Zupełnie darmowy telewizor z soundbarem dla wszystkich! Jest jednak jeden mały haczyk
Firma Telly rozdaje telewizory z soundbarem zupełnie za darmo. Nie ma tu żadnych ograniczeń czy limitów, po prostu daje je wszystkim. Jest jednak mały haczyk.

Fot. Pixabay
Telly to startup który zacznie rozdawać telewizory zupełnie za darmo. Na początku na rynku amerykańskim, ale biorąc pod uwagę pomysł, rozwinie się na skalę światową.
Urządzenie wyposażone jest w soundbar, a także w dodatkowy, mniejszy ekran, znajdujący się pod 55-calowym wyświetlaczem głównym. Wszystko w rozdzielczości 4K. Parametry są więc świetne. Pytanie gdzie jest haczyk?
Telewizor za darmo ale jest haczyk
Haczykiem jest prywatność. Ceną za telewizor jest nasza własna prywatność i czas. Otóż na obu ekranach oprócz treści i przydatnych informacji wyświetlać się będą dodatkowe reklamy. To nie wszystko, bo telewizor ma też wbudowaną kamerę, która śledzi nasze ruchy. Firma zbiera dane o oglądanych i wyszukiwanych treściach, zakupach, a także pobranych aplikacjach, bo telewizor ma system operacyjny. Mało tego, bo telewizor będzie wiedział też kto ogląda telewizję i jakie ma preferencje, poglądy polityczne, a nawet orientacje. Możliwe też, że to co robimy i mówimy będzie gdzieś zapisywane. Oczywiście nie wiadomo też czy te informacje nie będą przekazywane dalej. Reklamy, które będą się wyświetlały będą pod nas konkretnie spersonalizowane.
Pomysł, rodem z Truman Show, nie powinien nikogo dziwić czy szokować. Już teraz istnieją darmowe aplikacje, które śledzą każdy nasz ruch na przykład poprzez smartfony czy to, co robimy na komputerze. To też cena za „darmowość” owych aplikacji.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.