Cała Europa ruszyła do bankomatów. Banki, rządy i politycy apelują, by wyciągać pieniądze [14.03.2026]

W ciągu zaledwie kilku miesięcy Polska przeżyła atak na system płatności BLIK, paraliż terminali w sklepach całego kraju i eksplozję ładunku wybuchowego na jednej z głównych linii kolejowych. To nie seria przypadków. I coraz więcej Polaków najwyraźniej wyciąga z tego właściwy wniosek – bo gotówka w obiegu osiągnęła wartość, jakiej nie widzieliśmy od lat.

Fot. Warszawa w Pigułce

Jesień 2025: 3 miesiące, które zmieniły myślenie o bezpieczeństwie

13 września 2025 roku, w sobotnie południe, w sklepach w całej Polsce przestały działać terminale płatnicze obsługiwane przez operatora eService. Klienci Lidla, Biedronki i Rossmanna porzucali pełne wózki, kierowcy na stacjach benzynowych nie mogli zapłacić za paliwo. Awaria trwała kilka godzin – do około 15:00. Ministerstwo Cyfryzacji po analizie wykluczyło atak hakerski, wskazując na błąd techniczny. Skutek był jednak identyczny jak przy celowym działaniu: kto nie miał przy sobie gotówki, nie zrobił zakupów.

Dwa miesiące później, 1 i 3 listopada 2025 roku, Polska przeszła już przez coś poważniejszego. W dniu Wszystkich Świętych system BLIK przestał generować kody – nie przez przeciążenie ruchem zakupowym, ale przez dwie kolejne fale ataku DDoS (Distributed Denial of Service), wymierzone w infrastrukturę polskiego sektora finansowego. Minister Cyfryzacji Krzysztof Gawkowski potwierdził, że mieliśmy do czynienia z celowym działaniem zewnętrznym. Tysiące ludzi stało przy kasach, bezradnie patrząc na ekrany zablokowanych telefonów. Środki na kontach były bezpieczne – ale całkowicie niedostępne.

W połowie listopada przyszedł kolejny cios, tym razem fizyczny. 15 i 16 listopada 2025 roku na trasie Warszawa-Lublin, w rejonie miejscowości Mika i Gołąb niedaleko Puław, doszło do aktów dywersji na infrastrukturze kolejowej. W Mika na tory podłożono ładunek wybuchowy, który zniszczył torowisko. W Gołąb na szynach znaleziono metalowy element mogący doprowadzić do wykolejenia – obok niego leżało urządzenie teleinformatyczne nienależące do infrastruktury PKP. Pociąg relacji Świnoujście-Rzeszów z 475 pasażerami na pokładzie zatrzymał się awaryjnie. Nikomu nic się nie stało. Premier Donald Tusk oficjalnie potwierdził, że to akt dywersji. Śledztwo doprowadziło do zatrzymania ukraińskich obywateli działających na zlecenie rosyjskich służb. To był – jak przypominały media – pierwszy taki przypadek na polskich torach od 90 lat.

Polska numerem jeden wśród celów hakerów w UE

Ataki na BLIK i awarie terminali nie są incydentami wyrwanymi z kontekstu. Stanowią fragment znacznie szerszego obrazu. W 2025 roku CERT Polska i Ministerstwo Cyfryzacji zarejestrowały ponad 222 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa – to dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. Zablokowano 1,8 mln podejrzanych wiadomości SMS z próbami phishingu. Minister Gawkowski nie owijał w bawełnę: „Jesteśmy najbardziej atakowanym państwem w UE. Odpieramy ponad 99 proc. dziennie ataków” – mówił w wywiadzie dla rp.pl w listopadzie 2025 roku, dodając, że przy tej skali nawet ułamek procent ataków, które przebijają obronę, oznacza dziesiątki realnych incydentów tygodniowo.

Do tego dochodzi seria ataków ransomware na polskie instytucje – w styczniu 2025 roku ofiarą był EuroCert (lider w zakresie certyfikatów elektronicznych, potencjalny wyciek numerów PESEL i serii dowodów osobistych), a Zakład Usług Komunalnych w Szczecinie trafił na cel 15 stycznia. Raport Defence24 dotyczący rosyjskich działań hybrydowych wskazał, że w latach 2020-2025 w Polsce odnotowano ponad 100 incydentów obejmujących cyberataki, sabotaż infrastruktury i operacje dezinformacyjne. Równoczesne uderzenie w tory kolejowe i systemy płatnicze w tej samej jesieni 2025 roku nie wygląda na zbieg okoliczności.

