Zwykła kartka papieru i naklejka. Nowa metoda złodziei czyści konta do zera
Wydaje się, że w dobie płatności zbliżeniowych i systemów BLIK, tradycyjne oszustwa bankomatowe odchodzą do lamusa. Rzeczywistość jest jednak inna. Przestępcy wracają do „analogowych” metod, które są proste, tanie w przygotowaniu i niestety niezwykle skuteczne. Zacinająca się karta w bankomacie to często nie awaria techniczna, ale precyzyjnie zastawiona pułapka. Wystarczy chwila nieuwagi, jeden telefon pod numer z naklejki i podanie kilku cyfr, aby stracić oszczędności życia. Jak rozpoznać ten mechanizm i co zrobić, gdy bankomat „połknie” Twoją kartę?

Fot. Warszawa w Pigułce
Analogowa pułapka w cyfrowym świecie
Większość z nas, podchodząc do bankomatu, działa automatycznie. Wkładamy kartę, wpisujemy PIN, odbieramy gotówkę. Rutyna usypia czujność, a to właśnie na nią liczą przestępcy stosujący metodę, którą eksperci ds. bezpieczeństwa nazywają „cash trappingiem” lub w tym konkretnym przypadku – „card trappingiem”. W przeciwieństwie do skomplikowanych nakładek elektronicznych sczytujących pasek magnetyczny, ta technika opiera się na rozwiązaniach mechanicznych i psychologicznych.
Scenariusz ataku jest banalnie prosty, co czyni go trudnym do wykrycia dla systemów bankowych monitorujących transakcje. Złodzieje nie muszą hackować oprogramowania maszyny. Zamiast tego, w szczelinie czytnika kart umieszczają kawałek plastiku, drutu lub odpowiednio złożonego papieru. Często jest to materiał tak cienki, że niewidoczny na pierwszy rzut oka, ale wystarczająco wytrzymały, by zablokować mechanizm zwrotu karty.
Kiedy niczego nieświadomy klient wprowadza swoją kartę do urządzenia, transakcja może przebiec normalnie lub zostać przerwana. Problem pojawia się w momencie, gdy maszyna powinna oddać nam nasz „plastik”. Blokada sprawia, że karta fizycznie nie może wysunąć się ze slotu. Ekran bankomatu może wyświetlać komunikat o błędzie lub po prostu wrócić do ekranu startowego, sugerując, że urządzenie jest gotowe do obsługi kolejnego klienta, mimo że nasza karta wciąż tkwi w środku.
Naklejka, która usypia czujność
W tym momencie ofiara wpada w panikę. Karta została w środku, a bankomat nie reaguje na przyciski „Cancel” czy „Zwrot”. To naturalna reakcja stresowa, którą doskonale wykorzystują oszuści. Kluczowym elementem tego przekrętu nie jest sama blokada karty, ale to, co znajduje się na obudowie bankomatu. Złodzieje wcześniej naklejają na maszynę fałszywą informację z numerem telefonu do rzekomego „Serwisu Technicznego” lub „Centrum Pomocy Awaryjnej”.
Naklejki te są przygotowane profesjonalnie. Często zawierają logo popularnych sieci bankomatowych lub banków, używają oficjalnej czcionki i kolorystyki. Zdesperowany klient, widząc numer ratunkowy, odruchowo wybiera go, wierząc, że łączy się z operatorem urządzenia, który zdalnie rozwiąże problem lub przyśle technika.
Po drugiej stronie słuchawki nie ma jednak pracownika banku, lecz oszust. Rozmowa przebiega według ustalonego scenariusza socjotechnicznego. Przestępca gra rolę profesjonalnego konsultanta. Jest spokojny, rzeczowy, używa bankowego żargonu. Tłumaczy, że nastąpiła „rutynowa awaria podajnika” lub „zresetowanie systemu”. Aby uwiarygodnić swoją rolę, może zapytać o lokalizację bankomatu lub godzinę zdarzenia.
