Kod „2” na zwolnieniu to nie przepustka na zakupy. Za ten spacer ZUS zabierze Ci zasiłek, a szef wręczy dyscyplinarkę<
Styczeń 2026 roku to szczyt sezonu grypowego. Przychodnie pękają w szwach, a pracodawcy rwią włosy z głowy, widząc lawinę zwolnień lekarskich spływających na platformę PUE ZUS. Wśród pracowników panuje jednak groźne przekonanie, że jeśli lekarz wpisał na e-ZLA cyfrę „2”, oznaczającą „chory może chodzić”, to czas choroby można traktować jak dodatkowy urlop na załatwienie sprawunków. Wyjście do galerii handlowej, wizyta u fryzjera, remont mieszkania czy krótki wypad w góry – przecież „mogę chodzić”, prawda? Nic bardziej mylnego. To błędna interpretacja przepisów, która co roku kosztuje tysiące Polaków utratę prawa do zasiłku chorobowego, a w skrajnych przypadkach kończy się natychmiastowym zwolnieniem z pracy. ZUS i pracodawcy w 2026 roku kontrolują „chodzących” chorych skuteczniej niż kiedykolwiek.

fot. Warszawa w Pigułce
Zwolnienie lekarskie, popularne L4, ma jeden, ściśle określony cel: jak najszybszy powrót pracownika do zdrowia i odzyskanie zdolności do pracy. Każda aktywność, która temu celowi przeczy lub go opóźnia, jest w świetle prawa nadużyciem zwolnienia. Adnotacja lekarza o możliwości chodzenia nie jest zgodą na dowolne dysponowanie czasem wolnym, lecz jedynie wskazaniem medycznym, że poruszanie się nie pogorszy stanu zdrowia pacjenta. Granica między niezbędną aktywnością a wykorzystywaniem L4 niezgodnie z przeznaczeniem jest cienka, a jej przekroczenie ma bolesne skutki finansowe.
Tajemnica kodów: „1” vs „2”. Co naprawdę wolno?
Na każdym elektronicznym zwolnieniu lekarskim znajduje się kod określający zalecenia lekarskie. To kluczowa informacja dla kontrolerów ZUS.
- Kod „1” – Chory musi leżeć: Sytuacja jest jasna. Pacjent powinien przebywać w łóżku. Każde wyjście z domu (poza wizytą u lekarza lub w szpitalu) jest traktowane jako naruszenie reżimu leczniczego.
- Kod „2” – Chory może chodzić: Tutaj rodzi się najwięcej mitów. W sensie medycznym oznacza to, że pacjent nie musi leżeć plackiem, może poruszać się po mieszkaniu, a wyjście na świeże powietrze nie zaszkodzi jego rekonwalescencji (np. przy lżejszych infekcjach, problemach ortopedycznych, ciąży czy chorobach psychicznych, gdzie spacer jest wręcz zalecany).
Jednak w sensie prawnym i ubezpieczeniowym, kod „2” upoważnia wyłącznie do wykonywania czynności niezbędnych do zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych. Co kryje się pod tym terminem? Są to: wizyta w aptece, wizyta kontrolna u lekarza, udanie się na rehabilitację oraz – w sytuacjach wyjątkowych – zakup podstawowych produktów spożywczych, jeśli chory prowadzi jednoosobowe gospodarstwo domowe i nie ma nikogo, kto mógłby go w tym wyręczyć.
Galeria handlowa to strefa zakazana
Wielu pracowników na L4 z kodem „2” zostaje przyłapanych w centrach handlowych, kinach czy u kosmetyczki. Tłumaczenie: „Musiałem kupić chleb, a przy okazji kupiłem nowe buty na wyprzedaży” nie zostanie uznane przez kontrolera ZUS. Dlaczego?
Orzecznictwo sądowe jest w tej kwestii surowe. Uznaje się, że jeśli chory ma siłę na wielogodzinne zakupy, przymierzanie ubrań czy wizytę w salonie piękności, to albo symuluje chorobę, albo swoim zachowaniem ryzykuje pogorszenie stanu zdrowia (narażenie na inne wirusy w tłumie, wysiłek fizyczny). W obu przypadkach traci prawo do zasiłku. Kontrolerzy ZUS nie muszą łapać Cię za rękę przy kasie. Wystarczy zdjęcie na Facebooku z „chorobowego wypadu” wrzucone przez Ciebie lub znajomego, by wszcząć postępowanie wyjaśniające.
Remont, czyli jak stracić pracę w jeden dzień
Kolejnym klasykiem gatunku jest wykorzystywanie zwolnienia na remont mieszkania. „Boli mnie kręgosłup, nie mogę siedzieć przy biurku, ale lekarz kazał się ruszać, więc maluję ściany”. To prosta droga do katastrofy. Malowanie, noszenie worków z gładzią czy skręcanie mebli to ciężka praca fizyczna.
Jeśli pracodawca (który ma prawo kontrolować pracownika, jeśli zatrudnia powyżej 20 osób) lub ZUS odwiedzą Cię w domu i zastaną na drabinie z wałkiem w ręku, konsekwencje będą podwójne:
- Utrata zasiłku: ZUS cofnie wypłatę świadczenia za cały okres zwolnienia (nie tylko za dzień kontroli). Będziesz musiał oddać pieniądze z odsetkami.
- Dyscyplinarka: Pracodawca może uznać to za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych (art. 52 Kodeksu pracy). Dbałość o dobro zakładu pracy oznacza też dbałość o szybki powrót do zdrowia. Wykorzystywanie L4 do celów prywatnych (remont) jest podstawą do zwolnienia dyscyplinarnego.
Druga praca na L4? Absolutnie nie
W 2026 roku, w dobie pracy zdalnej i łączenia etatów, problemem stało się wykonywanie innej pracy zarobkowej podczas zwolnienia. Scenariusz jest częsty: pracownik bierze L4 w firmie A, gdzie pracuje fizycznie, ale w tym samym czasie „klika” w domu projekty dla firmy B (na umowę o dzieło lub B2B), bo „ręce ma zdrowe”.
Prawo mówi jasno: zasiłek chorobowy nie przysługuje za cały okres zwolnienia, jeżeli w tym czasie ubezpieczony wykonuje pracę zarobkową. Nie ma znaczenia, czy praca ta obciąża organizm, czy nie. Sam fakt zarobkowania wyklucza pobieranie zasiłku (który jest rekompensatą za utracony zarobek). Systemy ZUS coraz lepiej krzyżują dane o składkach i umowach. Wykrycie, że podczas L4 wystawiłeś fakturę lub podpisałeś umowę z innym podmiotem, jest kwestią czasu.
Spacer dla zdrowia – kiedy jest legalny?
Czy to oznacza, że musisz być więźniem we własnym domu? Nie popadajmy w paranoję. Kod „2” dopuszcza spacery, ale muszą one mieć uzasadnienie zdrowotne. Jest to szczególnie istotne w przypadku zwolnień od psychiatry (np. depresja, wypalenie zawodowe) lub kardiologa.
W takich przypadkach aktywność fizyczna na świeżym powietrzu może być częścią terapii. Jeśli ZUS zakwestionuje Twoją obecność w parku, Twoją linią obrony będzie zalecenie lekarza. Warto poprosić lekarza wystawiającego zwolnienie, by w dokumentacji medycznej wyraźnie wpisał: „Wskazane spacery”. To potężny argument w ewentualnym sporze. Pamiętaj jednak: spacer to nie to samo co udział w maratonie, wyjście na dyskotekę czy wyjazd na narty.
Wyjazd do rodziny lub „na wieś”
Często zdarza się, że chory chce spędzić czas choroby u rodziców w innym mieście lub na działce, gdzie ma lepsze warunki do rekonwalescencji. Czy wolno mu tam pojechać? Tak, ale pod jednym warunkiem.
Musisz poinformować ZUS i pracodawcę o zmianie miejsca pobytu w trakcie zwolnienia. Na e-ZLA widnieje adres zameldowania lub zamieszkania podany w systemie. Jeśli kontrolerzy zapukają pod ten adres i Cię nie zastaną, uznają, że wykorzystujesz zwolnienie niezgodnie z celem. Masz 3 dni na poinformowanie ZUS o zmianie adresu pobytu w trakcie choroby. W 2026 roku można to zrobić błyskawicznie przez PUE ZUS. Jeśli to zrobisz, możesz legalnie chorować u mamy na drugim końcu Polski.
Kontrola może zapukać dwa razy
Warto wiedzieć, że kontrola prawidłowości wykorzystywania zwolnienia lekarskiego może być przeprowadzona zarówno przez ZUS, jak i przez pracodawcę (zatrudniającego powyżej 20 osób). Mniejsi pracodawcy mogą zlecić taką kontrolę ZUS-owi.
Nieobecność w domu podczas kontroli nie oznacza automatycznie wyroku, ale wymaga złożenia wyjaśnień. Jeśli udowodnisz (np. paragonem z apteki, zaświadczeniem od lekarza, na którego wizycie byłeś), że nieobecność była usprawiedliwiona i niezbędna, zachowasz prawo do zasiłku. Jeśli jednak powiesz „byłem na spacerze, bo mam kod 2”, urzędnik może poprosić o wyjaśnienie, dlaczego spacer trwał 4 godziny i odbywał się w galerii handlowej.
Co to oznacza dla Ciebie? Instrukcja bezpiecznego chorowania
Zasiłek chorobowy to przywilej, a nie premia. Aby uniknąć problemów z ZUS i szefem, stosuj się do tych zasad:
- Zrozum swój kod: Sprawdź na PUE ZUS lub zapytaj lekarza, jaki kod masz na zwolnieniu. Jeśli „1” – nie wychodź z łóżka. Jeśli „2” – wychodź tylko w sprawach niezbędnych.
- Zbieraj dowody: Jeśli wychodzisz do apteki lub sklepu po jedzenie, weź paragon. To Twój dowód, że nie byłeś na kawie z przyjaciółmi, ale realizowałeś niezbędną potrzebę życiową.
- Zgłoś wyjazd: Jeśli chorujesz u partnera, rodziców lub na działce – zaktualizuj adres pobytu w ZUS. Masz na to 3 dni. Unikniesz stresu związanego z wizytą kontrolera pod pustymi drzwiami.
- Uważaj na social media: Wrzucanie zdjęć ze spaceru, wycieczki czy imprezy podczas L4 to proszenie się o kłopoty. „Życzliwi” koledzy z pracy mogą podesłać zrzut ekranu szefowi. W sądach pracy takie wydruki są częstym dowodem na niesłuszne pobieranie zasiłku.
- Nie pracuj: Nie odbieraj służbowych maili, nie odpisuj na Slacku, nie wystawiaj faktur w swojej firmie po godzinach. L4 to czas całkowitego odcięcia od pracy zarobkowej.
Pamiętaj, że w 2026 roku system uszczelniania ubezpieczeń społecznych działa bardzo sprawnie. Uczciwe chorowanie to jedyna gwarancja, że po powrocie do zdrowia będziesz miał gdzie wrócić do pracy.

Z zawodu językoznawca i tłumacz języka angielskiego. W redakcji od samego początku.