Tłusty czwartek w Warszawie. Na Woli tłumy. Na Grochowie bez kolejek
Jak co roku pod cukiernią Zagoździńskich na Woli ustawiły się tłumy spragnionych tradycyjnych pączków.
Tymczasem na Grochowie byliśmy w kilku miejscach i w żadnym nie było kolejki.
W Gromulskim pączki są dostępne od ręki i przy nas dojechała świeża dostawa.
W Oskrobie czekały zaledwie dwie osoby.
W cukierni Sowa zakupy robiły dwie Panie.
Widzieliśmy ludzi wychodzących z cukierni Olczak i syn z paczuszkami, jednak na zewnątrz tłumów nie widać.
Podobnie jest w „Grzybkach” i w „Putce”.
Przy rondzie Wiatraczna mamy wiele cukierni w piekarni i wszystkie są bardzo dobre. Być może po południu będzie większy zainteresowanie, a może grochowianie zrobili pączkowe rano 🙂

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.
