Powrót do Polski i rozliczenie podatku. Ten szczegół może pozbawić prawa do zwolnienia z PIT

Wieloletnia praca i pobyt za granicą nie gwarantują prawa do ulgi na powrót. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku pokazuje, że kluczowe znaczenie ma faktyczna rezydencja podatkowa oraz jej odpowiednie udokumentowanie, a silne związki z Polską mogą przekreślić podatkowe preferencje po powrocie do kraju.

Fot. Pixabay

Pobyt i praca za granicą nie zawsze wystarczą, aby skorzystać z tzw. ulgi na powrót. Najnowszy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku pokazuje, że kluczowe znaczenie ma nie tylko czas spędzony poza Polską, ale przede wszystkim faktyczna rezydencja podatkowa oraz jej odpowiednie udokumentowanie.

Sprawa dotyczyła kobiety, która przez niemal siedem lat legalnie pracowała w Holandii na podstawie umowy o pracę. Nie miała przerw w zatrudnieniu, regularnie składała zeznania podatkowe w Holandii jako nierezydent i płaciła tam podatki. Jednocześnie, z uwagi na meldunek w Polsce, składała także deklaracje PIT w kraju. Po powrocie do Polski w 2024 roku wystąpiła o interpretację, czy przysługuje jej ulga na powrót.

Ulga na powrót, uregulowana w ustawie o PIT, pozwala osobom przenoszącym miejsce zamieszkania do Polski skorzystać ze zwolnienia podatkowego do kwoty 85 528 zł rocznie. Preferencja obejmuje m.in. przychody ze stosunku pracy, umów zlecenia oraz działalności gospodarczej. Warunkiem jest jednak to, aby podatnik przez co najmniej trzy lata przed powrotem nie miał miejsca zamieszkania w Polsce i w wyniku przeprowadzki podlegał w kraju nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał, że w tym przypadku warunki nie zostały spełnione. Organ wskazał, że mimo pracy w Holandii centrum interesów życiowych kobiety znajdowało się w Polsce. W kraju pozostał jej małoletni syn, rodzina, dom otrzymany w darowiźnie oraz konto bankowe, z którego wspierała bliskich. Do Polski regularnie przyjeżdżała na urlopy, a jej wyjazd miał charakter przede wszystkim zarobkowy.

Kobieta zaskarżyła interpretację, jednak WSA w Gdańsku przyznał rację fiskusowi. Sąd podkreślił, że o rezydencji podatkowej decydują fakty, a nie deklaracje czy plany podatnika. Zdaniem sądu powiązania osobiste i majątkowe z Polską były na tyle silne, że nie doszło do faktycznej utraty polskiej rezydencji podatkowej. W konsekwencji nie można mówić o „powrocie” w rozumieniu przepisów podatkowych.

Istotnym elementem wyroku jest także kwestia dowodów. Sąd wyraźnie wskazał, że prawo do ulgi na powrót wymaga udokumentowania rezydencji podatkowej w innym państwie. Najważniejszym dowodem jest certyfikat rezydencji podatkowej, ale mogą nim być także inne dokumenty, np. zagraniczne zeznania podatkowe potwierdzające opodatkowanie całości dochodów poza Polską.

Wyrok WSA w Gdańsku to ważny sygnał dla osób planujących powrót do kraju po pracy za granicą. Sama długość pobytu i zatrudnienie poza Polską nie przesądzają o prawie do ulgi. Kluczowe są realne więzi życiowe oraz formalne potwierdzenie, że w danym okresie podatnik był rezydentem podatkowym innego państwa. Bez tego ulga na powrót może okazać się niedostępna, nawet po wielu latach pracy za granicą.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl