Limit 500 zł na BLIK. Banki dokręcają śrubę i wprowadzają zmiany
Przelewy BLIK-iem i natychmiastowe przelewy to dziś chleb powszedni dla milionów Polaków. Szybko, wygodnie, bez wpisywania długich numerów kont. Ale od kilku miesięcy banki systematycznie wprowadzają coraz niższe limity na te operacje. Dla wielu klientów to niemiła niespodzianka, gdy podczas próby wysłania znajomemu 700 zł okazuje się, że przelew został odrzucony. Czy to kolejna utrudniająca życie regulacja, czy może przemyślana ochrona przed oszustami?

Fot. Shutterstock
Kiedy 500 zł to za dużo
Od maja i czerwca 2025 roku niektóre banki zaczęły drastycznie zmieniać limity płatności BLIK. Pierwszym, który zdecydował się na znaczące cięcia, był PKO BP. Obecnie domyślny limit na pojedynczy przelew BLIK wynosi tam 500 zł, a dzienny to zaledwie 1000 zł. Owszem, klient może go podnieść do 3000 zł w ustawieniach aplikacji, ale musi o tym wiedzieć i pamiętać. Bank tłumaczy to troską o bezpieczeństwo, choć dla wielu użytkowników brzmi to jak wymówka.
Podobne zmiany testuje mBank oraz Santander. W przypadku mBanku sytuacja jest nieco bardziej złożona. Od 14 stycznia 2026 roku bank zwiększył limit na pojedynczy przelew na numer telefonu z 1000 zł do 2000 zł, ale jednocześnie przelew realizowany na prośbę o przelew BLIK pozostał na poziomie 500 zł. To może być mylące, bo nie każdy klient wie, że istnieją dwa rodzaje przelewów BLIK na telefon i każdy ma swoje zasady.
W innych bankach limity też są zróżnicowane. W BNP Paribas można wykonać maksymalnie 30 przelewów na telefon dziennie, choć pojedyncze transakcje mają swoje ograniczenia. ING pozwala na większe kwoty w ramach przelewów natychmiastowych, ale BLIK też ma tu swoje pułapy. Każdy bank ustala własne zasady i często klienci dowiadują się o nich dopiero wtedy, gdy próbują wykonać operację przekraczającą limit.
Przelewy natychmiastowe to osobna historia
Jeśli myślisz, że przelewy natychmiastowe to ratunek przed niskimi limitami BLIK, czeka cię rozczarowanie. W PKO BP limit jednorazowy przelewu natychmiastowego wynosi 3000 zł, a dobowy to 6000 zł. To oznacza, że nawet jeśli pilnie potrzebujesz przelać komuś większą sumę, na przykład za remont czy sprzęt, musisz poczekać albo skorzystać ze standardowego przelewu, który może iść kilka godzin lub nawet do następnego dnia roboczego.
Z drugiej strony mBank od 14 stycznia 2026 roku zwiększył maksymalny limit na przelew w urządzeniach mobilnych do 50 000 zł (wcześniej było to 20 000 zł). Jednocześnie zmniejszył limit domyślny w serwisie transakcyjnym do 30 000 zł dla osób, które nie zmieniały swojego limitu. To ciekawy zabieg, który pokazuje, że bank stawia na aplikację mobilną jako bezpieczniejsze narzędzie niż przeglądarkowy dostęp do konta.
Największe możliwości w zakresie przelewów natychmiastowych ma ING, gdzie można jednorazowo przelać nawet 100 000 zł. To ogromna różnica w porównaniu do PKO BP. W praktyce oznacza to, że jeśli potrzebujesz szybko przelać większą kwotę, wybór banku ma ogromne znaczenie. Santander Bank Polska i UniCredit wyróżniają się tym, że oferują przelewy natychmiastowe całkowicie za darmo, podczas gdy większość banków pobiera za tę usługę około 5 zł za operację.
Dlaczego banki obniżają limity
Oficjalnie banki tłumaczą to bezpieczeństwem klientów. I faktycznie, ma to sens. Jeśli oszust przejmie dostęp do twojego konta bankowego, niższe limity ograniczają skalę strat. Zamiast ukraść 20 000 zł jednym przelewem, złodziej musiałby wykonać kilkadziesiąt operacji, co zwiększa szansę, że system antyfraudowy banku to wyłapie albo że ty sam zorientujesz się, co się dzieje.
Problem w tym, że dla uczciwych klientów to spore utrudnienie. Wyobraź sobie, że kupujesz używany sprzęt za 3000 zł i chcesz szybko przelać pieniądze sprzedawcy. W PKO BP natychmiastowy przelew to maksymalnie 3000 zł, więc akurat się zmieścisz, ale jeśli kwota byłaby wyższa, już nie. A BLIK? Zapomnij, tam limit to często 1000-2000 zł dziennie w najpopularniejszych bankach.
Banki coraz intensywniej monitorują transakcje w poszukiwaniu nietypowych wzorców. Algorytmy analizują, czy dana operacja pasuje do twojego profilu użytkownika. Jeśli zazwyczaj przelewasz po kilkaset złotych, a nagle próbujesz wysłać 10 000 zł, system może to zablokować i poprosić o dodatkowe potwierdzenie. To frustrujące, ale w obliczu rosnącej liczby oszustw bankowych takie zabezpieczenia stają się koniecznością.
