Najczęściej zatrzymują nietrzeźwych kierowców. Tym razem było nieco inaczej. „Za czyn którego się dopuścił może grozić kara do dwóch lat pozbawienia wolności”
Policjanci z komisariatu rzecznego zatrzymali nietrzeźwego sternika łodzi wędkarskiej. 42-latek pływał łodzią zbyt blisko Zapory w Dębem, mając ponad dwa promile alkoholu w organizmie. Grozi mu za to kara do 2 lat pozbawienia wolności.
Policjanci komisariatu rzecznego z Nieporętu otrzymali informację o łodzi wędkarskiej znajdującej się zbyt blisko Zapory Wodnej w Dębem na rzece Narew. Oddzielony żółtymi bojami rejon przy zaporze wyłączony jest z ruchu wodnego. Wędkujący w tym rejonie mężczyźni na widok zbliżającej się łodzi policyjnej pośpiesznie zaczęli odpływać na włączonym silniku spalinowym.
Podczas kontroli policjanci wyczuli woń alkoholu od sternika łodzi. Mężczyzna odmówił poddania się badaniu stanu trzeźwości na miejscu, dlatego został przewieziony do komisariatu w Wieliszewie. Tam badanie wykazało, że ma ponad dwa promile alkoholu w organizmie.
Artykuł 178a kodeksu karnego określa, że mężczyźnie za czyn którego się dopuścił może grozić kara do dwóch lat pozbawienia wolności.
Przypominamy, że pływanie pod wpływem alkoholu jakimkolwiek sprzętem wodnym, który ma silnik, traktowane jest jak jazda autem w stanie nietrzeźwości.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
