Europejski Bank Centralny z ważnym zaleceniem do Europejczyków: „zachowaj spokój, noś przy sobie”
Przez lata powtarzano, że gotówka odchodzi do lamusa. Banki zachęcały do aplikacji, sklepy stawiały terminale, a część kawiarni po cichu przestawała przyjmować banknoty. Potem nadszedł 28 kwietnia 2025 roku w Madrycie i 3 stycznia 2026 roku w Berlinie. Przez kilka do kilkunastu godzin karty, aplikacje i bankomaty przestały istnieć. Pieniądze w portfelu miał tylko ten, kto wcześniej trafił na banknot. Europejski Bank Centralny wyciągnął wnioski i wydał oficjalne zalecenia dla wszystkich obywateli UE: gotówka w domu to nie przesąd dziadków, ale podstawa bezpieczeństwa finansowego.

Fot. Shutterstock
EBC wydał zalecenia: „Zachowaj spokój i noś przy sobie gotówkę”
We wrześniu 2025 r. Europejski Bank Centralny opublikował raport zatytułowany „Zachowaj spokój i noś przy sobie gotówkę”. Dokument stwierdza wprost, że banknoty i monety pełnią rolę zapasowego koła systemu płatniczego – i ta rola nie jest tylko teoretyczna.
Analiza EBC pokazuje, że podczas pandemii COVID-19, inwazji Rosji na Ukrainę i regionalnych awarii prądu popyt na banknoty gwałtownie rósł. W krajach graniczących z Ukrainą i Rosją liczba wypłat gotówki skoczyła zaraz po wybuchu wojny. Ludzie reagowali na niepewność w jeden sprawdzony sposób – tworzyli własne rezerwy płynności.
Płatności cyfrowe są szybkie, wygodne i bezpieczne. Ale tylko dopóki działają prąd i internet. Gdy choćby jeden z tych elementów zawodzi – a Berlin i Madryt pokazały, że może to nastąpić bez żadnego ostrzeżenia – karty i aplikacje stają się bezużytecznymi kawałkami plastiku i oprogramowania.
Pięć sekund, które sparaliżowały Półwysep Iberyjski
28 kwietnia 2025 r. o godz. 12:33 Hiszpania straciła nagle 15 GW mocy – równowartość 60% bieżącego zapotrzebowania całego kraju. System energetyczny załamał się w ciągu 5 sekund. Portugalia, zsynchronizowana z hiszpańską siecią, runęła razem z nią.
Madryt i Lizbona stanęły. Metro ewakuowało pasażerów ze stacji, sygnalizacja świetlna wygasła, ludzie utknęli w windach, a lotniska przeszły na generatory. Na ulicach nie było chaotycznych tłumów – był tylko jeden problem: płatności cyfrowe przestały działać. Terminale nie przyjmowały kart. Aplikacje bankowe nie łączyły się z serwerami. Przez 12 godzin gotówka była jedynym środkiem wymiany handlowej na terenie 2 państw liczących łącznie ok. 57 mln mieszkańców. Sklepy przyjmowały wyłącznie banknoty – kolejki tworzyły się tam, gdzie ktoś miał przy sobie fizyczne pieniądze. Ci bez gotówki nie mogli kupić nawet butelki wody.
Sabotaż w Berlinie: 45 tysięcy domów bez prądu i bez pieniędzy
Niecały rok później, 3 stycznia 2026 r., mieszkańcy Lichterfeldu, Zehlendorfu i Wannsee w zachodnim Berlinie obudzili się w ciemnościach. Około 45 tys. gospodarstw domowych straciło prąd po celowym podpaleniu kabli wysokiego napięcia nad kanałem Teltow. Odpowiedzialność za atak wzięła na siebie lewicowo-ekstremistyczna grupa Vulkangruppe.
