Gigantyczne kontrole ruszyły w Polsce. Potrwają kilkadziesiąt dni!
Od 21 czerwca, kierowcy w całej Polsce muszą mieć się na baczności. Policja, we współpracy z popularną aplikacją Yanosik, rozpoczęła bezprecedensową akcję kontroli drogowych, która potrwa aż 72 dni. To nie przypadek, że wybrano właśnie okres wakacyjny – statystyki jasno pokazują, że to wtedy dochodzi do największej liczby tragicznych wypadków na polskich drogach.
Funkcjonariusze zapowiadają, że nie będzie żadnej taryfy ulgowej. Szczególną uwagę zwrócą na jedno wykroczenie, za które można otrzymać aż 15 punktów karnych. To prawie połowa limitu, po którego przekroczeniu traci się prawo jazdy!
O jakie wykroczenie chodzi? Policja koncentruje się na walce z nadmierną prędkością, zwłaszcza w terenie zabudowanym. Przekroczenie dozwolonej prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym skutkuje nie tylko 15 punktami karnymi, ale także mandatem w wysokości 1500 złotych i czasowym zatrzymaniem prawa jazdy na 3 miesiące.
Eksperci ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego podkreślają, że ta akcja ma na celu nie tylko karanie, ale przede wszystkim prewencję. „Chcemy, aby kierowcy zrozumieli, że przestrzeganie przepisów to nie tylko kwestia uniknięcia mandatu, ale przede wszystkim bezpieczeństwa własnego i innych uczestników ruchu” – mówi jeden z nich.
Warto pamiętać, że kontrole będą prowadzone nie tylko na głównych trasach, ale także na drogach lokalnych i wewnątrz miast. Policja będzie korzystać z nowoczesnego sprzętu, w tym dronów i nieoznakowanych radiowozów wyposażonych w wideorejestratory.
Apelujemy do wszystkich kierowców o rozwagę i przestrzeganie przepisów. Pamiętajmy, że bezpieczna jazda to nie tylko uniknięcie mandatu, ale przede wszystkim ochrona życia i zdrowia – naszego i innych uczestników ruchu drogowego. Wakacje to czas relaksu, ale nie za kierownicą – tam zawsze potrzebna jest pełna koncentracja i odpowiedzialność.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.
