Bezdomni śpią we wiatach na gabaryty! Warszawianka: „Niedługo będzie trzeba pukać!”
W Warszawie we wiatach na gabaryty zadomowiły się osoby bezdomne. To ich miejsce spania, mieszkania i codziennego bytowania.
„Niedługo trzeba będzie pukać i czekać aż odpowiedzą „proszę” – denerwuje się mieszkanka Grochowa, gdzie przy ulicy Majdańskiej we wiacie na gabaryty widzimy ślady bytności osób w kryzysie bezdomności.
Jest to niebezpieczne zjawisko, o tyle, że osoby te mogą zaprószyć ogień. Niejednokrotnie bywało tak, że w spalonych wiatach znajdowano zwęglone zwłoki.
Co zrobić w podobnym przypadku?
Reagować. Nawet, jeżeli osoby te są przyjazne i nikomu nie zagrażają, to jest to niebezpieczne dla nich samych.
Wiaty nie są ogrzewane i zimą osoby te mogą zamarznąć lub jak napisaliśmy wyżej spłonąć w przypadku zaprószenia ognia.
- Warto zawiadomić zarządcę budynku o takim fakcie.
- Można zadzwonić na straż miejską, która pomaga osobom w kryzysie bezdomności.
Nie bądźmy obojętni na ludzką niedolę.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.

