Tusk bije na alarm. „Słaba Europa nie będzie traktowana poważnie”
Premier Donald Tusk ostrzegł, że podzielona i słaba Europa nie będzie traktowana poważnie ani przez sojuszników, ani przez przeciwników. W mocnym apelu opublikowanym w mediach społecznościowych wezwał do jedności, dalszych zbrojeń i wzmocnienia europejskiego bezpieczeństwa w obliczu narastających napięć międzynarodowych.

Fot. Shutterstock
Tusk ostrzega przed słabą Europą. „Już teraz jest to oczywiste”
Premier Donald Tusk wystosował w poniedziałek poranny apel, w którym ostrzegł przed konsekwencjami podziałów i słabości Europy. Wpis opublikowany w mediach społecznościowych odnosi się do narastających napięć geopolitycznych oraz ostatnich wypowiedzi prezydenta Stanów Zjednoczonych dotyczących Grenlandii. Szef polskiego rządu podkreślił, że tylko zjednoczona i silna Europa może być traktowana poważnie zarówno przez sojuszników, jak i potencjalnych przeciwników.
„Nikt nie potraktuje poważnie słabej i podzielonej Europy: ani wróg, ani sojusznik. Już teraz jest to oczywiste” – napisał Donald Tusk. Premier wezwał także do dalszego wzmacniania zdolności obronnych oraz utrzymania jedności w obliczu globalnych zagrożeń.
Apel o jedność i zbrojenia
W swoim wystąpieniu Tusk zwrócił uwagę na konieczność zmiany myślenia o bezpieczeństwie. Jego zdaniem Europa musi uwierzyć we własną siłę i konsekwentnie inwestować w obronność. Podkreślił, że brak wspólnego stanowiska osłabia pozycję kontynentu na arenie międzynarodowej.
Premier użył jednoznacznych sformułowań, wskazując, że solidarność europejska nie jest wyborem, lecz warunkiem przetrwania. „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. W przeciwnym razie jesteśmy skończeni” – zaznaczył, podkreślając wagę współpracy w ramach Unii Europejskiej i NATO.
Kontekst międzynarodowy i Grenlandia
Wypowiedź Donalda Tuska pojawiła się w czasie, gdy europejskie stolice wyrażają solidarność z Danią po kontrowersyjnych słowach prezydenta USA Donalda Trumpa na temat Grenlandii. Trump stwierdził, że Stany Zjednoczone „absolutnie potrzebują” wyspy ze względów obronnych, wskazując na obecność chińskich i rosyjskich jednostek w regionie Arktyki.
Słowa te wywołały stanowczą reakcję rządu w Kopenhadze. Premier Danii Mette Frederiksen zaapelowała do USA o zaprzestanie gróźb wobec sojusznika i podkreśliła, że Grenlandia nie jest na sprzedaż. Zaznaczyła również, że Dania, Grenlandia i Wyspy Owcze tworzą wspólnotę objętą gwarancjami NATO.
Stanowisko Danii i NATO
Frederiksen przypomniała, że Dania od lat współpracuje ze Stanami Zjednoczonymi w zakresie bezpieczeństwa Arktyki. Istniejąca umowa obronna zapewnia USA szeroki dostęp do Grenlandii, a rząd duński inwestuje znaczne środki w ochronę regionu. Jej zdaniem obecne porozumienia są wystarczające i nie uzasadniają podważania suwerenności terytorialnej.
Reakcje europejskich przywódców wskazują na rosnącą determinację, by bronić jedności i zasad prawa międzynarodowego. W tym kontekście apel Donalda Tuska wpisuje się w szerszą debatę o przyszłości europejskiego bezpieczeństwa.
Europa na rozdrożu
Wypowiedzi polskiego premiera pokazują, że temat obronności i solidarności europejskiej staje się jednym z kluczowych wyzwań początku 2026 roku. Narastające napięcia globalne, wojna za wschodnią granicą UE oraz presja ze strony największych mocarstw sprawiają, że pytanie o siłę i spójność Europy przestaje być teoretyczne.
Zdaniem Tuska nadchodzące miesiące pokażą, czy Europa potrafi działać wspólnie i zdecydowanie. W przeciwnym razie, jak ostrzega premier, jej pozycja na świecie może ulec dalszemu osłabieniu.

Kucharz z dyplomem, pracował w wielu renomowanych restauracjach. W Warszawie w Pigułce odpowiada głównie za dział porad gastronomicznych.