Algorytm odcina dostęp do pieniędzy w sekundy. Blokada konta bez ostrzeżenia to nie błąd banku
Logujesz się do bankowości, by zrobić przelew dla pracownika lub kontrahenta, i widzisz odmowę. Środki są na koncie, ale nie możesz ich ruszyć. Myślisz, że to awaria techniczna? Niestety, coraz częściej jest to efekt działania bezwzględnego systemu, który w mgnieniu oka zamraża finanse firmy. System STIR w 2026 roku działa skuteczniej niż kiedykolwiek, a algorytmy skarbówki nie znają litości.

Fot. Shutterstock
Wielu przedsiębiorców, a nawet osób prywatnych prowadzących działalność, żyje w przekonaniu, że blokada konta przez Urząd Skarbowy poprzedzona jest długim postępowaniem, wezwaniami i pismami. Nic bardziej mylnego. W polskim systemie bankowym działa „cichy policjant” – System Teleinformatyczny Izby Rozliczeniowej (STIR). To potężne narzędzie analityczne, które w czasie rzeczywistym prześwietla miliony transakcji dziennie, szukając anomalii mogących wskazywać na wyłudzenia skarbowe lub pranie pieniędzy.
Gdy algorytm uzna, że dany przelew lub seria transakcji wygląda podejrzanie, alarm trafia do Szefa Krajowej Administracji Skarbowej. Decyzja o blokadzie zapada błyskawicznie. Przedsiębiorca dowiaduje się o niej dopiero w momencie, gdy jego karta płatnicza przestaje działać, a przelewy są odrzucane. Nie ma tu miejsca na wcześniejsze wyjaśnienia czy „czynny żal”.
72 godziny, które mogą zniszczyć firmę
Pierwsza blokada nakładana jest zazwyczaj na 72 godziny. Dla urzędników to czas na wstępną weryfikację podejrzeń. Dla przedsiębiorcy to trzy dni paraliżu. Jednak prawdziwy dramat zaczyna się, gdy Szef KAS uzna, że ryzyko uszczuplenia należności podatkowych jest wysokie. Wtedy blokada może zostać przedłużona na czas oznaczony – nawet do 3 miesięcy.
Dla małej lub średniej firmy kwartał bez dostępu do gotówki to wyrok śmierci. Zablokowane konto oznacza brak możliwości:
-
opłacenia składek ZUS i podatków (co generuje kolejne problemy),
-
wypłaty wynagrodzeń dla pracowników,
-
uregulowania faktur za towar czy usługi.
Przedsiębiorca staje się niewypłacalny z dnia na dzień, tracąc wiarygodność w oczach kontrahentów i banków, które często w takiej sytuacji wypowiadają umowy kredytowe.
Algorytm nie widzi człowieka, widzi ryzyko
W 2026 roku system STIR jest bardziej czuły niż w latach poprzednich. W sieci algorytmów wpadają już nie tylko słupy czy zorganizowane grupy przestępcze wyłudzające VAT, ale także uczciwi przedsiębiorcy, którzy nieświadomie weszli w relację z nieuczciwym kontrahentem. Wystarczy jeden przelew od firmy znajdującej się na „czarnej liście” algorytmu, by system oflagował nasze konto jako element karuzeli podatkowej.
Ryzykowne są również nietypowe zachowania na koncie, takie jak nagły, skokowy wzrost obrotów, szybkie transfery dużych kwot zaraz po ich otrzymaniu (tzw. tranzyt pieniędzy) czy dokonywanie transakcji z podmiotami z rajów podatkowych.
Co to oznacza dla Ciebie? [PORADNIK]
Blokada STIR to sytuacja kryzysowa. Warto wiedzieć, jak zminimalizować ryzyko i co robić, gdy mleko się rozleje.
1. Weryfikuj kontrahentów (Biała Lista) To Twoja pierwsza linia obrony. Zanim przelejesz komukolwiek większą kwotę, sprawdź go na Białej Liście podatników VAT. Jeśli numeru konta tam nie ma, a Ty wykonasz przelew, nie tylko nie zaliczysz tego w koszty, ale też ściągniesz na siebie uwagę algorytmów KAS.
2. Oddzielaj konto prywatne od firmowego Jeśli prowadzisz jednoosobową działalność gospodarczą, nigdy nie używaj konta osobistego (ROR) do rozliczeń firmowych na dużą skalę. Algorytmy są wyczulone na mieszanie przepływów prywatnych z biznesowymi. Nagłe wpływy „firmowe” na konto prywatne mogą zostać potraktowane jako próba ukrycia obrotów.
3. Nie panikuj przy awarii, ale działaj przy blokadzie Jeśli karta nie działa, najpierw zadzwoń do banku. Jeśli konsultant poinformuje Cię lakonicznie, że „konto jest zablokowane i nie może udzielić informacji”, z dużym prawdopodobieństwem jest to blokada KAS. Wtedy czas gra na Twoją niekorzyść.
4. Droga prawna jest trudna, ale konieczna Od postanowienia o blokadzie można się odwołać, ale wniesienie zażalenia nie zdejmuje blokady automatycznie. Niestety, sądy administracyjne często orzekają po czasie, gdy dla firmy jest już za późno. Dlatego kluczowe jest niedopuszczenie do przedłużenia blokady z 72 godzin do 3 miesięcy – w tym krótkim oknie czasowym pomoc profesjonalnego doradcy podatkowego lub prawnika jest niezbędna, by przedstawić dowody na legalność transakcji.

Z zawodu językoznawca i tłumacz języka angielskiego. W redakcji od samego początku.