Kontrole w nowym roku. Kto oszukał może trafić do więzienia [30.12.2023]
Wprowadzenie możliwości kontroli przez Straż Miejską faktycznie wykorzystywanych systemów grzewczych to jedno z ważniejszych uprawnień nadanych tej formacji w ostatnim czasie. Wynika to z nowelizacji ustawy Prawo ochrony środowiska, która weszła w życie pod koniec 2022 roku.
Głównym powodem rozszerzenia kompetencji Straży Miejskiej jest wymóg prowadzenia Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB). Zgodnie z przepisami, właściciele i zarządcy budynków muszą deklarować wszystkie źródła ciepła znajdujące się w ich obiektach. Jednak jak pokazały kontrole innych uprawnionych organów, niektórzy nie podawali źródeł ciepła w ogóle, a jeszcze inni podawali nieprawdziwe źródła ciepła. Urzędnicy miejscy, a nawet kominiarze sprawdzają grubość ścian i efektywność energetyczną budynków. Jednak zanim do tego przystąpią to w bazie muszą znaleźć się wszystkie budynki.
Dlatego Straż Miejska otrzymała prawo do monitorowania zgodności stanu rzeczywistego ze złożonymi deklaracjami. Od początku 2023 roku strażnicy mogą już samodzielnie przeprowadzać kontrole w budynkach jednorodzinnych, wielorodzinnych, lokalach oraz innych obiektach posiadających własne źródła ciepła.
Podczas kontroli sprawdzają oni, czy zadeklarowany system grzewczy faktycznie znajduje się na miejscu i czy nie są używane inne piece, kotły lub ogrzewanie, o których nie poinformowano. Mają także uprawnienia do sprawdzania jakości i ilości wykorzystywanych paliw oraz przestrzegania przepisów antysmogowych.
Jeśli podczas kontroli Strażnicy Miejscy wykryją nieprawidłowości, właściciel lub zarządca budynku może zostać ukarany mandatem lub skierowaniem sprawy do sądu. Grożą także dotkliwe sankcje finansowe nakładane przez urzędy. W przypadku niezgodności pieca z rejestrem może być wszczęte postepowanie, jeżeli działania to miało na celu uzyskanie dotacji węglowych.
Kopciuchy do wymiany
Jak zapowiedziano, kontrole Straży Miejskiej w zakresie weryfikacji źródeł ciepła będą kontynuowane. Prowadzone są one zarówno w sposób zaplanowany, jak i doraźny w odpowiedzi na zgłoszenia mieszkańców. Działania te mają przyczynić się do poprawy jakości powietrza poprzez wyeliminowanie nieuczciwych deklaracji dotyczących systemów grzewczych, a także kopciuchów. Przypominamy, że od niedawna tzw. „kopciuchy”, czyli stare piece na węgiel, są w Warszawie nielegalne i nie wolno ich używać. Prowadzone są dotacje przez miasto, które mają na celu wymianę typu typu źródeł ciepła.
W 2023 roku wysokość dotacji wynosi do 70 proc. Wydłużenie terminu to jedna ze zmian w uchwale dotacyjnej Rady m.st. Warszawy na inwestycje ekologiczne. Dodatkowo nowa uchwała ułatwiła także realizację takiej inwestycji osobom, które nie mają prawa do dysponowania nieruchomością. Ten wymóg został zniesiony, dlatego o finansowe wsparcie miasta mogą teraz ubiegać się również mieszkańcy nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym. Zmiana ta dotyczy nie tylko dotacji na wymianę kopciucha, ale także na pozbycie się azbestu. Kolejną korzystną dla mieszkańców modyfikacją w uchwale jest zwiększenie dotacji z 4 do 6 tys. zł na likwidację szamba w związku z podłączaniem budynków do miejskiej sieci kanalizacyjnej. Nie wiadomo jeszcze, jak będą wyglądać dotacje w 2024 roku. Na razie władze Warszawy nie zabrały jeszcze w tej sprawie głosu.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
