Kaufland, Lidl i Biedronka wprowadzają zakaz od 2024 roku. Ten towar kupisz tylko z dowodem osobistym
W odpowiedzi na nową politykę zdrowotną w Polsce, główne sieci handlowe takie jak Kaufland, Lidl czy Biedronka wprowadzają od 2024 roku zakaz sprzedaży napojów energetycznych bez okazania dowodu tożsamości. Działanie to ma na celu wzmocnienie ochrony zdrowia młodzieży.
Sejm przyjął nowelizację ustawy o zdrowiu publicznym pod koniec sierpnia, która zakłada, że napoje energetyczne będą niedostępne dla osób poniżej 18. roku życia. Celem tej decyzji jest ochrona młodych ludzi przed potencjalnie szkodliwymi skutkami nadmiernego spożycia tauryny i kofeiny, substancji często występujących w tego typu napojach.
Zakaz ten nie dotyczy wyłącznie popularnych sieci sklepowych takich jak Biedronka, Kaufland czy Lidl, ale wszystkich placówek handlowych na terenie kraju. Oznacza to, że niezależnie od tego, czy jesteśmy w małym sklepie osiedlowym, czy w dużej sieciówce, bez dowodu osobistego nie zakupimy energetyka.
Dlaczego takie działanie? Napoje energetyczne stały się szczególnie popularne wśród młodych ludzi, którzy często korzystają z nich w celu podniesienia swojej energii lub skupienia. Jednak nadmierna ilość tauryny i kofeiny w diecie może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych, takich jak zaburzenia rytmu serca, nadciśnienie czy problemy z układem nerwowym.
Zakaz sprzedaży napojów energetycznych dla młodzieży to kolejny krok w kierunku promowania zdrowszych nawyków konsumenckich w Polsce. Choć niektórzy mogą uważać to za uciążliwe ograniczenie, celem tych zmian jest ochrona zdrowia najmłodszych mieszkańców naszego kraju.
Klientów sieci Biedronka, Kaufland, Lidl oraz innych sklepów czeka więc zmiana od 1 stycznia 2024 roku. Przy zakupie napoju energetycznego konieczne będzie okazanie dowodu tożsamości. Sklepy przygotowują się do wdrożenia nowych procedur związanych ze sprzedażą tych produktów, aby dostosować się do nowych przepisów i dbać o dobro klientów.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.
