Taryfikator mandatów 2026: Myślałeś, że drożej nie będzie? Sprawdź nowe stawki, zanim wciśniesz gaz. Recydywa niszczy portfele
Jest 3 stycznia 2026 roku. Wielu kierowców wciąż żyje w świątecznym nastroju, wracając powoli do codziennych obowiązków. Jednak na drogach nie ma już taryfy ulgowej. Policjanci ruchu drogowego ruszyli do pracy z nowymi wytycznymi i – co ważniejsze – zaktualizowanymi tabelami kar. To, co jeszcze w 2024 roku wydawało się drakońską karą, w realiach 2026 roku staje się standardem. Inflacja dotknęła nie tylko ceny paliwa i części zamiennych, ale również wycenę naszych błędów za kierownicą. Czy wiesz, że za jedno, z pozoru błahe wykroczenie, możesz stracić połowę miesięcznej pensji, a punkty karne zostaną z Tobą na dwa lata od momentu zapłaty?

Fot. Warszawa w Pigułce
System karania kierowców w Polsce przeszedł w ostatnich latach metamorfozę. Od czasów „tanich mandatów” (słynne 500 zł za wszystko), przez rewolucję w 2022 roku, aż po obecny system „zero tolerancji” w 2026 roku. Cel jest jasny: poprawa bezpieczeństwa. Jednak dla domowych budżetów starcie z drogówką bywa nokautujące. W dobie cyfryzacji, mandat pojawia się w aplikacji mObywatel zanim jeszcze zdążysz ochłonąć po rozmowie z funkcjonariuszem, a punkty karne kasują się według reguł, które dla wielu są niezrozumiałe.
Początek roku to idealny moment, by odświeżyć wiedzę. Nieznajomość taryfikatora nie zwalnia z odpowiedzialności, a w 2026 roku niewiedza kosztuje tysiące. Przyjrzyjmy się, za co zapłacimy najwięcej, jak działa mechanizm recydywy (który teraz jest w pełni zautomatyzowany) i jakie nowe pułapki technologiczne czekają na trasach szybkiego ruchu.
Prędkość kosztuje. Cennik dla „szybkich i wściekłych” w 2026
Przekraczanie prędkości to wciąż narodowy sport Polaków, z którym policja walczy najostrzej. W 2026 roku widełki mandatowe są skonstruowane tak, by karać nie tylko za drastyczne łamanie przepisów, ale też za „drobne” przekroczenia, które w terenie zabudowanym generują zagrożenie.
Oto jak kształtują się stawki (uwaga: kwoty obejmują tzw. koszty postępowania mandatowego, które wrosły):
- do 10 km/h: 50 zł (symbolicznie, ale punkty lecą).
- 11-15 km/h: 100 zł i 3 pkt karne.
- 16-20 km/h: 200 zł i 3 pkt karne.
- 21-25 km/h: 300 zł i 6 pkt karnych.
- 26-30 km/h: 400 zł i 6 pkt karnych.
Prawdziwy ból zaczyna się powyżej „trzydziestki”. Tutaj stawki rosną wykładniczo. Za przekroczenie o 31-40 km/h zapłacisz już 800 zł (lub 1600 zł w recydywie). Przekroczenie o 51 km/h i więcej to mandat w wysokości 2500 zł (5000 zł w recydywie) i utrata prawa jazdy na 3 miesiące, jeśli zdarzenie miało miejsce w terenie zabudowanym. W 2026 roku policja nie ma litości – tolerancja radarów jest minimalna, a tłumaczenia o „wyprzedzaniu” rzadko skutkują pouczeniem.
Recydywa – pułapka, która zamyka się automatycznie
W 2026 roku system recydywy działa bezbłędnie. Policyjne terminale są podłączone online do centralnej bazy kierowców (CEPiK). W momencie wpisywania Twojego PESEL-u, funkcjonariusz widzi historię wykroczeń z ostatnich dwóch lat. Jeśli popełniłeś to samo wykroczenie z kategorii „ciężkich” w ciągu ostatnich 24 miesięcy, system automatycznie podwaja stawkę mandatu.