Scenariusz był znajomy: bankomaty wyłączone, terminale martwe, aplikacje bezużyteczne. Ci z banknotami w portfelu radzili sobie. Reszta czekała. Temperatura w mieszkaniach z wyłączonymi systemami grzewczymi spadła do 7 stopni Celsjusza. Władze Berlina uruchomiły punkty kryzysowe, a wojsko dostarczyło 9 tys. litrów paliwa dla agregatów. Pełne przywrócenie zasilania zajęło prawie tydzień.
To nie była awaria techniczna, którą można było przewidzieć i której można się było ustrzec przez czujność. Kable zostały podpalone celowo, w nocy, bez żadnego ostrzeżenia. Mieszkańcy zasnęli w piątkowy wieczór w normalnym mieście, a obudzili się bez dostępu do pieniędzy.
Polska też w obszarze ryzyka
Byłoby wygodnie potraktować Berlin i Madryt jako odległe anegdoty. Tyle że w Polsce w drugiej połowie 2025 r. doszło do serii incydentów, które trudno zbyć machnięciem ręki.
We wrześniu 2025 r. wielogodzinne przerwy w dostawie prądu dotknęły część Mazowsza i województwa łódzkiego – bankomaty nie działały, sklepy przechodziły na tryb gotówkowy, stacje paliw wstrzymywały sprzedaż. W październiku seria awarii sieci telekomunikacyjnych na kilka godzin odcięła użytkowników od internetu mobilnego i bankowości elektronicznej. W listopadzie służby potwierdziły próby ingerencji w infrastrukturę krytyczną, w tym elementy sieci energetycznej i systemów sterowania. Do długotrwałych blackoutów nie doszło, ale procedury kryzysowe zostały uruchomione, a instytucje państwowe określiły zagrożenia jako hybrydowe.
Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński już w 2024 r. mówił wprost: „Jesteśmy krajem frontowym, a gotówka pełni rolę, której nic nie może zastąpić w sytuacji ataku cybernetycznego. Kiedy obejmie on wszystkie formy płatności bankowych, wtedy pozostaje tylko gotówka.”
Cyberatak na infrastrukturę bankową może zablokować dostęp do kont na wiele dni. Sabotaż wobec operatorów telekomunikacyjnych uniemożliwia logowanie do aplikacji. Awaria serwerów dostawców usług płatniczych zamyka dostęp do kart. W każdym z tych scenariuszy banknoty działają bez zakłóceń – nie potrzebują ani prądu, ani zasięgu, ani serwerów.
Polska wydaje poradnik na wypadek kryzysu – i też wspomina o gotówce
W grudniu 2025 r. Poczta Polska rozpoczęła dystrybucję „Poradnika bezpieczeństwa” opracowanego przez Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Do 15 stycznia 2026 r. egzemplarze trafiły do mieszkańców województw lubelskiego, podlaskiego i warmińsko-mazurskiego. Pozostałe regiony dostają broszury sukcesywnie.
Wśród zaleceń znalazł się apel o posiadanie gotówki w małych nominałach – jako elementu zestawu kryzysowego pozwalającego na funkcjonowanie przez 72 godziny bez dostępu do prądu, wody i sklepów. RCB zaleca przechowywanie banknotów w wodoodpornym etui razem z dokumentami, kartą kontaktową i podstawowymi lekami.
Ile gotówki zalecają poszczególne kraje?
Rekomendacje różnią się między państwami, ale kierunek jest ten sam. Holandia, Austria i Finlandia zalecają swoim obywatelom posiadanie 70-100 euro na osobę – to kwota wystarczająca na przeżycie 72 godzin i zakup żywności, leków oraz podstawowych produktów. Niemcy przyjmują ostrożniejsze podejście: rodzina powinna dysponować minimum 500 euro. Szwedzi wyznaczyli poprzeczkę najwyżej – władze rekomendują rezerwę na cały tydzień, obejmującą żywność, leki i paliwo.
Psycholog biznesu Izabela Kielczyk zwróciła uwagę w rozmowie z Interią Biznes na aspekt, o którym rzadko się mówi: „Czasem wystarczy niewielka kwota, tyle, by przeżyć 2-3 dni, może tydzień. Już taka suma może dać psychologiczne poczucie bezpieczeństwa.”
