Jeden błąd i możesz zapłacić olbrzymią karę. Nie warto ryzykować
Wielu pasażerów może nie zdawać sobie sprawy, że także oni ponoszą odpowiedzialność za przestrzeganie przepisów ruchu drogowego. Niezależnie od tego, czy ktoś prowadzi pojazd, czy zajmuje miejsce pasażera, dbanie o bezpieczeństwo drogowe leży w obowiązku każdego uczestnika ruchu.
Jednym z typowych wykroczeń popełnianych przez pasażerów jest niezapięcie pasów bezpieczeństwa podczas jazdy. Za to przewinienie pasażer może zostać ukarany mandatem w wysokości 100 złotych. Kierowca, który dopuści do takiej sytuacji, również zostanie ukarany równie wysokim mandatem oraz dodatkowo otrzyma 5 punktów karnych. Jeśli w pojeździe znajdzie się więcej osób nieprzypiętych pasami, liczba punktów karnych dla kierowcy może wzrosnąć do 8.
Pasażerowie mają również obowiązek dbać o to, aby pojazd był odpowiednio wyposażony. Brak trójkąta ostrzegawczego lub gaśnicy może skutkować mandatem dla zarówno kierowcy, jak i pasażera, w wysokości od 50 do 200 złotych. Pasażer może także zostać ukarany mandatem w wysokości 200 złotych za jazdę pojazdem bez ważnego przeglądu technicznego lub obowiązkowego ubezpieczenia.
Jednak najbardziej rygorystycznymi są kary za jazdę z nietrzeźwym kierowcą. W takim przypadku pasażer może zostać ukarany mandatem do 5 tysięcy złotych, a jeśli sprawa trafi do sądu, grzywna może wzrosnąć do 30 tysięcy złotych. Dodatkowo, w przypadku wypadku, pasażer może być uznany za współwinnego zdarzenia.
Podobne przepisy obowiązują również w innych krajach, takich jak USA, Wielka Brytania, Australia czy Kanada, gdzie pasażerowie również mogą ponosić konsekwencje za nieprzestrzeganie przepisów, takich jak niezapięte pasy czy zakłócanie spokoju.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.