Kluczowy moment: wyłudzenie PIN-u
Celem całej tej mistyfikacji jest uzyskanie od ofiary kodu PIN. Fałszywy serwisant przekonuje, że kod jest niezbędny do „zdalnego anulowania transakcji”, „weryfikacji tożsamości właściciela karty” lub „odblokowania mechanizmu wysuwającego”. Często pada zapewnienie, że po podaniu kodu karta zostanie bezpiecznie wciągnięta do wnętrza maszyny (do tzw. kasetki zrzutowej), a bank odeśle ją pocztą na adres domowy w ciągu kilku dni roboczych.
W stresie, chcąc jak najszybciej rozwiązać problem, wielu klientów ulega tej manipulacji. Podają kod PIN, a następnie – uspokojeni zapewnieniem „konsultanta” – odchodzą od bankomatu, wierząc, że sprawa została załatwiona. To moment, na który czekają obserwujący z ukrycia złodzieje. Gdy tylko ofiara znika za rogiem, podchodzą do maszyny. Za pomocą prostych narzędzi (pęsety, haczyka) wyciągają zablokowaną papierkiem kartę. Mając fizyczny dostęp do karty oraz znając kod PIN, mają otwartą drogę do wyczyszczenia konta do zera – zarówno wypłacając gotówkę w innym bankomacie, jak i dokonując drogich zakupów.
Dlaczego banki nie zwracają pieniędzy?
Konsekwencje takiego ataku są bolesne nie tylko ze względu na utratę środków, ale także z powodu późniejszych problemów z procedurą reklamacyjną. Regulaminy wszystkich banków w Polsce jasno określają zasady bezpieczeństwa: kod PIN jest informacją poufną, którą klient ma obowiązek chronić. Nie wolno go ujawniać nikomu – ani policjantowi, ani pracownikowi banku, ani tym bardziej serwisantowi przez telefon.
W przypadku zgłoszenia kradzieży środków w wyniku opisanego oszustwa, bank bardzo często odrzuca reklamację, powołując się na „rażące niedbalstwo” użytkownika. Udostępnienie kodu PIN osobom trzecim jest złamaniem podstawowych zasad umowy o prowadzenie rachunku. W efekcie ofiara zostaje z pustym kontem i brakiem perspektyw na odzyskanie pieniędzy od instytucji finansowej. To sprawia, że prewencja i świadomość zagrożenia są absolutnie kluczowe.
Jak się bronić? Procedura bezpieczeństwa przy bankomacie
Korzystanie z bankomatów w 2026 roku wciąż jest bezpieczne, pod warunkiem zachowania odpowiednich środków ostrożności. Przede wszystkim, przed włożeniem karty do czytnika, warto poświęcić 5 sekund na inspekcję urządzenia. Należy sprawdzić, czy slot na kartę nie wygląda podejrzanie – czy nie wystają z niego dziwne elementy, czy nie ma śladów kleju lub taśmy, czy element ten nie jest poluzowany.
Jeżeli jednak dojdzie do sytuacji, w której karta zostanie zatrzymana, należy zachować zimną krew i zastosować się do żelaznych zasad:
- Nigdy nie odchodź od bankomatu: Jeśli podejrzewasz manipulację, zostań przy maszynie. Oszuści często obserwują sytuację z pobliskiego samochodu lub ławki. Twoja obecność uniemożliwia im wyjęcie karty.
- Ignoruj naklejki z numerami telefonów: Nie dzwoń na numery przyklejone na obudowie bankomatu, zwłaszcza jeśli wyglądają na doklejone niedbale lub różnią się szatą graficzną od reszty urządzenia.
- Kontaktuj się tylko przez oficjalne kanały: Numer do infolinii banku masz zawsze zapisany w telefonie (warto to zrobić wcześniej) lub znajdziesz go w aplikacji mobilnej oraz na rewersie innej karty tego samego banku. Jeśli korzystasz z bankomatu sieci zewnętrznej (np. Euronet, Planet Cash), szukaj numeru na ekranie powitalnym (oprogramowaniu), a nie na naklejkach.
