Uwaga Rembertów! Właściciele małych psiaków! Mężczyzna 45-55 lat zabiera ludziom psy
Dostaliśmy taką wiadomość z zaprzyjaźnionej fundacji zajmującej się zaginionymi zwierzętami na terenie Warszawy i okolic. Uważajcie na swoje psy!
„Po terenie warszawskiego Rembertowa kręci się facet – wiek ok 45-55 lat, z brzuszkiem, łysawy, siwawy, często ubrany w szaro-granatowy dres – który ZABIERA LUDZIOM PSY! Prawdopodobnie jest nienormalny – przywołuje zwłaszcza małe, łagodne spuszczane ze smyczy pieski, może też kraść je spod sklepów!!! Opis sytuacji: przywołał do siebie psa shih-tzu mojej znajomej, następnie wziął go na ręce i zaczął się z nim oddalać. Znajoma na szczęście zdążyła zareagować, zaczęła krzyczeć do faceta, że wzywa policję. Wtedy jakby otrzeźwiał, puścił psa i uciekł. Dziś (05.03) byłam na spacerze ze swoimi malutkimi psami i córką tej znajomej – ona znów z sunią shih-tzu. Koleś koło nas dziwnie krążył, w końcu podszedł na 20 m, stanął i się gapił. Ja jeszcze wtedy nie wiedziałam, o co chodzi, kto to jest. Po paru min. odszedł. Dopiero córka znajomej, jak poszedł, roztrzęsionym głosem opowiedziała mi tę sytuację i to, że co jakiś czas go widuje. Uważajcie na zwierzaki i NIE SPUSZCZAJCIE ich ze smyczy, jeśli są bardzo ufne do ludzi, absolutnie nie zostawiajcie ich pod sklepami i niech z psiakami nie wychodzą MAŁE DZIECI (a takich sytuacji jest mnóstwo na co dzień, że to dzieciak 10-13 lat wyprowadza psa i jeszcze go spuszcza)!”
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
