza
Jak przekazała aspirant sztabowa Agnieszka Kulawiecka z sieradzkiej policji, kobieta wracała z cmentarza znajdującego się na terenie gminy Wróblew.
W rozmowie z funkcjonariuszami seniorka wyjaśniła, że w pewnym momencie zorientowała się, że droga wydaje jej się nietypowo długa.
Wtedy miała zauważyć, że znalazła się w nieprawidłowej sytuacji na trasie.
Policjanci zatrzymali jej prawo jazdy
Mimo że 80-latka była trzeźwa, funkcjonariusze zdecydowali o zatrzymaniu jej prawa jazdy.
Sprawa zostanie teraz skierowana do sądu.
Za jazdę pod prąd może grozić kara grzywny w wysokości nawet 30 tysięcy złotych.
Jazda pod prąd na ekspresówce to ogromne zagrożenie
Takie sytuacje należą do jednych z najbardziej niebezpiecznych na drogach szybkiego ruchu. Kierowca jadący w przeciwnym kierunku może doprowadzić do czołowego zderzenia z pojazdami poruszającymi się z dużą prędkością.
W tym przypadku inni kierowcy szybko zareagowali i zawiadomili policję. Dzięki temu patrol mógł zlokalizować samochód i przerwać dalszą jazdę.

Magister inżynier Technologii Żywienia i szef kuchni. Absolwent Gastronomii i Sztuki Kulinarnej na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. W redakcji łączy inżynierskie podejście do technologii żywności z wieloletnią praktyką za „sterami” profesjonalnej kuchni. Specjalizuje się w prześwietlaniu składów produktów, tropieniu „paragonów grozy” oraz wyjaśnianiu standardów sanitarnych. Jego teksty pomagają czytelnikom nie tylko lepiej gotować, ale przede wszystkim świadomie kupować i jeść bezpiecznie.