Za co zapłacisz podwójnie? Lista jest długa i obejmuje najgroźniejsze zachowania:
- Przekroczenie prędkości o ponad 30 km/h.
- Nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu.
- Wyprzedzanie na przejściu dla pieszych.
- Wjazd na przejazd kolejowy przy czerwonym świetle (rogatki opadają lub nie podniosły się do końca).
- Spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym (kolizja) pod wpływem alkoholu (tu kary idą w dziesiątki tysięcy, ale mandat za samą kolizję w recydywie to minimum 3000 zł).
Przykład z życia: W styczniu 2025 roku dostałeś mandat 1500 zł za wyprzedzanie na pasach. Zapłaciłeś, zapomniałeś. Dziś, 3 stycznia 2026 roku, znowu popełniasz ten błąd (nawet nieświadomie, na wielopasmowej drodze). Policjant nie ma wyboru. Wypisuje mandat na 3000 złotych. To nie jest jego złośliwość, to sztywny algorytm taryfikatora.
Punkty karne – dlaczego w 2026 roku tak trudno je zbić?
Pieniądze można zarobić, ale punkty karne to bilet w jedną stronę do utraty uprawnień. Limit to wciąż 24 punkty (dla doświadczonych kierowców) i 20 punktów (dla młodych stażem). W 2026 roku zasady ich kasowania są surowe i zaprojektowane tak, by dyscyplinować opieszałych płatników.
Kluczowa zasada 2026: Punkty kasują się po 2 latach, ale liczonych NIE od dnia wykroczenia, lecz od dnia ZAPŁACENIA mandatu.
To potężna broń w rękach państwa. Jeśli przyjmiesz mandat, ale będziesz zwlekał z przelewem przez pół roku, to punkty będą ciążyć na Twoim koncie przez 2,5 roku (pół roku zwłoki + 2 lata karencji). Wielu kierowców traci prawo jazdy właśnie przez ten mechanizm – kumulują punkty ze starych wykroczeń, bo zapomnieli je opłacić. Kursy redukujące punkty (tzw. „szkolenia reedukacyjne”) wciąż istnieją, ale są drogie (ok. 1200-1500 zł), trwają cały dzień i można z nich skorzystać tylko raz na rok, zdejmując zaledwie 6 najstarszych punktów. Nie jest to już deska ratunku, która pozwala jeździć brawurowo.
Jazda „na zderzaku” – autostradowe polowanie
W 2026 roku policja dysponuje nowoczesnymi miernikami laserowymi oraz dronami, które precyzyjnie wyliczają odległość między pojazdami. Przepis o zachowaniu bezpiecznego odstępu na autostradach i drogach ekspresowych (połowa prędkości w metrach, czyli przy 140 km/h musisz mieć 70 metrów luzu) jest teraz rygorystycznie egzekwowany.
Za „siedzenie na ogonie” grozi mandat od 300 do 500 zł i aż 5 punktów karnych. Co gorsza, wykroczenie to często idzie w parze z „błyskaniem światłami” i agresją drogową. Wtedy kwalifikacja czynu zmienia się na „stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym”, a mandat rośnie do minimum 1000 zł.
Piesi pod specjalną ochroną – 1500 zł to minimum
Relacje kierowca-pieszy to wciąż newralgiczny punkt taryfikatora. W 2026 roku mandaty za wykroczenia względem niechronionych uczestników ruchu są jednymi z najwyższych.
- Nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na pasy: 1500 zł (recydywa: 3000 zł) i 15 punktów karnych.
- Wyprzedzanie na przejściu dla pieszych lub bezpośrednio przed nim: 1500 zł (recydywa: 3000 zł) i 15 punktów karnych.
