Sąd: rowerzysta nie może dla wygody zjeżdżać ze ścieżki
Sąd Rejonowy w Warszawie orzekł, że rowerzysta nie może zjeżdżać ze ścieżki tylko po to, by ułatwić sobie trasę. Dodał, że jechanie po ścieżce jest obowiązkiem, a nie wyborem.
Rowerzysta Michał R., zrezygnował z jazdy po ścieżce rowerowej w Warszawie i zjechał na jezdnię. Policja ustaliła ponadto, że nie zastosował się on do sygnalizacji i przejechał na czerwonym świetle. Rowerzysta argumentował, że zrobił to ponieważ piesi i rowerzyści stanowili dla siebie zagrożenie. Przyznał się więc do stawianych mu czynów, ale nie do winy.
Inaczej widział to sąd, któy orzekł, że Michał R. zrobił to, by ułatwić sobie drogę. Postępowanie takie byłoby uzasadnione, gdyby korzystanie ze ścieżki rzeczywiście zwiększało zagrożenie dla niego lub innych uczestników ruchu. Sąd dodał, że rowerzysta w swojej obronie przyznawał, że zlekceważył przepisy drogowe i wskazał, że nie będzie się do nich stosował w przyszłości. W związkuz tym uznał winę Michała R. i otrzymał on karę 200 zł.
Wyrok ten będzie zapewne wyznacznikiem dla innych spraw tego typu.
Źródło: DoRzeczy
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