Co nowego w 2026 roku
Jedną z najważniejszych zmian, która powinna wejść w życie w drugiej połowie 2026 roku, jest wprowadzenie okresu ochronnego po zmianie limitów transakcji w bankowości elektronicznej. Co to oznacza? Jeśli oszust uzyska dostęp do twojego konta i spróbuje podnieść limity przelewów, żeby wyprowadzić więcej pieniędzy, będzie musiał poczekać określony czas, zanim nowe limity zaczną obowiązywać. To da ci szansę na zauważenie problemu i zablokowanie konta, zanim dojdzie do kradzieży.
Kolejna istotna nowość to obowiązkowa weryfikacja odbiorcy płatności, znana jako Verification of Payee. System będzie porównywał dane podane przez ciebie przy zlecaniu przelewu z danymi posiadacza rachunku bankowego. Jeśli coś się nie zgadza, dostaniesz ostrzeżenie, że możesz paść ofiarą oszustwa. To szczególnie ważne przy przelewach na nieznanych odbiorców, na przykład przy zakupach przez internet od prywatnych sprzedawców.
Banki będą też musiały oferować przelewy natychmiastowe w euro bez dodatkowych opłat w stosunku do zwykłych przelewów. Terminy wdrożenia przypadają na rok 2027, ale pierwsze banki zaczną wprowadzać te zmiany już w 2026 roku. To szczególnie ważne dla osób, które często robią transgraniczne przelewy w ramach Unii Europejskiej.
Jak samemu ustawić limity
Większość banków pozwala na samodzielne zarządzanie limitami transakcji w aplikacji mobilnej lub serwisie internetowym. Możesz je zwiększyć lub zmniejszyć w zależności od potrzeb. Eksperci zalecają trzymanie niższych limitów na co dzień i podwyższanie ich tylko wtedy, gdy planujesz większą transakcję. Po jej wykonaniu warto wrócić do domyślnych, bezpieczniejszych ustawień.
W mBanku możesz wejść w ustawienia BLIK i dopasować limity do swoich potrzeb, choć bank ustala maksymalną dopuszczalną kwotę. W PKO BP limit dzienny BLIK możesz podnieść do 3000 zł, ale musisz to zrobić ręcznie w aplikacji. BNP Paribas nie pozwala na zmianę limitów BLIK, są one sztywno ustalone przez bank. Każda instytucja ma tu swoje zasady i warto je sprawdzić w swojej aplikacji bankowej.
Jeśli potrzebujesz regularnie wykonywać większe przelewy, zastanów się nad zmianą banku na taki, który oferuje wyższe limity. ING z limitem 100 000 zł na przelewy natychmiastowe będzie znacznie wygodniejszy dla kogoś, kto często operuje większymi kwotami, niż PKO BP z limitem 3000 zł. Santander może być dobrym wyborem, jeśli zależy ci na darmowych przelewach ekspresowych.
Co to oznacza dla czytelnika
Jeśli korzystasz z BLIK-a czy przelewów natychmiastowych, powinieneś wiedzieć, jakie limity obowiązują w twoim banku. Sprawdź to już dziś w aplikacji mobilnej, żeby uniknąć niemiłych niespodzianek w najmniej odpowiednim momencie. Być może odkryjesz, że twój domyślny limit to zaledwie 500 zł i będziesz musiał go podnieść, jeśli planujesz większe wydatki.
Pamiętaj też, że niskie limity to nie tylko utrudnienie, ale przede wszystkim zabezpieczenie przed kradzieżą. W 2026 roku oszustwa bankowe stają się coraz bardziej wyrafinowane i każdy z nas może paść ofiarą ataku. Phishing, fałszywe SMS-y podszywające się pod bank, złośliwe aplikacje wykradające dane logowania to tylko niektóre z zagrożeń. Niższe limity oznaczają, że nawet jeśli ktoś przejmie twoje konto, nie będzie mógł od razu wyprowadzić wszystkich pieniędzy.
Warto też zwrócić uwagę na nadchodzące zmiany w 2026 roku, szczególnie okres ochronny po zmianie limitów. To może uratować twoje oszczędności, jeśli oszust dotrze do twojego konta. Nie ignoruj też powiadomień z banku o podejrzanych transakcjach i nigdy nie udostępniaj kodów SMS ani kodów BLIK nikomu, nawet osobie podającej się za pracownika banku. Prawdziwy pracownik nigdy o to nie poprosi.
Jeśli uważasz, że limity w twoim banku są dla ciebie zbyt niskie i często musisz wykonywać większe przelewy, rozważ zmianę banku na taki z wyższymi limitami. Różnice między instytucjami są ogromne i czasem warto poświęcić weekend na przeniesienie konta, żeby zyskać większą swobodę w zarządzaniu pieniędzmi. Z drugiej strony, jeśli zależy ci przede wszystkim na bezpieczeństwie i rzadko wykonujesz duże przelewy, niskie limity mogą być dla ciebie zaletą, a nie wadą.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Zawodowo interesuje się prawem i ekonomią.