Zapomniałeś o starym koncie w banku? W 2026 roku ta pomyłka może Cię słono kosztować. Sprawdź, zanim bank zacznie naliczać kary
Jest 3 stycznia 2026 roku. Większość z nas właśnie analizuje domowy budżet po świąteczno-noworocznym szaleństwie wydatków. Obiecujemy sobie oszczędzać, inwestować i lepiej pilnować finansów. Tymczasem w systemach bankowych tyka zegar, o którym miliony Polaków nie mają pojęcia. Tzw. „martwe konta” – rachunki otwarte lata temu dla promocji, kredytu czy „na wszelki wypadek” – właśnie stają się pułapką. Wraz z nadejściem nowego roku wiele instytucji zaktualizowało swoje Tabele Opłat i Prowizji. To, co jeszcze wczoraj było darmowe, dziś może generować dług, który zrujnuje Twoją historię kredytową w BIK.

Fot. Warszawa w Pigułce
Problem „uśpionych” rachunków w Polsce jest gigantyczny. Szacuje się, że w naszych bankach mogą zalegać miliardy złotych na kontach, do których nikt się nie logował od miesięcy, a nawet lat. Często są to groszowe końcówki, ale nierzadko zapominamy o kwotach rzędu kilkuset złotych. W 2026 roku banki, szukając oszczędności i uszczelniając systemy bezpieczeństwa, wypowiadają wojnę nieaktywnym klientom. Utrzymywanie pustego konta kosztuje banki realne pieniądze (serwery, monitoring AML, sprawozdawczość), dlatego polityka „zero litości dla martwych dusz” przybiera na sile.
Dlaczego styczeń 2026 to moment krytyczny? Ponieważ to właśnie teraz wchodzą w życie nowe regulaminy, a opłaty za prowadzenie rachunku i karty płatniczej w wielu popularnych bankach poszybowały w górę. Jeśli Twoje konto jest „warunkowo darmowe” (czyli 0 zł pod warunkiem wykonania np. 5 transakcji w miesiącu), a Ty o nim zapomniałeś – właśnie zacząłeś płacić abonament za własne gapiostwo.
Mechanizm powstawania długu. Jak darmowe konto staje się płatne?
Większość nowoczesnych kont osobistych (ROR) reklamowanych w ostatnich latach jako „darmowe”, w rzeczywistości ma wbudowane bezpieczniki. Bank nie pobiera opłaty, jeśli aktywnie korzystasz z jego usług. W 2026 roku standardem rynkowym jest wymóg wpływu na konto (np. min. 1000 zł) lub wykonania transakcji bezgotówkowych na określoną kwotę.
Gdy konto staje się „martwe” – czyli przestajesz się na nie logować i używać karty – warunki promocji przestają obowiązywać. System bankowy automatycznie zaczyna naliczać opłaty. Może to być 15, 20, a w niektórych przypadkach nawet 30 złotych miesięcznie (za prowadzenie konta + obsługę karty). W skali roku daje to kwotę rzędu 240-360 złotych.
Największe niebezpieczeństwo pojawia się, gdy saldo na koncie wynosi zero. Wówczas bank, naliczając opłatę, tworzy tzw. niedozwolony debet. Twoje saldo staje się ujemne. Od tego momentu bank zaczyna naliczać odsetki karne oraz wysyłać monity (SMS-y, listy), za które w 2026 roku również słono się płaci. Finał? Za zapomniane konto, na którym nie było ani grosza, możesz trafić do BIK jako niesolidny dłużnik, co zablokuje Ci drogę do kredytu hipotecznego czy rat na sprzęt AGD w Twoim głównym banku.
Kiedy pieniądze przepadają na rzecz gminy? Prawo jest bezlitosne
Oprócz opłat zjadających oszczędności, istnieje jeszcze jeden mechanizm, o którym w 2026 roku warto przypomnieć. To przepisy Prawa Bankowego dotyczące tzw. rachunków uśpionych. Jeśli przez długi czas nie wykazujesz żadnej aktywności, Twoje pieniądze mogą zgodnie z prawem zmienić właściciela – i nie będziesz nim Ty.
Procedura wygląda następująco:
- 5 lat ciszy: Jeśli przez 5 lat nie dokonasz żadnej operacji na koncie, bank ma obowiązek sprawdzić w bazie PESEL, czy żyjesz.
- 10 lat ciszy: Jeśli upłynie 10 lat od ostatniej dyspozycji (zalogowanie się często nie jest traktowane jako dyspozycja – musi to być np. przelew, wpłata lub wypłata), umowa rachunku ulega rozwiązaniu.
Co dzieje się ze środkami po rozwiązaniu umowy? Nie trafiają one do kieszeni bankierów. Zgodnie z przepisami, środki z „martwych kont” przechodzą na własność gminy ostatniego miejsca zameldowania posiadacza rachunku lub na rzecz Skarbu Państwa. W 2026 roku samorządy, szukając dodatkowych wpływów do budżetu, coraz sprawniej monitorują te procesy. Odzyskanie tych pieniędzy po fakcie jest procesem sądowym, długotrwałym i często nieopłacalnym.
Centralna informacja o rachunkach – jak znaleźć swoje pieniądze?
Czy istnieje sposób, by sprawdzić, gdzie mamy otwarte konta, bez dzwonienia do każdego banku w Polsce? Tak. W 2026 roku usługa „Centralna informacja o rachunkach” (prowadzona przez KIR) jest jeszcze bardziej dostępna i prosta w obsłudze. To narzędzie, które każdy dorosły Polak powinien odwiedzić przynajmniej raz w roku.
Składając jeden wniosek w dowolnym banku (lub przez bankowość elektroniczną), możesz uzyskać zbiorczy raport o wszystkich rachunkach bankowych i w SKOK-ach, których jesteś właścicielem lub współwłaścicielem. Raport ten pokaże również konta „uśpione”, o których dawno zapomniałeś – np. konto studenckie sprzed 15 lat, na którym wciąż może leżeć zapomniane stypendium, albo konto założone pod kredyt na telewizor, który spłaciłeś dekadę temu.
Wielu Polaków po wygenerowaniu takiego raportu jest w szoku. Okazuje się, że mają 5-6 otwartych rachunków. W rzeczywistości ekonomicznej 2026 roku, gdzie dane są nową walutą, posiadanie tylu otwartych furtek to niepotrzebne ryzyko – nie tylko finansowe, ale i związane z cyberbezpieczeństwem.
Opłata za „odnowienie danych” – nowy trend 2026?
Analizując nowe tabele opłat na 2026 rok, widać jeszcze jeden niepokojący trend. Część instytucji finansowych wprowadza opłaty administracyjne związane z koniecznością aktualizacji danych klienta (procedury KYC – Know Your Customer). Jeśli nie reagujesz na wezwania banku do zaktualizowania dowodu osobistego (bo nie zaglądasz na to konto), bank może nałożyć ograniczenia na rachunek lub naliczyć opłatę za „podwyższone ryzyko obsługi”.
To kolejna pułapka na posiadaczy martwych kont. Banki muszą spełniać rygorystyczne wymogi ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy. Klient, z którym nie ma kontaktu, jest dla banku „klientem wysokiego ryzyka”. Utrzymywanie relacji z takim klientem kosztuje, więc banki coraz częściej przerzucają ten koszt na… nieobecnego klienta.
Sprzątanie finansowe – krok po kroku
Początek roku to idealny moment na zrobienie porządku. Zamknięcie konta w 2026 roku jest łatwiejsze niż kiedykolwiek – w większości banków zrobisz to przez aplikację mobilną lub wideoweryfikację, bez konieczności wizyty w oddziale. Nie daj się jednak zwieść pozorom – samo odinstalowanie aplikacji z telefonu nie zamyka konta! To najczęstszy błąd. Konto wciąż jest aktywne w systemie banku i wciąż generuje koszty.
Pamiętaj też o karcie debetowej. Często to właśnie plastik w portfelu (lub jego wirtualny odpowiednik) generuje największe koszty. Jeśli nie planujesz zamykać konta, ale z niego nie korzystasz – przynajmniej zastrzeż lub zamknij kartę. W wielu ofertach na 2026 rok samo konto może być darmowe bezwarunkowo, ale karta już nie.
Co to oznacza dla Ciebie?
Ignorowanie „martwych kont” w 2026 roku przestało być bezpieczne. Oto co powinieneś zrobić w ten weekend, aby uniknąć przykrych niespodzianek w raporcie BIK:
- Zrób remanent w pamięci (i dokumentach): Przypomnij sobie, w jakich bankach zakładałeś konta w ciągu ostatnich 10 lat. Czy na pewno je zamknąłeś, czy tylko przestałeś używać?
- Skorzystaj z Centralnej Informacji o Rachunkach: Jeśli masz wątpliwości, udaj się do swojego obecnego banku i złóż wniosek o raport z centralnej bazy. Koszt jest niewielki (lub żaden, zależnie od banku), a wiedza bezcenna.
- Sprawdź salda zerowe: Zaloguj się na stare konta. Jeśli saldo wynosi 0 zł, a karta jest aktywna – natychmiast ją zamknij. Upewnij się, że nie ma naliczonych zaległych opłat.
- Wypłać resztki: Jeśli na koncie leży 15 zł, nie zostawiaj ich „na zmarnowanie”. Przelej je na swoje główne konto, a pusty rachunek zamknij. W skali milionów Polaków, te „końcówki” to ogromny kapitał, który banki obracają, a który ostatecznie zjadają opłaty.
- Złóż dyspozycję zamknięcia: Pamiętaj o 30-dniowym okresie wypowiedzenia. Dopiero po tym czasie konto zniknie definitywnie. Poproś o potwierdzenie zamknięcia rachunku (często wysyłane mailem) i zachowaj je.
W 2026 roku Twoja historia finansowa jest w pełni cyfrowa i zintegrowana. Jeden zapomniany rachunek z narastającym debetem za opłaty może obniżyć Twój scoring w BIK i zablokować Ci drogę do ważnych planów życiowych. Nie pozwól, by lenistwo lub zapominalstwo decydowały o Twoim portfelu.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Zawodowo interesuje się prawem i ekonomią.