Dostałeś spadek po dalekim krewnym? Uważaj, to może być pułapka. Masz 6 miesięcy, by uniknąć wielotysięcznych długów

Wiadomość o śmierci w rodzinie to zawsze trudny moment, ale czasem towarzyszy jej niespodziewana informacja o spadku. W pierwszej chwili może pojawić się myśl o dodatkowych środkach finansowych, mieszkaniu czy ziemi po „bogatym wujku”. Niestety, w polskich realiach spadek bardzo często oznacza nie majątek, a potężne długi. Kredyty chwilówki, niespłacone pożyczki bankowe czy zaległości w czynszu nie znikają wraz ze śmiercią dłużnika. Przechodzą one na spadkobierców. Jeśli nie zareagujesz w odpowiednim czasie, komornik zapuka do Twoich drzwi, żądając spłaty cudzych zobowiązań z Twojej własnej kieszeni. Sprawdź, jak bezpiecznie przyjąć lub odrzucić spadek i dlaczego termin 6 miesięcy jest świętością.

Fot. Warszawa w Pigułce

Polskie prawo spadkowe jest skonstruowane w sposób, który ma zapewnić ciągłość praw majątkowych. Oznacza to, że dziedziczymy „ogół praw i obowiązków” zmarłego. W skład tego pakietu wchodzą zarówno aktywa (nieruchomości, gotówka, biżuteria), jak i pasywa (długi). Wielu Polaków nie zdaje sobie sprawy, że dziedziczenie ustawowe działa „z automatu”. Nie musisz iść do sądu i mówić „chcę spadek”, by stać się spadkobiercą. Wystarczy, że jesteś w kręgu rodziny, a bliżsi krewni odrzucili spadek lub nie żyją. Często dowiadujemy się o tym dopiero, gdy otrzymujemy wezwanie do zapłaty od firmy windykacyjnej.

Trzy drogi spadkobiercy. Którą wybierzesz?

Jako potencjalny spadkobierca masz trzy możliwości działania. Każda z nich niesie inne skutki dla Twojego portfela:

  1. Przyjęcie proste: To najgroźniejsza opcja. Przyjmujesz spadek bez ograniczenia odpowiedzialności za długi. Oznacza to, że jeśli wujek zostawił stary samochód wart 5000 zł i długi na 100 000 zł, to wierzyciele mogą żądać od Ciebie spłaty całych 100 tysięcy, zajmując Twoje własne oszczędności i pensję.
  2. Przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza: To opcja bezpieczniejsza (obecnie domyślna – o czym niżej). Odpowiadasz za długi tylko do wysokości wartości spadku. Wracając do przykładu: jeśli auto jest warte 5000 zł, to spłacasz długi tylko do kwoty 5000 zł. Twój prywatny majątek jest bezpieczny (teoretycznie).
  3. Odrzucenie spadku: Całkowite „umycie rąk”. Traktowany jesteś tak, jakbyś nie dożył otwarcia spadku. Nie dostajesz nic (ani majątku, ani długów).

Rewolucja w prawie. Czy „dobrodziejstwo inwentarza” daje 100% bezpieczeństwa?

Do 2015 roku milczenie spadkobiercy oznaczało przyjęcie spadku wprost (z pełnymi długami). Było to źródłem wielu ludzkich tragedii. Obecnie przepisy są łagodniejsze: jeśli w ciągu 6 miesięcy nie zrobisz nic, prawo uznaje, że przyjąłeś spadek z dobrodziejstwem inwentarza.

Czy to oznacza, że możesz spać spokojnie i ignorować pisma? Absolutnie nie. Przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza to nie magiczna tarcza, która anuluje problemy. Wiąże się ono z konkretnymi obowiązkami:

  • Spis inwentarza: Aby ograniczyć odpowiedzialność za długi, trzeba wiedzieć, ile ten spadek jest warty. Konieczne jest sporządzenie spisu inwentarza (przez komornika – płatne) lub wykazu inwentarza (samodzielnie przed sądem lub notariuszem).
  • Koszty komornicze: Jeśli zlecisz spis komornikowi, musisz za to zapłacić. Przy skomplikowanym majątku koszty mogą iść w tysiące złotych.
  • Pułapka nieszczerości: Jeśli sporządzisz prywatny wykaz inwentarza i zataisz w nim jakieś składniki majątku (np. ukryjesz kolekcję monet zmarłego), tracisz ochronę! Wtedy odpowiadasz za długi całym majątkiem, jak przy przyjęciu prostym.

Zatem „dobrodziejstwo inwentarza” chroni Twój majątek, ale nie chroni Twojego czasu i nerwów. Nadal będziesz musiał użerać się z wierzycielami, udowadniając im, że spadek był pusty.

Zegar tyka. Jak liczyć termin 6 miesięcy?

Kluczowy dla sprawy jest termin 6 miesięcy na złożenie oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku. Przekroczenie tego terminu jest nieodwracalne (chyba że udowodnisz przed sądem, że działałeś pod wpływem błędu lub groźby, co jest bardzo trudne).

Od kiedy liczymy czas?

Termin biegnie od dnia, w którym dowiedziałeś się o tytule swego powołania do spadku.

  • Dla najbliższej rodziny (żona, dzieci): zazwyczaj jest to dzień śmierci spadkodawcy.
  • Dla dalszej rodziny: jest to dzień, w którym dowiedzieli się, że bliżsi krewni odrzucili spadek.

To bardzo ważne rozróżnienie. Jeśli Twój brat odrzucił zadłużony spadek po ojcu 1 stycznia, a Ty dowiedziałeś się o tym (np. z listu od notariusza lub ustnie) 15 stycznia, to Twój zegar startuje 15 stycznia.

