Alarm na orbicie. NASA zarządziła pilną ewakuację stacji kosmicznej
Historyczny moment w dziejach podboju kosmosu, choć wywołany dramatycznymi okolicznościami. Agencja NASA po raz pierwszy od 25 lat zdecydowała się na medyczną ewakuację z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Kapsuła z chorym astronautą bezpiecznie wodowała na Pacyfiku.

Fot. Warszawa w Pigułce
Agencja rządu USA podjęła decyzję o natychmiastowym sprowadzeniu na Ziemię 4 astronautów wchodzących w skład misji Crew-11. Powodem była nagła sytuacja medyczna jednego z członków załogi. Operacja ta jest bezprecedensowa w całej, ćwierćwiekowej historii funkcjonowania ISS, która krąży na wysokości ponad 400 kilometrów nad naszymi głowami.
Tajemnicza dolegliwość i lądowanie na Pacyfiku
Kapsuła Crew Dragon odcumowała od stacji w środę około godziny 23:20 czasu polskiego. Po kilkugodzinnym locie powrotnym, w czwartek nad ranem, pojazd bezpiecznie wodował na Oceanie Spokojnym w pobliżu San Diego. NASA, dbając o prywatność, nie ujawniła tożsamości chorego astronauty ani szczegółów jego dolegliwości. Poinformowano jedynie, że jego stan jest stabilny.
Dowódca stacji, Mike Fincke, wyjaśnił w mediach społecznościowych, że była to celowa i przemyślana decyzja. Chodziło o umożliwienie lekarzom przeprowadzenia kompleksowych badań diagnostycznych, które są niemożliwe do wykonania w warunkach mikrograwitacji.
Koniec misji Crew-11
Na Ziemię przedwcześnie wrócili uczestnicy misji, która rozpoczęła się w sierpniu 2025 roku:
- Zena Cardman,
- Michael Fincke,
- Kimiya Yui (Japonia),
- Oleg Płatonow (Rosja).
Na pokładzie ISS pozostało obecnie tylko 3 kosmonautów z misji Sojuz MS-28. Sytuację skomentował Jared Isaacman, nowy administrator NASA, zapewniając, że zdrowie załogi zawsze jest najwyższym priorytetem agencji. Obecnie trwa transport ewakuowanych z Kalifornii do centrum medycznego w Houston.
Co to oznacza dla Ciebie? Nawet technologia ma granice
To wydarzenie pokazuje, że mimo ogromnego postępu technologicznego, czynnik ludzki pozostaje najsłabszym i najważniejszym ogniwem każdej misji.
- Bezpieczeństwo przede wszystkim: NASA udowodniła, że procedury awaryjne działają. To dobra wiadomość w kontekście planowanych w przyszłości komercyjnych lotów w kosmos – systemy ratunkowe są gotowe na każdą ewentualność.
- Ciągłość badań: Mimo ewakuacji, praca na stacji trwa. Już w połowie lutego 2026 roku na orbitę ma ruszyć kolejna misja – Crew-12.
- Przypomnienie o ryzyku: Praca astronauty to nie tylko prestiż, ale realne zagrożenie zdrowia i życia, z którym muszą liczyć się badacze kosmosu.

Z zawodu językoznawca i tłumacz języka angielskiego. W redakcji od samego początku.