To ona oblała ambasadora. Dziennikarka opisuje jak to było [WIDEO]

Ukraińska dziennikarka Iryna Zemlyana przyznała się do oblania czerwoną substancją. Okazuje się, że nie było to farba, a sztuczna krew.

Ambasador Rosji Siergiej Andriejew mimo zakazu obchodzenia obchodów Dnia Zwycięstwa pojawił się na terenie Cmentarza-Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich.

W miejscu tym odbywał się protest grupy kilkuset osób w większości narodowości ukraińskiej. Gdy przyjechał ambasador oblano go czerwoną farbą. Towarzyszyły temu okrzyki „zbrodniarze” i „faszyści”.

Podeszliśmy do ambasadora, rozerwaliśmy paczki sztucznej krwi, a ta krew spadła na ambasadora i jego asystenta. Odeszli zawstydzeni, gdy krzyczeliśmy „faszyści”. Nie pozwoliliśmy im złożyć kwiatów – mówi Iryna w nagraniu myPolitics na Twitterze.

Kreml zareagował błyskawicznie. „Fani neonazizmu po raz kolejny odsłonili twarze” – napisała na Telegramie rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa. „Rozbiórka pomników bohaterów II wojny światowej, profanacja grobów, a teraz przerwanie ceremonii składania kwiatów w dzień święty dla każdego przyzwoitego człowieka dowodzi już ostatecznie, że Zachód wyznaczył kurs na reinkarnację faszyzmu” – dodała.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl