Nowe badanie nie pozostawia złudzeń. Polacy będą szturmowali sklepy. Przygotujcie się na gigantyczne kolejki
Trwa okres najsilniejszego natężenia ruchu w handlu. Najwięcej Polaków zaplanowało zakupy spożywcze właśnie na tydzień przed Wielkanocą – 29,6% (w 2025 roku – 29,1%). Do tego kilka dni przed świętami chce je zrobić 27% rodaków (więcej niż poprzednio – 21,2%). Dwa tygodnie przed terminem miało ruszyć do sklepów 25,1% konsumentów (w ub.r. – 18%). Natomiast z większym wyprzedzeniem już kupowało produkty na wielkanocny stół 12,6% osób (przed rokiem – 23,7%). Eksperci komentujący wyniki badania uważają, że Polacy uczą się zarządzać swoim budżetem i czasem w sposób coraz bardziej przemyślany. I dodają, że sieci handlowe, którym uda się rozładować szczyt zakupowy, mogą zyskać najwięcej.

Grafika poglądowa: Gemini/AI.
Według niedawno opublikowanego raportu pt. „Plany zakupowe Polaków na Wielkanoc 2026”, najwięcej osób postanowiło kupować art. spożywcze na świąteczny stół tydzień przed Wielkanocą – 29,6% (w 2025 r. – 29,1%). – Bez wątpienia wskazanie przez blisko 30% Polaków ww. terminu zakupów musi oznaczać spiętrzenie ruchu w sklepach. Sieci handlowe dobrze o tym wiedzą i z pewnością są dobrze przygotowane zarówno logistycznie, jak i kadrowo. Przewiduję, że zadbały o odpowiednie stany magazynowe i pełne półki. Myślę też, że zwiększyły ilość pracowników przy kasach i w działach obsługi klienta, bo to właśnie tam najczęściej tworzą się zatory – mówi dr Robert Orpych z Uniwersytetu WSB Merito.
Jak komentuje Mateusz Dąbrowski z Grupy Blix, to jest moment, w którym sieci handlowe uruchamiają najmocniejsze akcje promocyjne i szeroko komunikują swoje oferty w gazetkach oraz aplikacjach zakupowych. Wtedy konsumenci najczęściej realizują większe, kompleksowe zakupy, bo mają już rozeznanie w promocjach i dostępności produktów. Niewielka zmiana rdr. pokazuje raczej stabilność nawyków zakupowych Polaków niż wyraźną zmianę w ich podejściu.
– Tydzień przed Wielkanocą to zwykle okres największego ruchu w sklepach. Wówczas konsumenci kupują przede wszystkim produkty świeże – mięso, warzywa, pieczywo czy nabiał. Wcześniej uzupełniają zapasy produktów suchych. Dla sieci handlowych oznacza to konieczność dobrego przygotowania się zarówno pod względem zatowarowania, jak i organizacji pracy sklepów – wyjaśnia Julia Zagórowska z Grupy Blix.
Do tego dr Orpych zwraca uwagę na rosnącą popularność zakupów online i możliwość odbioru produktów w punktach click&collect. – To narzędzia do rozładowania tego szczytu. Sieci handlowe, które zaproponują konsumentom te alternatywy, mogą zyskać. Natomiast będą potrzebowały jeszcze zachęcić klientów do zmiany silnych przyzwyczajeń zakupowych. Bodźcem musi być prawdziwa korzyść, np. promocje dla tych, którzy zrobią zakupy wcześniej – przekonuje ekspert.
Z raportu wynika też, że na kilka dni przed Wielkanocą zaplanowało zakupy 27% Polaków (w 2025 roku – 21,2%). Dwa tygodnie przed świętami miało je zrobić 25,1% rodaków (18%). Natomiast już na początku marca br. kupowało produkty na wielkanocny stół 12,6% konsumentów (w ub.r. na początku kwietnia – 23,7%, wówczas Wielkanoc wypadała później). W przypadku dwóch ww. opcji nastąpiły wzrosty (odpowiednio o 5,8 p.p. i 7,1 p.p.). Widać, że zakupy z największym wyprzedzeniem zaliczyły spadek rdr. (o 11,1 p.p).
– Wzrosty w okresach poprzedzających same święta wskazują na to, że Polacy coraz częściej dzielą zakupy na fazy. Produkty trwałe kupują z dużym wyprzedzeniem, np. dwa tygodnie wcześniej. Natomiast artykuły świeże dokupują w ostatnich dniach przed Wielkanocą. Dodatkowo konsumenci, nauczeni doświadczeniem wysokich cen i tłumów z poprzednich lat, starają się przejąć kontrolę nad procesem zakupowym. Unikają kumulacji wszystkich wydatków w jednym momencie. Nie bez znaczenia pozostaje także wpływ ruchomej daty świąt – analizuje Mateusz Dąbrowski.
Z kolei 3% Polaków jeszcze nie wie, kiedy zrobi ww. zakupy (poprzednio – 4,3%). Dla 2,2% nie ma to znaczenia (w ubiegłym roku – 2,3%), a 0,5% nie zamierza niczego kupować (1,3%). Jak stwierdza Julia Zagórowska, tak niskie odsetki pokazują, że dla większości Polaków świąteczne zakupy są dobrze zaplanowanym elementem przygotowań do Wielkanocy. Konsumenci wiedzą dokładnie, kiedy spodziewać się najlepszych promocji w aplikacjach i kiedy na półkach pojawią się świeże, świąteczne produkty. Dla handlu to sygnał, że baza klientów jest stabilna i zaprogramowana na konkretne okna sprzedażowe. To pozwala sieciom na precyzyjne planowanie logistyki i kampanii marketingowych.
– Po trudnych doświadczeniach cenowych ostatnich lat konsumenci coraz częściej chcą rozłożyć zakupy w czasie, unikając zarówno tłoku w sklepach, jak i ryzyka braków na półkach w ostatniej chwili. To są znaczące zmiany, bo mówimy o kilku punktach procentowych. Jednakże ogólny obraz, jaki wyłania się z tych danych, jest pozytywny. Polacy uczą się zarządzać swoim budżetem i czasem w sposób coraz bardziej przemyślany – podsumowuje dr Robert Orpych z Uniwersytetu WSB Merito.
Źródło: Monday News
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.