Domino długów. Pułapka na małoletnie dzieci

To najbardziej dramatyczny aspekt dziedziczenia długów. Wyobraźmy sobie sytuację: Umiera zadłużony dziadek. Jego syn (ojciec rodziny) świadomie idzie do notariusza i odrzuca spadek, by nie płacić długów. Myśli, że sprawa załatwiona. Błąd!

Odrzucając spadek, syn „wypada” z kolejki, a na jego miejsce wchodzą jego dzieci (wnuki zmarłego). Jeśli dzieci są małoletnie, dług przechodzi na nie. Rodzic ma teraz kolejne 6 miesięcy na odrzucenie spadku w imieniu dzieci.

I tu pojawiają się schody prawne. Odrzucenie spadku w imieniu dziecka to czynność przekraczająca tzw. zwykły zarząd majątkiem dziecka. Rodzic nie może tego zrobić sam u notariusza „od ręki”. Musi najpierw uzyskać zgodę sądu rodzinnego.

Procedura wygląda tak:

  1. Rodzic odrzuca spadek w swoim imieniu.
  2. Rodzic składa wniosek do Sądu Rodzinnego o zgodę na odrzucenie spadku w imieniu małoletniego.
  3. Sąd bada sprawę (czy spadek faktycznie jest zadłużony).
  4. Po uzyskaniu prawomocnej zgody sądu, rodzic idzie do notariusza odrzucić spadek w imieniu dziecka.

Wszystko to musi się wydarzyć w odpowiednich terminach. Na szczęście, zgodnie z nowszym orzecznictwem, złożenie wniosku do sądu „zatrzymuje” bieg 6-miesięcznego terminu dla dziecka. Ale wielu rodziców zapomina o tym kroku, skazując swoje dzieci na wejście w dorosłość z długami (choć chroni je dobrodziejstwo inwentarza, to i tak oznacza kłopoty formalne).

Jak sprawdzić, czy zmarły miał długi?

To najtrudniejsze zadanie. W Polsce nie ma jednej, centralnej bazy, w której wpisujesz PESEL zmarłego i wyskakuje lista długów. Tajemnica bankowa działa nawet po śmierci (dopóki nie okażesz aktu poświadczenia dziedziczenia, bank nie udzieli Ci informacji, a żeby mieć akt, musisz przyjąć spadek – błędne koło).

Co możesz zrobić przed decyzją?

  • Przeszukaj mieszkanie: Szukaj umów kredytowych, wezwań do zapłaty, pism od komornika. To najcenniejsze źródło wiedzy.
  • Sprawdź BIK i KRD: Biuro Informacji Kredytowej czy Rejestry Dłużników gromadzą dane, ale dostęp do nich jest ograniczony dla osób trzecich. Czasem jednak w korespondencji zmarłego znajdziesz raporty.
  • Zapytaj sąd/komornika: Możesz złożyć do sądu wniosek o wykonanie spisu inwentarza jeszcze przed złożeniem oświadczenia o przyjęciu spadku. Komornik wtedy oficjalnie zapyta banki o stan kont i długów. Jest to kosztowne, ale bezpieczne.

Odrzucenie spadku – notariusz czy sąd?

Jeśli zdecydujesz się na odrzucenie spadku (bo wiesz, że długi przewyższają majątek), masz dwie drogi:

1. Notariusz (Szybko i drożej):

To najwygodniejsza opcja. Umawiasz się na wizytę, zabierasz akt zgonu spadkodawcy i swój dowód osobisty. Składasz oświadczenie o odrzuceniu spadku. Koszt to 50 zł + VAT + koszt wypisów (łącznie ok. 100-150 zł). Załatwiasz to w 15 minut.

2. Sąd (Tanio i wolno):

Możesz złożyć wniosek do sądu rejonowego właściwego dla Twojego miejsca zamieszkania. Opłata sądowa to 100 zł. Jednak na termin posiedzenia możesz czekać miesiącami. Pamiętaj, że liczy się data złożenia oświadczenia w sądzie (ustnie do protokołu) lub data złożenia wniosku z poświadczonym podpistem. Sama data wysłania zwykłego pisma może nie wystarczyć, by dochować terminu 6 miesięcy.

Co to oznacza dla Ciebie? – Ścieżka bezpieczeństwa

Spadek to nie zawsze prezent. Często to „kukułcze jajo”. Aby nie stać się ofiarą cudzej niefrasobliwości finansowej, postępuj według tego schematu:

Co to oznacza dla Ciebie? – Lista kroków w sytuacji kryzysowej

  • Nie ignoruj pism: Jeśli dostaniesz informację o śmierci krewnego, z którym nie miałeś kontaktu, zachowaj czujność. To sygnał alarmowy.
  • Ustal datę startu: Zapisz w kalendarzu dzień, w którym dowiedziałeś się o tytule powołania do spadku. Od tego dnia masz równe 6 miesięcy. Nie zostawiaj decyzji na ostatni dzień.
  • Zrób wywiad: Rozmawiaj z rodziną. Pytaj wprost: „Czy wujek miał kredyty?”. Przeszukaj szuflady zmarłego pod kątem listów z banków i firm windykacyjnych.
  • Chroń dzieci: Jeśli odrzucasz spadek, pamiętaj o swoich dzieciach! Natychmiast składaj wniosek do sądu rodzinnego. Bez tego długi przeskoczą na nie.
  • Wybierz notariusza: W sprawach spadkowych czas to pieniądz. Wizyta u notariusza jest najszybszym sposobem na skuteczne „umycie rąk” od długów.

Pamiętaj: brak działania to też działanie (przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza). Czasem jest to opcja dobra, ale jeśli wiesz, że spadek to same długi – po co Ci kłopoty z komornikiem i spisem inwentarza? Odrzucenie spadku jest zazwyczaj najczystszym rozwiązaniem.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl