Tej ustawy prezydent nie mógł zawetować. Konstytucja mówi jasno
Ustawa budżetowa trafiła do Kancelarii Prezydenta na początku tygodnia. Zgodnie z Konstytucją prezydent nie mógł jej zawetować i miał siedem dni na podjęcie decyzji – mógł ją podpisać albo skierować do Trybunału Konstytucyjnego.

Fot. Shutterstock
Ustawa budżetowa trafiła do Kancelarii Prezydenta. Prezydent nie miał prawa weta
Ustawa budżetowa wpłynęła do Kancelarii Prezydenta RP na początku tygodnia. Informację przekazał szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, przypominając, że jest to jedyny akt prawny, wobec którego prezydent – zgodnie z Konstytucją – nie może zastosować weta.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami prezydent miał siedem dni na podjęcie decyzji w sprawie budżetu państwa. W tym czasie mógł ustawę podpisać lub skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego – zarówno przed złożeniem podpisu, jak i po jego złożeniu.
Co przewidywała ustawa budżetowa?
Tegoroczna ustawa budżetowa zakładała wydatki państwa na poziomie 918,9 mld zł. Planowany deficyt nie miał przekroczyć 271,7 mld zł, natomiast dochody budżetu państwa określono na 647,2 mld zł.
Największe wpływy do budżetu miały pochodzić z podatku VAT – 341,5 mld zł. Z podatku akcyzowego zaplanowano 103,3 mld zł, z CIT 80,4 mld zł, a z PIT 32 mld zł. Dokument zakładał również utrzymanie relacji długu publicznego do PKB na poziomie 53,8 proc., czyli poniżej ustawowego progu ostrożnościowego wynoszącego 55 proc.
Wśród kluczowych pozycji wydatkowych znalazły się środki na obronę narodową. W budżecie zapisano na ten cel ponad 200 mld zł, co odpowiadało 4,81 proc. PKB.
Możliwe konsekwencje skierowania ustawy do Trybunału
Do ewentualnego skierowania ustawy do Trybunału Konstytucyjnego odniósł się minister finansów Andrzej Domański. Wskazywał, że brak podpisu pod ustawą oznaczałby funkcjonowanie państwa w oparciu o projekt budżetu, a nie przyjętą ustawę.
W praktyce – jak podkreślał – skutkowałoby to brakiem dodatkowych środków, które zostały wprowadzone na etapie prac sejmowych. Dotyczyło to m.in. finansowania dla Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Agencji Wywiadu, a także dodatkowych środków na naukę.
Minister zwracał również uwagę na konsekwencje dla pracowników sfery budżetowej. Zgodnie z ustawą o finansach publicznych podwyżki wynagrodzeń mogły zostać wypłacone dopiero po podpisaniu ustawy budżetowej. W przypadku działania na podstawie projektu takie wypłaty byłyby wstrzymane.
Dlaczego prezydent nie mógł zawetować ustawy?
Konstytucja RP wyraźnie wskazuje, że ustawa budżetowa nie podlega prezydenckiemu prawu weta. Oznacza to, że głowa państwa nie mogła jej odrzucić, a jedyną alternatywą wobec podpisania było skierowanie dokumentu do Trybunału Konstytucyjnego.
Rozwiązanie to ma zapewnić ciągłość finansowania państwa i stabilność funkcjonowania instytucji publicznych. Długotrwały brak obowiązującego budżetu mógłby bowiem sparaliżować działanie administracji, służb i systemu wypłat w sektorze publicznym.
Co dalej?
Po wpłynięciu ustawy do Kancelarii Prezydenta rozpoczął się konstytucyjny termin na podjęcie decyzji. Ostateczne rozstrzygnięcie miało kluczowe znaczenie dla realizacji zaplanowanych wydatków, wypłat w sferze budżetowej oraz finansowania priorytetowych obszarów państwa.
Sprawa ustawy budżetowej pozostawała jednym z najważniejszych tematów politycznych początku roku, ze względu na jej bezpośredni wpływ na funkcjonowanie administracji, służb i całej gospodarki.

Kucharz z dyplomem, pracował w wielu renomowanych restauracjach. W Warszawie w Pigułce odpowiada głównie za dział porad gastronomicznych.