- Omijanie pojazdu, który zatrzymał się, by przepuścić pieszego: 1500 zł (recydywa: 3000 zł) i 15 punktów karnych.
Zauważ, że wystarczą dwa takie wykroczenia w ciągu roku, by stracić prawo jazdy za punkty (15 + 15 = 30, a limit to 24). To matematyka, która nie wybacza błędów.
Niewidoczne tablice i „ledy” z Chin
Zimą 2026 roku policja zwraca szczególną uwagę na stan techniczny pojazdów. Dwa grzechy główne to brudne tablice i nielegalne oświetlenie.
Za tablice nieczytelne z powodu błota czy śniegu mandat wynosi 100 zł, ale jeśli policjant uzna, że tablice są zakryte celowo (np. folią, liściem, naklejką, specjalnym sprayem antyradarowym), kara wynosi 500 zł i 8 punktów karnych. W 2026 roku systemy ANPR (automatyczne rozpoznawanie tablic) są wszędzie, więc policja tępi wszelkie próby ich oszukania.
Drugi temat to oświetlenie. Montaż tanich zamienników LED w reflektorach halogenowych (tzw. retrofity bez homologacji) skutkuje zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego i mandatem do 3000 zł (często kończy się na 500-1000 zł, ale górna granica jest wysoka). Jeśli oślepiasz innych, stwarzasz zagrożenie.
Smartfon w dłoni? 12 punktów karnych
Na koniec plaga naszych czasów. W 2026 roku rozmowa przez telefon trzymany w ręku (lub pisanie wiadomości na komunikatorze) podczas jazdy jest traktowana niezwykle surowo. Mandat to 500 zł, ale bolesna jest liczba punktów karnych: aż 12. Dwie rozmowy telefoniczne „z ręki” oznaczają wyczerpanie limitu punktów.
Policja korzysta z kamer o wysokiej rozdzielczości ustawionych na wiaduktach, które zaglądają do wnętrza aut. Nie musisz być zatrzymany na gorącym uczynku – zdjęcie z mandatem przyjdzie pocztą.
Co to oznacza dla Ciebie?
Nowy rok to nowe otwarcie, ale historia Twoich wykroczeń w CEPiK-u nie znika. Oto co musisz zrobić, by przetrwać 2026 rok bez utraty prawa jazdy:
- Zainstaluj mObywatel: Sprawdź swoje konto punktowe już teraz. Może masz 20 punktów i nawet o tym nie wiesz? Jedno małe wykroczenie dzieli Cię od egzaminu sprawdzającego.
- Płać mandaty natychmiast: Jeśli zdarzy Ci się wpadka, opłać mandat w 5 minut BLIK-iem (funkcja dostępna w e-Urzędzie Skarbowym i mObywatelu). Dzięki temu zegar 2-letniej karencji punktów ruszy od razu. Zwlekanie to strzał w kolano.
- Uważaj na „strefy 30”: W 2026 roku strefy uspokojonego ruchu w miastach są naszpikowane kamerami. Przekroczenie tam o 20 km/h (czyli jazda 50 km/h) jest karana surowo.
- Zainwestuj w zestaw głośnomówiący: Jeśli Twoje auto go nie ma, kup najprostszy za 100 zł. To 5 razy mniej niż mandat i 12 punktów karnych mniej.
- Nie dyskutuj o „małej szkodliwości”: W 2026 roku taryfikator jest sztywny. Policjant nie może „dać mniej”. Może dać pouczenie, ale przy obecnych wytycznych komend, pouczenia są zarezerwowane dla naprawdę błahych sytuacji (np. brak płynu do spryskiwaczy), a nie dla wykroczeń w ruchu.
Bezpieczna jazda w 2026 roku to nie tylko kwestia życia i zdrowia, ale też elementarnej higieny finansowej. Taryfikator mandatów stał się podatkiem od pośpiechu i braku wyobraźni. Nie płać go, jeśli nie musisz.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Zawodowo interesuje się prawem i ekonomią.