Cena złota może wystrzelić o 200%, zwiastując hiperinflacyjny reset
Światowy rynek metali szlachetnych wkroczył w fazę gwałtownych turbulencji, które eksperci porównują do największych załamań z 2008 i 2012 roku. Mimo ostatnich spadków notowań, Eric Griffin, dyrektor generalny ITM Trading, alarmuje, że obecna sytuacja to jedynie „szum medialny” maskujący przygotowania do gigantycznego resetu dolara. Według jego kalkulacji, realna wartość złota w 2026 roku powinna oscylować w granicach 15–16 tysięcy dolarów za uncję, co oznaczałoby wzrost o ponad 200% względem obecnych poziomów.

Fot. Warszawa w Pigułce
W lutym 2026 roku na rynku fizycznego kruszcu pojawiają się sygnały, których nie sposób zignorować: deficyt fizycznego metalu doprowadził do powstania 6-tygodniowych zatorów w dostawach, a najwięksi handlarze zaczynają limitować sprzedaż. Griffin ostrzega, że po dekadach pompowania systemu sztuczną płynnością przez Rezerwę Federalną, świat stoi u progu hiperinflacji porównywalnej z historycznymi kryzysami w Zimbabwe czy Niemczech Weimarskich. Prawdziwym zagrożeniem nie jest chwilowa recesja, lecz całkowita utrata siły nabywczej walut fiducjarnych.
Fizyczne złoto znika z rynku: Popyt miażdży podaż
Obserwacje z „pierwszej linii frontu” handlu kruszcami wskazują na głęboki rozdźwięk między cenami giełdowymi a dostępnością kruszcu w formie fizycznej.
Zaległości u sprzedawców: Niedobory sprawiły, że na zamówione złoto trzeba czekać od 4 do 6 tygodni.
Limity zakupowe: Duże firmy handlowe wprowadzają progi wejścia, odmawiając realizacji transakcji poniżej 10 tysięcy dolarów z powodu braku towaru.
Banki centralne kupują: Światowi regulatorzy gromadzą rekordowe ilości metalu, przygotowując się na nadchodzącą dewaluację dolara.
Likwidacja „słabych rąk”: Gwałtowne wahania cen, sięgające 100 dolarów dziennie, mają na celu wyeliminowanie z rynku drobnych spekulantów.
Reset dolara i polityczna presja na niskie stopy
Ekspert podkreśla, że bez względu na to, kto zasiada w fotelu prezesa Fed, system zmierza w kierunku nieuniknionej dewaluacji.
- Pułapka nieruchomości:** Prezydent Trump domaga się niskich stóp procentowych, aby ratować sektor nieruchomości komercyjnych przed falą bankructw.
- Koszty długu:** Biurowce i hotele finansowane przy tanim pieniądzu (3-4%) nie są w stanie przetrwać przy obecnych kosztach refinansowania.
- Spadek wartości:** Wyceny nieruchomości spadły już o 20-30%, co wymusza na bankierach powrót do polityki drukowania pieniądza.
- Złoto jako ubezpieczenie:** Kruszec pozostaje jedynym aktywem poza systemem bankowym, które zachowuje funkcję pieniądza w czasach chaosu.
W 2026 roku musisz przestać traktować złoto jako instrument do szybkiego zarobku, a zacząć postrzegać je jako polisę ubezpieczeniową na wypadek hiperinflacji. Jeśli planujesz zabezpieczyć swój kapitał, weź pod uwagę, że zakup fizycznego metalu może obecnie wymagać dłuższego oczekiwania na dostawę.
W dobie nadchodzącego resetu walutowego posiadanie aktywów poza cyfrowym systemem bankowym staje się kluczowe dla zachowania siły nabywczej Twoich oszczędności. Przygotuj się na to, że prawdziwa cena złota wkrótce objawi się nie w giełdowych wykresach, ale w gwałtownym wzroście kosztów życia i utracie wartości pieniądza, który trzymasz na koncie.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.