- Zastrzeż kartę natychmiast: To najważniejszy krok. Wyciągnij telefon, zaloguj się do aplikacji bankowej i skorzystaj z funkcji blokady karty. W dzisiejszych czasach trwa to kilka sekund. Zablokowana karta staje się dla złodzieja bezużytecznym kawałkiem plastiku, nawet jeśli zna PIN.
Technologia sojusznikiem: zbliżeniowość i kody BLIK
Najlepszym sposobem na uniknięcie „połknięcia” karty przez bankomat jest… niewkładanie jej do środka. Nowoczesne technologie bankowe oferują alternatywy, które eliminują ryzyko fizycznego zablokowania nośnika. Coraz więcej bankomatów w Polsce wyposażonych jest w czytniki zbliżeniowe (NFC). Wystarczy przyłożyć kartę lub telefon do czytnika, aby autoryzować transakcję, bez konieczności wsuwania plastiku do szczeliny.
Jeszcze bezpieczniejszą metodą jest wypłata gotówki za pomocą kodu BLIK. W tym scenariuszu karta w ogóle nie jest potrzebna. Operację zatwierdzamy w aplikacji na własnym telefonie, co całkowicie eliminuje ryzyko skopiowania paska magnetycznego czy fizycznej kradzieży karty. Złodziej, nawet jeśli zamontował blokadę w czytniku, nie ma szans na przejęcie naszych danych, ponieważ w ogóle nie korzystamy z zagrożonego elementu maszyny.
Ważna rola edukacji finansowej
Metoda „na serwisanta” działa, ponieważ bazuje na zaufaniu do autorytetów i procedur. Oszuści doskonale wiedzą, że w sytuacji stresowej logiczne myślenie ustępuje emocjom. Dlatego tak ważne jest, aby rozmawiać o tego typu zagrożeniach z osobami starszymi, które są statystycznie częściej ofiarami tego typu manipulacji, ale także z młodszymi użytkownikami, którzy mogą nie znać „analogowych” metod kradzieży.
Banki nigdy nie proszą o podanie kodu PIN w rozmowie telefonicznej. Pracownik banku nie ma technicznej możliwości sprawdzenia, czy podany przez telefon PIN jest poprawny, ponieważ w systemach bankowych kody te są zaszyfrowane. Każda prośba o podyktowanie, wpisanie na klawiaturze telefonu lub wysłanie SMS-em kodu PIN jest w 100 procentach próbą oszustwa. Ta wiedza powinna być tak samo powszechna, jak zasada nierozmawiania z nieznajomymi.
Co to oznacza dla Ciebie?
Zagrożenie ze strony oszustów przy bankomatach jest realne, ale możesz się przed nim skutecznie bronić. Oto konkretne kroki, które powinieneś podjąć, aby chronić swoje finanse:
- Zapisz numer do swojego banku: Miej w telefonie bezpośredni numer na infolinię swojego banku (dział zastrzegania kart). W sytuacji stresowej szukanie go w internecie zajmuje cenny czas.
- Korzystaj z aplikacji mobilnej: Naucz się obsługiwać funkcję „Blokada kart” w aplikacji swojego banku. Powinieneś umieć to zrobić w kilka sekund, nawet w środku nocy. Pamiętaj, że w wielu bankach istnieje „blokada czasowa”, którą możesz łatwo cofnąć, jeśli karta jednak się odnajdzie.
- Wybieraj wypłaty bez karty: Jeśli to możliwe, korzystaj z wypłat za pomocą kodu BLIK lub technologii zbliżeniowej. To najskuteczniejsza metoda uniknięcia fizycznej kradzieży karty w bankomacie.
- Bądź nieufny wobec „pomocnych” nieznajomych: Jeśli karta utknie, a ktoś stojący w kolejce zacznie sugerować wpisanie PIN-u lub zadzwonienie pod dziwny numer – zachowaj dystans. To może być wspólnik oszusta.
- Oglądaj bankomat: Wyczul się na wszelkie niestandardowe elementy wystające ze szczeliny na kartę oraz na naklejki z numerami telefonów, które wyglądają na doklejone niedawno.

Z zawodu językoznawca i tłumacz języka angielskiego. W redakcji od samego początku.