Właściwy poziom rezerwy zależy od indywidualnej sytuacji. Przedsiębiorcy potrzebują gotówki na bieżące rozliczenia. Rodziny z małymi dziećmi – na nieprzewidziane wizyty u lekarza. Seniorzy – na leki i podstawowe zakupy. We wszystkich przypadkach kluczowa jest jedna zasada: małe nominały. Banknot 200 zł jest bezużyteczny, gdy sklep nie ma reszty i nie może jej wydać.
Prawo mówi: przedsiębiorca nie może odmówić przyjęcia banknotów
Warto wiedzieć, że zgodnie z art. 32 ustawy o Narodowym Banku Polskim (Dz.U. z 2022 r. poz. 2025) banknoty i monety emitowane przez NBP są prawnym środkiem płatniczym na terenie kraju. Przedsiębiorcy nie mogą odmówić przyjęcia gotówki od konsumenta – nawet jeśli wywiesili przy kasie informację, że „przyjmują wyłącznie karty”. Dla transakcji między przedsiębiorcami obowiązuje jednak limit: zgodnie z art. 19 ustawy Prawo przedsiębiorców (Dz.U. z 2025 r. poz. 1480) płatności gotówkowe między firmami nie mogą przekraczać 15 tys. zł dla jednej transakcji. Powyżej tej kwoty wymagany jest przelew. Dla konsumentów żadnych ograniczeń nie ma.
EBC zapewnia jednocześnie, że planowane cyfrowe euro ma gotówkę uzupełniać, nie zastępować. Krajowe banki centralne zachowają obowiązek świadczenia bezpłatnych usług gotówkowych, a banknoty pozostaną prawnym środkiem płatniczym w całej strefie euro.
Co trzymać w domu i jak to przechowywać
Na podstawie zaleceń EBC, Rządowego Centrum Bezpieczeństwa i dostępnych rekomendacji krajowych kilka praktycznych wskazówek:
- Ile gotówki: dla polskich realiów rozsądne minimum to 500-1000 zł na rodzinę. Wystarczy na 3-7 dni podstawowych wydatków. Jeśli ktoś prowadzi działalność gospodarczą lub ma w rodzinie osoby wymagające regularnych leków – warto zwiększyć tę kwotę.
- Jakie nominały: przede wszystkim 20 i 50 zł, uzupełnione o kilka banknotów po 100 zł. Nominały 200 i 500 zł są trudne w użyciu, gdy sklep ma ograniczone możliwości wydawania reszty lub gdy brakuje drobnych w całym otoczeniu.
- Gdzie przechowywać: w domu, w bezpiecznym i suchym miejscu – wodoodporne etui, metalowa puszka lub domowa szafka niedostępna dla dzieci. Nie warto trzymać całej rezerwy w jednym miejscu. Część gotówki – minimum 100-200 zł – powinna być stale w portfelu.
- Co jeszcze do zestawu kryzysowego: kopie dokumentów na papierze, lista ważnych numerów telefonów zapisana ręcznie (rozładowany smartfon staje się bezużyteczny), latarka z bateriami, mała apteczka oraz zapas wody i żywności na 3 dni. RCB zaleca też ustalenie z rodziną miejsca spotkania na wypadek awarii – gdy nie ma prądu i internetu, koordynacja przez komunikatory staje się niemożliwa.
- Czego nie robić: nie wypłacać jednorazowo dużych sum w obliczu paniki – to destabilizuje system bankowy i niczemu nie służy. Rezerwa gotówkowa ma sens jako spokojnie gromadzony bufor bezpieczeństwa, nie jako reakcja na kryzys, który już trwa.
Berlin i Madryt to nie odległe katastrofy z kroniki filmowej. To sygnały, które EBC, NBP i polskie instytucje bezpieczeństwa potraktowały poważnie. Odpowiedź na nie nie wymaga wielkich przygotowań – wystarczy kilkaset złotych w szufladzie i nawyk noszenia gotówki w portfelu.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.