Wpadł na salę operacyjną Szpitala Bielańskiego… przez sufit
Do niecodziennego wypadku doszło w Szpitalu Bielańskim – mężczyzna wpadł na blok operacyjny przez sufit. Był on pracownikiem firmy remontującej budynek. Jak podaje Gazeta Stołeczna, potknął się lub stanął na szklany fragment dachu, który pękł, i wpadł do śluzy na bloku operacyjnym.
22-latek montował instalację przeciwpożarową w Szpitalu Bielańskim, wpadł przez świetlik do śluzy na bloku operacyjnym – podaje Gazeta Stołeczna. Na szczęście robotnik ma jedynie poobcierane prawe przedramię. Informacje te częściowo potwierdza policja:
„Rzeczywiście otrzymaliśmy zgłoszenie o mężczyźnie, który wpadł do pomieszczenia na bloku operacyjnym” – potwierdza Rafał Retmaniak z Biura Prasowego Komendy Stołecznej Policji – „Nasze informacje mówiąc jednak o tym, że był to sufit podwieszany”.
Obcokrajowiec zatrudniony był legalnie, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