Badanie NBP: 69 proc. Polaków trzyma gotówkę „na wszelki wypadek”

Polacy coraz wyraźniej wyciągają własne wnioski z tego, co się dzieje. Z badań opinii publicznej przeprowadzonych na zlecenie Narodowego Banku Polskiego (prezentowanych podczas Kongresu Obsługi Gotówki w 2025 roku) wynika, że 69 proc. ankietowanych trzyma gotówkę odłożoną na tzw. wszelki wypadek – najczęściej w kwocie do 5 tys. złotych. Co istotne, 27 proc. respondentów wskazało wprost, że gotówka jest dla nich ważna, bo „działa w każdych warunkach – również przy braku zasilania czy zasięgu internetu”. To nie jest nostalgiczne przywiązanie do banknotów. To racjonalne ubezpieczenie.

Liczby to potwierdzają. Jak podała „Rzeczpospolita” na podstawie danych NBP, wartość gotówki w obiegu w Polsce osiągnęła na koniec 2025 roku 456 mld zł – wzrost o ponad 14 proc. rok do roku. Dla porównania: jeszcze w połowie 2024 roku wartość ta wynosiła 393 mld zł. Gotówka nie przynosi żadnych odsetek, a mimo to Polacy sięgają po nią coraz chętniej. Piotr Bielski, ekonomista Santander Bank Polska, komentując dane w „Rzeczpospolitej”, wskazał na „utrzymującą się niepewność, która skłania do budowania finansowej poduszki bezpieczeństwa” jako jeden z kluczowych czynników tego trendu.

Zjawisko to – określane w analizach jako cash hoarding – ma w Polsce precedens. Podobne skoki wartości gotówki w obiegu obserwowano po wybuchu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku oraz podczas pandemii COVID-19. Teraz powtarza się w odpowiedzi na wojnę hybrydową prowadzoną częściowo na polskim terytorium.

RCB mówi wprost: rezerwa na 3-7 dni, nie na 72 godziny

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa w oficjalnych wytycznych dotyczących tzw. plecaka ewakuacyjnego wymienia gotówkę w niskich nominałach jako jeden z obowiązkowych elementów wyposażenia – obok latarki, radia na baterie, zapasów wody i żywności. Szczegół dotyczący nominałów jest kluczowy: w sytuacji awarii systemów sklepy, które jeszcze działają, błyskawicznie kończą drobne do wydawania reszty. Banknot 200 zł może nie wystarczyć, żeby kupić chleb i wodę – jeśli sprzedawca nie ma jak wydać reszty.

Polskie zalecenia idą dalej niż europejskie. Holenderski bank centralny DNB rekomenduje minimum 70 euro na dorosłego i 30 euro na dziecko – na 72 godziny. Szwedzki Riksbank wysłał obywatelom broszury zachęcające do trzymania gotówki „na tydzień życia”. RCB zaleca przygotowanie zapasów na 3 do 7 dni. Ta różnica w skali zaleceń dobrze oddaje, jak poważnie polskie służby oceniają ryzyko w naszym regionie Europy.

Co to oznacza dla Ciebie? Co konkretnie zrobić? Dlaczego właśnie teraz?

Żaden z opisanych incydentów nie zapowiedział się z wyprzedzeniem. Awaria eService w we wrześniu nastąpiła w godzinach szczytowych zakupów. Atak na BLIK uderzył w dniu Wszystkich Świętych – przy gigantycznym ruchu płatniczym. Sabotaż na kolei miał miejsce nocą, na odizolowanym odcinku trasy. To właśnie dlatego gotówkowa rezerwa musi istnieć zanim zajdzie taka potrzeba – nie po.

Warto zacząć od prostego rachunku: ile Twoja rodzina wydaje dziennie na jedzenie, leki i ewentualny transport – i pomnożyć to przez 5 do 7 dni. To jest punkt wyjścia dla domowej rezerwy gotówkowej. Przynajmniej 30 proc. tej sumy powinny stanowić banknoty 10, 20 i 50 zł oraz monety – to właśnie te nominały mają wartość w sytuacji kryzysowej, gdy kasy nie są w stanie rozbić większych banknotów. Część rezerwy najlepiej trzymać w domu w bezpiecznym miejscu, część – według zaleceń RCB – bezpośrednio w plecaku ewakuacyjnym, w wodoodpornym etui.

Warto też pamiętać o zmianie, która weszła w życie w lutym 2026 roku: Visa i Mastercard wprowadziły nowe stawki opłat za wypłaty z bankomatów, oparte na modelu łączącym stałą kwotę i procent od wypłaconej sumy. Przy wypłacie 1 000 zł koszt operacji w sieci obcego banku może wzrosnąć nawet dwukrotnie – do ok. 3 zł za transakcję. To kolejny argument za tym, żeby nie czekać z wypłatą do momentu, gdy będzie pilnie potrzebna.

Polska nie jest krajem, który „może być” celem. Już jest – i statystyki cyberbezpieczeństwa, eksplozja na torach pod Puławami i pustki przy terminalach płatniczych we wrześniu to trzy niezależne dowody na to samo. Papierowy banknot w portfelu to dziś coś więcej niż anachronizm – to jedyna forma pieniądza, która działa bez prądu, internetu i serwera.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl