Mandat za śnieg na balkonie? Wielu właścicieli o tym nie wie. Kary są dotkliwe
Zalegający śnieg i lód na balkonie mogą prowadzić nie tylko do uszkodzeń budynku, ale także do konsekwencji finansowych dla właścicieli mieszkań. Przepisy nakładają obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa, a niewłaściwe odśnieżanie lub zrzucanie śniegu może skończyć się mandatem.

Fot. Warszawa w Pigułce
Nieodśnieżony balkon może oznaczać mandat. Co mówią przepisy i jak działać zgodnie z prawem
Zalegający śnieg i lód na balkonie to nie tylko kwestia estetyki. W sezonie zimowym może to być realne zagrożenie dla bezpieczeństwa przechodniów oraz dla samej konstrukcji budynku. Choć wielu właścicieli mieszkań nie zdaje sobie z tego sprawy, zaniedbanie balkonu może skutkować odpowiedzialnością finansową, a nawet mandatem.
Co się zmienia zimą?
Intensywne opady śniegu i częste wahania temperatur sprawiają, że balkony stają się miejscem szczególnie narażonym na przeciążenia i uszkodzenia. Gruba warstwa mokrego śniegu wywiera znaczny nacisk na płytę balkonową, co w skrajnych przypadkach może prowadzić do osłabienia konstrukcji.
Dodatkowym zagrożeniem są sople i zsuwające się masy śniegu. Spadające z wysokości mogą uszkodzić zaparkowane samochody lub doprowadzić do wypadku z udziałem przechodniów. W takich sytuacjach konsekwencje ponosi właściciel lub użytkownik lokalu.
Fakty i tło sprawy
Polskie przepisy nie zawierają jednego, prostego zapisu, który wprost nakazywałby odśnieżanie prywatnych balkonów. Obowiązki wynikają jednak z Prawa budowlanego. Zgodnie z art. 61 właściciel lub zarządca obiektu ma obowiązek utrzymywać go w stanie niezagrażającym bezpieczeństwu, szczególnie w czasie działania czynników atmosferycznych.
Oznacza to, że jeśli zalegający śnieg lub lód doprowadzą do szkody, właściciel balkonu może ponosić odpowiedzialność cywilną. W praktyce może to oznaczać konieczność wypłaty odszkodowania za uszkodzone mienie lub doznany uszczerbek na zdrowiu.
Dlaczego śnieg niszczy balkon?
Problemem jest nie tylko ciężar śniegu, ale również wilgoć. Woda z topniejącego śniegu wnika w mikropęknięcia betonu i fug między płytkami. Gdy temperatura spada poniżej zera, woda zamarza i zwiększa swoją objętość, powodując dalsze uszkodzenia materiału.
Proces wielokrotnego zamarzania i rozmarzania prowadzi do pękania płytek, kruszenia betonu i korozji zbrojenia. W dłuższej perspektywie może to skutkować koniecznością kosztownego remontu balkonu. Regularne usuwanie śniegu jest więc także formą ochrony własnej nieruchomości.
Mandat za zrzucanie śniegu
Wielu mieszkańców popełnia ten sam błąd – zrzuca śnieg bezpośrednio przez barierkę balkonu. Takie działanie jest traktowane jako stwarzanie zagrożenia dla osób trzecich. Policja lub straż miejska mogą nałożyć za to mandat, który w praktyce sięga nawet kilkuset złotych.
W przypadku spowodowania szkody sprawa może zakończyć się nie tylko mandatem, ale również postępowaniem cywilnym. Odpowiedzialność spoczywa wtedy bezpośrednio na osobie, która doprowadziła do niebezpiecznej sytuacji.
Jak odśnieżać balkon zgodnie z przepisami?
Bezpieczne usuwanie śniegu z balkonu wymaga cierpliwości i odpowiedniej metody. Najważniejsza zasada to unikanie zrzucania śniegu na dół. Zalecanym rozwiązaniem jest zbieranie go do pojemników lub wiader i wynoszenie w miejsce do tego przeznaczone na terenie posesji.
Inną dopuszczalną metodą jest przenoszenie śniegu do wanny lub brodzika, gdzie może stopnieć i zostać odprowadzony kanalizacją. Choć mniej wygodne, rozwiązanie to pozwala uniknąć ryzyka mandatu i zapewnia bezpieczeństwo osobom postronnym.
Warto także pamiętać o używaniu narzędzi, które nie uszkodzą posadzki, oraz o regularnym sprawdzaniu stanu balustrad i odpływów.
Co to oznacza dla właścicieli mieszkań?
Zima to czas, w którym odpowiedzialność za balkon rośnie. Nawet jeśli przepisy nie wskazują wprost jednego obowiązku, praktyka pokazuje, że zaniedbania mogą mieć poważne konsekwencje finansowe. Regularne i bezpieczne odśnieżanie to nie tylko kwestia porządku, ale przede wszystkim bezpieczeństwa i ochrony własnego majątku.

Kucharz z dyplomem, pracował w wielu renomowanych restauracjach. W Warszawie w Pigułce odpowiada głównie za dział porad gastronomicznych.