Śmierć po zjedzeniu mięsa. Wiadomo skąd pochodzi skażony towar

Jedna osoba nie żyje, a dwie inne musiały być hospitalizowane po zatruciu mięsem w Nowej Dębie. Wszystko wskazuje, że zatrucie miało charakter lokalny.

Fot. Warszawa w Pigułce

Trzy osoby zostały poszkodowane, a jedna z nich zmarła na skutek zatrucia mięsną galaretką zakupioną na miejscowym targowisku. Za sprzedaż niebezpiecznych wyrobów odpowiedzialne jest małżeństwo z powiatu mieleckiego, które zostało zatrzymane przez policję.

Śmiertelne zatrucie domową galaretką

W sobotę wieczorem policja otrzymała informacje o śmierci 54-letniego mężczyzny, który zmarł w szpitalu w Nowej Dębie po spożyciu zatrutej galaretki mięsnej. W tym samym czasie dwie inne kobiety, w wieku 67 i 72 lat, zostały hospitalizowane z podobnymi objawami. Jedna z nich, w stanie poważnym, została przetransportowana do szpitala w Krakowie.

Zatrzymano podejrzanych

Funkcjonariusze szybko ustalili, że za produkcję i sprzedaż zatrutych wyrobów może odpowiadać małżeństwo z powiatu mieleckiego. W ich domu zabezpieczono około 20 kilogramów wyrobów mięsnych, które zostaną poddane szczegółowej analizie w laboratorium. Para trafiła do aresztu, gdzie oczekuje na dalsze postępowanie.

Wydarzenie to wywołało natychmiastową reakcję Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, które wydało alert dla mieszkańców części województwa podkarpackiego, ostrzegając przed ryzykiem zatrucia zagrażającego życiu. Informacja została rozpowszechniona za pomocą portalu społecznościowego X, dotarcie do potencjalnie zagrożonych osób.

Wszystko wskazuje na to, że zatrucie miało charakter lokalny i mieszkańcy większych miast w Polsce są bezpieczni.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl