Płacisz gotówką? Pokażesz dowód i wytłumaczysz skąd ją masz
Przez lata gotówka była pewnym środkiem płatniczym. Nadchodzą jednak czasy w których pewne nie jest nic, nawet gotówka. Unia Europejska chce wprowadzić zmiany.
Płatność gotówką ma swoje zalety i wady. Do największych zalet zalicza się anonimizacja zakupów i środek płatniczy, który oprze się awarii czy nieprzewidzianym zdarzeniom. Niektórzy lubią mieć także gotówkę do kontroli wydatków, by wiedzieć ile tak naprawdę wydają. Wada jest praktycznie tylko jedna: trzeba ją nosić przy sobie, co narazić nas może np. na kradzież. W przypadku karty wyciągnięcie pieniędzy z konta nie jest takie proste.
Niektóre państwa ograniczają jednak płatności gotówką, by pomóc w walce z praniem brudnych pieniędzy. Na taki pomysł wpadła też Unia Europejska, która chce wprowadzić limity płatności gotówką. Limit, który założyła jest dość duży i będzie to 10 tys. euro. Pozwoli to na podstawowe zakupy, ale zakup np. samochodu, biżuterii czy będzie już problematyczny.
Inny zapis wzbudza więcej kontrowersji
Większe kontrowersje wzbudza inny zapis. Ten, kto dokona zakupów gotówką na kwotę od 3 tys. euro wzwyż, będzie musiał pokazać dowód. Może być również sprawdzane skąd ma pochodzić gotówka, ale kto ma to sprawdzać i w jaki sposób? Tego na razie dokładnie nie wiadomo. Eksperci spekulują, że wystarczy deklaracja słowna, że pieniądze nie pochodzą z nielegalnego źródła.
W Polsce limity płatności kartą również istnieją i jest to 15 tys. zł dla firm. Nie ma jednak limitów płatności dla prywatnych osób.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
