Nocne kolejki na stacjach paliw. Kierowcy ruszyli tankować przed podwyżką
Wtorkowy wieczór na wielu stacjach paliw w Polsce wyglądał nietypowo. Kierowcy masowo ruszyli zatankować jeszcze przed północą. Powód był jeden – zapowiedziana zmiana cen paliw od środy. Byliśmy na jednej z warszawskich stacji i tuż przed północą ruch był wyraźnie większy niż zwykle.

Fot. Warszawa w Pigułce
Tuż przed północą tłumy przy dystrybutorach
Na miejscu widać było wyraźne poruszenie. Kolejki ustawiały się przy niemal każdym dystrybutorze, a kierowcy cierpliwie czekali, by zdążyć przed zmianą stawek.
Nie brakowało osób, które przyjechały specjalnie wieczorem, by uniknąć wyższych cen. Dla wielu nawet kilka groszy różnicy na litrze ma znaczenie, szczególnie przy pełnym tankowaniu.
Nowe ceny paliw już obowiązują
We wtorek wieczorem w Monitorze Polskim opublikowano nowe maksymalne stawki paliw. Od środy obowiązują wyższe limity cenowe.
Zgodnie z ogłoszeniem:
- benzyna 95 może kosztować maksymalnie 6,21 zł za litr
- benzyna 98 do 6,81 zł za litr
- diesel do 7,66 zł za litr
To kolejna korekta w ramach rządowego mechanizmu regulacji cen.
Kierowcy reagują błyskawicznie
Sytuacja pokazuje, jak szybko kierowcy reagują na informacje o zmianach cen. Wystarczy zapowiedź podwyżki, by na stacjach pojawił się zwiększony ruch.
Wieczorne tankowanie przed zmianą stawek stało się już niemal rutyną przy każdej zapowiedzi korekty cen.
Choć podwyżki są stosunkowo niewielkie, przy częstym tankowaniu mogą być odczuwalne. Szczególnie dla osób, które codziennie korzystają z samochodu.
Najbliższe dni pokażą, czy to tylko chwilowa korekta, czy początek kolejnych wzrostów. Jedno jest pewne – kierowcy uważnie śledzą każdą zmianę i reagują natychmiast.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.